Jak moja babcia piekła boczek, zawsze wychodził albo z gumowatą skórą, albo spalony na wiór. Zaskoczyło mnie, gdy odkryłem, że sekret idealnej chrupkości tkwi nie w długości pieczenia, a w dwóch różnych temperaturach. Od tamtej pory mój boczek zawsze wychodzi idealny.
Jakie przyprawy użyć do pieczenia boczku?
Boczek kocha proste, aromatyczne przyprawy, które podbijają jego mięsny smak. Ja najczęściej używam klasycznej, polskiej mieszanki: grubo mielonego czarnego pieprzu, majeranku i roztartego w dłoniach kminku. Do tego obowiązkowo kilka ząbków czosnku, które wciskam w nacięcia w mięsie. Jeśli chcę, żeby boczek miał bardziej korzenny aromat, dodaję też kilka ziaren ziela angielskiego i jałowca.
Jak upiec idealny boczek?
Do jego przygotowania używam surowego boczku ze skórą. Cała filozofia polega na pieczeniu w dwóch etapach. Najpierw, przez większość czasu, piekę go w niskiej temperaturze. Dzięki temu mięso powoli się wytapia, staje się soczyste. A na sam koniec, na dosłownie kwadrans, podkręcam temperaturę do maksimum. Ten szok termiczny sprawia, że skóra zamienia się w chrupiącą, napowietrzoną skorupkę.
Ważne jest, żeby skórę przed pieczeniem dokładnie osuszyć i ponacinać w kratkę. Dzięki temu gorące powietrze lepiej do niej dociera. Drugi istotny element to sól, nie żałuję jej. Gruba warstwa soli wyciąga wilgoć ze skóry, co dodatkowo potęguje efekt chrupkości. Porada: skórkę możesz nacierać roztworem wody i soli w proporcjach 1:5. To ona nada dodatkowej chrupkości skórce.
Jak przechowywać boczek po pieczeniu?
Gdy piekę większy kawałek boczku, część od razu zjadam na ciepło, a resztę przechowuję na kanapki. Po upieczeniu i całkowitym ostudzeniu, nigdy nie kroję go od razu na plasterki. Zostawiam go w jednym kawałku, zawijam szczelnie w papier do pieczenia (nie w folię, bo zaparuje) i przechowuję w lodówce. Dzięki temu nie wysycha i zachowuje swoją soczystość nawet przez tydzień.
Jak wykorzystać taki boczek?
Pieczony boczek to nie tylko obiad i wędlina na kanapki. Można go wykorzystać na wiele sposobów.
- Do jajecznicy lub omletu – pokrojony w kostkę i podsmażony na chrupko, to genialny, mięsny dodatek do porannej jajecznicy.
- W sałatkach – chrupiące kawałki boczku to świetny dodatek do sałatek, na przykład klasycznej sałatki Cezar.
- Do zup i gulaszów – kilka kawałków pieczonego boczku, dodanych pod koniec gotowania do żurku, kapuśniaku czy gulaszu, nada im wspaniałego, dymnego aromatu.
- W zapiekankach – pokrojony w kostkę i wymieszany z ziemniakami lub makaronem, to pyszna, mięsna wkładka do każdej zapiekanki.
Czytaj też:
Nacieram karkówkę wieczorem i zostawiam na noc. Na obiad wychodzi idealnie soczystaCzytaj też:
Nakładam na karkówkę i zapiekam. Mięso wychodzi soczyste, a wierzch złoty i chrupiący
