Uwielbiamy go w karczmach, ale żołądek płaci wysoką cenę. Ten obiad godzinami zalega w jelitach

Uwielbiamy go w karczmach, ale żołądek płaci wysoką cenę. Ten obiad godzinami zalega w jelitach

Dodano: 
Placek po zbójnicku
Placek po zbójnicku Źródło: Shutterstock / foodandcook
W polskiej kuchni nie brakuje ciężkostrawnych potraw, które są ogromnym wyzwaniem dla żołądka i jelit. Rekordzistą pod względem ilości tłuszczu i kalorii jest posiłek, który chętnie jadamy zimą.

Są takie produkty i ich połączenia, które mocno obciążają układ pokarmowy, zmuszając żołądek, trzustkę, wątrobę i jelita do wzmożonej pracy. Proces ich trawienia może trwać nawet kilkadziesiąt godzin. W tym czasie jedzenie fermentuje w jelitach, powodując powstawanie toksyn i gazów. Najbardziej ciężkostrawne dania to te smażone i pełne mięsa, które są tłuste i obfitują w kalorie. Do największych „hitów” należy przy tym placek po zbójnicku.

Z czego jest placek po zbójnicku?

Placek zwany też zbójnickim, zbójeckim, węgierskim czy cygańskim składa się ze smażonego placka ziemniaczanego i porcji gulaszu mięsnego. To istna kumulacja najbardziej obciążających produktów i technik kulinarnych, które zmieniają go w tłuszczową bombę. Jeśli na dodatek używa się do niego smalcu, danie jest także bombą cholesterolową.

Podczas przygotowania na patelni porowate placki ziemniaczane działają jak gąbka i chłoną duże ilości tłuszczu. Natomiast gulasz przyrządza się tradycyjnie z tłustej łopatki wieprzowej, podsmażając ją na kolejnej porcji tłuszczu. Do tego często dochodzą skwarki czy boczek, a ponadto zasmażka i śmietana używana do zabielania dania. Skutek jest taki, że jedna porcja potrawy może dostarczać nawet 80-120 g tłuszczu. To oznacza, że z tego jednego składnika pochodzi aż 720-1080 kalorii!

Ile kcal ma placek po zbójnicku?

To danie to nie tylko masa tłuszczu, bo ziemniaki są bogate w węglowodany i również mają swoje kalorie. To sprawia, że sowita porcja placka zbójnickiego w restauracji (600-800 gramów) może zapewniać nawet 1200-1500 kcal. Dla osoby o średniej aktywności fizycznej to 70-80% dziennego zapotrzebowania na energię. Skromniejsza porcja 450 gramów w nieco lżejszej wersji to wciąż ponad 700 kcal.

Dlaczego placek zbójnicki jest tak niezdrowy?

Jest nie tylko tłusty, ale ma także wysoki indeks glikemiczny – to dwie cechy, które razem są najgorsze dla metabolizmu. Przetworzone ziemniaki powodują duży wyrzut insuliny, która „upycha” obecny we krwi tłuszcz prosto do komórek tłuszczowych. To powoduje szybkie zwiększanie się zapasów tłuszczu, zwłaszcza brzusznego.

Smażone placki i mięso w ciężkim sosie z przyprawami długo pozostają w żołądku i działają drażniąco, co zwykle skutkuje powstawaniem zgagi, odbijaniem się i nasileniem objawów refluksu. Taki posiłek jest jak kamień w żołądku, wywołując uczucie ciężkości i senność. To również wielkie obciążenie dla trzustki i wątroby, które muszą pracować na zwielokrotnionych obrotach. Regularne jedzenie takich dań prowadzi z czasem do rozwoju insulinooporności, zaburzeń metabolicznych i stłuszczenia wątroby.

Placki zawierają tylko śladowe ilości błonnika, co wraz z megaporcją tłuszczu i smażonym mięsem drastycznie spowalnia pasaż jelitowy. Wywołuje nasilenie procesów gnilnych, wzdęcia i dyskomfort, a jednocześnie sprzyja zaparciom.

Czytaj też:
Ten gulasz z dynią robi u mnie furorę. Z wieprzowiny, bez mleka kokosowego i tylko 209 kcal w porcji
Czytaj też:
Gdy zobaczyłam, ile kalorii ma Drwal, zrobiłam własnego. Mój burger ma ich połowę i smakuje obłędnie