Zamiast ogórków kiszę rzodkiewki. Tym sposobem są gotowe w 1-2 dni i chrupiące

Zamiast ogórków kiszę rzodkiewki. Tym sposobem są gotowe w 1-2 dni i chrupiące

Dodano: 
Ekspresowe kiszona rzodkiewka
Ekspresowe kiszona rzodkiewka Źródło: Shutterstock / Hera Yeko
Wiosenne warzywa kiszą się raz-dwa, więc korzystam, ile mogę. Zwykłe rzodkiewki zamieniam w ekspresowy dodatek do surówek i obiadów tym prostym sposobem.

Rzodkiewki są pyszne, ale ukiszone smakują jeszcze lepiej. Zamiast wkładać całe do słoika jak ogórki czy pomidory, tnę je w cienkie plasterki. To sprawia, że mój przetwór jest gotowy bez długiego czekania, nawet nazajutrz.

Tak robię kiszone rzodkiewki w plasterkach

Zaczynam od przygotowania solanki. Gotuję litr wody i rozpuszczam w niej łyżkę soli bez jodu, bo taka jest wolna też od antyzbrylaczy. Zwykły, nieco szary rodzaj kłodawski sprawdza się u mnie najlepiej. Porcję najlepiej zważyć, by było 20 g – to daje stężenie 2%. Hamuje rozwój bakterii psujących kiszonkę, a sprzyja tym fermentacyjnym. Roztwór studzę, by był tylko letni. Potrzebna ilość zależy od tego, czy na przetwór biorę jeden czy dwa słoiki. Zwykle zostaje nadmiar, ale wolę mieć go w zapasie, bo solanki nie da się szybko dorobić.

Szykuję także dodatki, które dają smak i zapobiegają gniciu i pleśnieniu. Oprócz czosnku to ziele angielskie, liście laurowe oraz ziarnisty pieprz. Słoiki natomiast wyparzam wraz z wieczkami. Tak samo dezynfekuję spodeczek, którym dociskam warzywo.

Gdy wszystko jest gotowe, kroję rzodkiewki i czosnek w cienkie plasterki, po czym je mieszam. Zwykle tak się nie robi, bo przy rozdrobnieniu fermentacja jest zbyt szybka. Mnie jednak właśnie o to chodzi. Choć między plasterkami zbiera się sporo powietrza, przy krótkim kiszeniu nie zaszkodzi tak, jak przy dłuższym. Staram się je wyciskać przy nakładaniu do słoika.

Nie zakręcam go, tylko przykrywam wieczkiem i odstawiam. Podkładam talerzyk, bo płyn może buzować i się przelać. Osłaniam też od światła. Smak sprawdzam następnego dnia, bo rzodkiewki zwykle są już kwaskowate i jeszcze nie całkiem miękkie. Robią się przy tym różowe, bo przechodzą barwnikiem ze skórki. Słoik zakręcam i chowam do lodówki, żeby przyhamować fermentację.

Przepis: Kiszone rzodkiewki w plasterkach

Szybki fermentowany przetwór z wiosennego warzywa.

Kategoria
Dodatek
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
15 min.
Czas gotowania
5 min.
Liczba porcji
4
Liczba kalorii
22 w każdej porcji

Składniki

  • 4 pęczki rzodkiewki
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • 3 nasiona ziela angielskiego
  • 8 nasion pieprzu
  • 1 litr wody
  • 1 łyżka niejodowanej soli (20 g)

Sposób przygotowania

  1. Szykowanie składnikówZagotuj wodę, rozpuść w niej sól i wystudź. Wyparz duży słoik. Gdy solanka będzie letnia, pokrój rzodkiewki i czosnek w cienkie plasterki, wymieszaj.
  2. Układanie rzodkiewekNa dno słoika włóż 1/3 przypraw i układaj ciasno rzodkiewki. Resztę dodatków dołóż w połowie słoika oraz na wierzch. Wlej solankę i dociśnij plasterki małym wyparzonym spodeczkiem.
  3. Fermentacja warzywaNałóż luźno wieczko na słoik, osłoń przed światłem i podstaw na talerzu na blacie kuchennym. Jeśli jest ciepło, sprawdź smak po 1-2 dniach, bo mogą być już dobre. Wtedy zakręć słoik i schowaj do lodówki.

To zrobisz kiszonkę z rzodkiewek inaczej

Bardziej chrupie będzie warzywo kiszone w całości, co jednak zajmie 3-5 dni. Jego smak podkręcą inne lub dodatkowe przyprawy. Warto zrobić ulubioną kompozycję.

Do rzodkiewek pasują zwłaszcza:

  • koper w baldachach lub koperek,
  • świeży chrzan,
  • nasiona gorczycy,
  • nasiona kolendry,
  • świeży imbir,
  • świeża papryczka chili.

Czytaj też:
Wieczorem miażdżę rzodkiewki, a następnego dnia mam obłędną surówkę. Spróbuj, a przepadniesz
Czytaj też:
Młodej kapusty nie kiszę, tylko robię małosolną. To najlepsza surówka do obiadu