Te kotleciki są lepsze od placków ziemniaczanych. 2 proste dodatki i zmienia się wszystko

Te kotleciki są lepsze od placków ziemniaczanych. 2 proste dodatki i zmienia się wszystko

Dodano: 
Kotlety ziemniaczane z pieczarkami i fetą
Kotlety ziemniaczane z pieczarkami i fetą Źródło: Shutterstock / NoirChocolate
Zamiast smażyć wciąż te same placki ziemniaczane, dodałam do nich coś nowego. Powstał z tego rarytas w formie kotlecików, który szybciutko zniknął ze stołu.

Połączenie ziemniaków z grzybami jest moim ulubionym, ale nie zawsze chce mi się robić pracochłonną babkę czy farszynki. Te kotleciki mam w godzinę, a z dodatkiem słonego sera smakują wybitnie.

Jak zrobić kotlety ziemniaczane z pieczarkami i fetą?

Kotlety z pieczarek to trudne danie, bo grzyby są jak gąbka i składają się głównie z wody. Po odwodnieniu i z masą z tartych ziemniaków tworzą jednak solidną konstrukcję. Sekretem sukcesu jest odwrotna kolejność smażenia produktów. Zamiast wrzucać grzyby do zeszklonej cebuli zamieniać całość w „zupę”, najpierw ogrzewam je same bez tłuszczu, aż zmniejszą objętość. Wtedy oba składniki wychodzą rumiane i pełne smaku.

Do tej bazy dokładam surowe kartofle, które ścieram na miazgę i dobrze odciskam z soku. Mogę wtedy dosypać mniej tartej bułki, dzięki czemu masa jest lżejsza i mniej mączna. Całość spajają jajka, a marchewka podkręca kolor i słodycz. Kompozycję z czosnkiem i suszoną bazylią uzupełnia słona feta.

Aby kotlety nie rozpadały się, niezbędna jest prawdziwa, zwarta feta zamiast mazistego sera solankowego, który rozrzedziłby masę. W jego zastępstwie sprawdzi się jednak pokruszona bryndza, wędzony twaróg lub tofu. Przy smażeniu całość trzyma razem także mąka ziemniaczana. Obtoczone w niej porcje ciasta wychodzą bardziej chrupiące niż przy użyciu bułki i chłoną mniej oleju z patelni.

Przepis: Kotlety ziemniaczane z pieczarkami i fetą

Chrupiące kotleciki z aromatycznymi grzybami, szczypiorkiem i serem.

Kategoria
Danie główne
Rodzaj kuchni
Europejska
Czas przygotowania
25 min.
Czas gotowania
35 min.
Liczba porcji
12
Liczba kalorii
109 w każdej porcji

Składniki

  • 0,5 kg pieczarek
  • 0,5 kg ziemniaków
  • 1 mała marchewka
  • 1 cebula
  • 2 jajka
  • 4 łyżki tartej bułki
  • 1/4 szklanki pokruszonej prawdziwej fety
  • 1/4 szklanki posiekanego szczypiorku
  • 1/2 łyżeczki suszonej bazylii
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania

  1. Podsmażanie bazyPosiekaj pieczarki i cebulę. Wrzuć grzyby na suchą patelnię i podgrzewaj, aż się skurczą. Dołóż cebulę, wlej łyżkę oliwy i smaż, aż się zeszkli. Dopraw lekko solą i pieprzem, odstaw do przestygnięcia.
  2. Szykowanie masyObierz ziemniaki i zetrzyj na najdrobniejszym oczku, po czym dobrze odciśnij. Marchewkę zetrzyj na nieco większych otworach. Połącz ziemniaki z marchewką, dodając jajka, tartą bułkę, pieczarki z cebulą, fetę, szczypiorek, bazylię oraz pieprz.
  3. Smażenie kotletówUformuj z masy okrągłe kotlety, obtocz je w mące ziemniaczanej i smaż na średnim ogniu po 3-4 minuty na stronę, aż będą rumiane i chrupiące. Zdejmuj z patelni na papierowe ręczniki, by odsączyć namiar tłuszczu.

Z czym podać kotleciki z ziemniaków i pieczarek?

Nieodłącznym dodatkiem jest tu sos. Zamiast serwować je z kleksem jogurtu naturalnego czy śmietany, warto pójść o krok dalej i przygotować pyszną mieszankę. Wystarczy dorzucić przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku i siekany koperek (plus ewentualnie starte i odciśnięte świeże ogórki), by sos świetnie podbijał smak kotletów.

Choć może to brzmieć dziwnie, to danie zyskuje też z ciepłym sosem grzybowym. Dobrze jest jednak użyć innych gatunków niż pieczarki, na przykład suszonych borowików i podgrzybków. Uduszone w aksamitnym sosie na kremówce z sokiem z cytryny lub białym winem zmienią kotleciki w restauracyjny specjał. Do posiłku można przyrządzić mizerię, surówkę z kiszonej kapusty albo z pomidorów i cebuli.

Czytaj też:
Zostały ci ugotowane ziemniaki? Zrób z nich chrupiące placki z obłędnym farszem pieczarkowym
Czytaj też:
Pół blaszki znika, zanim zdąży wystygnąć. Tradycyjny kartoflak ze Śląska nie ma konkurencji