Od dawna szukałam najlepszego sposobu na mięciutkie mięso, które dosłownie rozpada się pod widelcem. Gdy po raz pierwszy połączyłam słodycz miodu z głębokim smakiem sosu sojowego, musztardą i aromatycznymi ziołami, wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę. Tak marynowana, a potem pieczona karkówka stała się prawdziwym hitem podczas rodzinnych spotkań.
Jak przygotować marynatę do karkówki
Sposobem na udaną pieczeń jest nie tylko dobrej jakości mięso, najlepiej takie z delikatnymi przerostami tłuszczu, które gwarantują wyjątkową soczystość, ale przede wszystkim bogata i dobrze skomponowana marynata. Jej bazę tworzy tu połączenie płynnego miodu lub ewentualnie syropu klonowego (jeśli ktoś lubi karmelowe nuty) z dobrej jakości sosem sojowym.
Osoby, które unikają glutenu, mogą wybrać sos tamari. Z kolei, by przełamać tę słodko-słoną kompozycję i nadać całości odrobinę świeżości, zawsze dolewam trochę soku z cytryny lub octu balsamicznego. Ten kwaśny akcent nie tylko równoważy smak, ale też pomaga nieco zmiękczyć włókna mięsa.
Całość uzupełniam aromatycznymi, najlepiej świeżymi ziołami, takimi jak tymianek i majeranek, które pasują do wieprzowiny. Do tego dokładam nieco ostrej musztardy i składniki starannie mieszam. Następnie tak przygotowaną miksturą nacieram mięso, a później odstawiam do lodówki najlepiej na całą noc, by dobrze przeszło tym bogatym smakiem oraz aromatem.
Jak upiec marynowaną karkówkę
Mięso przekładam wraz z marynatą do naczynia żaroodpornego i piekę ją w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez około 60-80 minut w zależności od grubości plastrów. Na początku przykrywam je pokrywką lub folią aluminiową, a na ostatnie 15 minut pieczenia odkrywam, by wierzch ładnie się skarmelizował i zyskał złocistą glazurę.
W trakcie pieczenia dobrze jest też polać karkówkę sosem z dna formy, co zapewni soczystość. Po wyjęciu z pieca daję pieczeni krótko „odpocząć” pod przykryciem, zanim zacznę ją kroić.
Tak przygotowane mięso smakuje z puszystym purée ziemniaczanym, pieczonymi ziemniakami z rozmarynem lub kopytkami. Dopełnieniem całości jest chrupiąca surówka z czerwonej kapusty, kiszone ogórki albo mizeria ze śmietaną, które dobrze przełamują miodowo-sojowy smak.
Przepis: Karkówka w słodko-ostrej marynacie
Marynowane mięso, które po upieczeniu wychodzi niezwykle kruche.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Polska
- Czas przygotowania
- 20 min.
- Czas gotowania
- 1 godz. 20 min.
- Liczba porcji
- 6
- Liczba kalorii
- 450 w każdej porcji
Składniki
- 800 g karkówki
- 3 łyżki płynnego miodu
- 4 łyżki sosu sojowego
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżka ostrej musztardy
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka tymianku
- 1 łyżeczka majeranku
- sól i pieprz
Sposób przygotowania
- Przygotowanie marynatyW misce połącz płynny miód, sos sojowy, olej, ostrą musztardę, czosnek pokrojony w cienkie plastry oraz ulubione przyprawy i zioła. Całość dokładnie wymieszaj, by powstała jednolita emulsja.
- Marynowanie karkówkiKarkówkę pokrój w równe plastry, zalej przygotowaną zalewą, by mięso było nią przykryte. Nakryj naczynie i wstaw do lodówki na całą noc, by karkówka dobrze przeszła aromatem.
- Pieczenie mięsaPrzełóż zamarynowaną karkówkę wraz z całym płynem do naczynia żaroodpornego. Piecz pod przykryciem w 180 stopni Celsjusza przez około 60-80 minut, a pod koniec zdejmij pokrywkę, by mięso się zezłociło i zmiękło.
Czytaj też:
Zamiast karkówki na niedzielę robię tę pieczeń z łopatki. Jest soczysta, a po przekrojeniu wygląda obłędnie Czytaj też:
Kroję w plastry, rozbijam i marynuję z tym składnikiem. Karkówka wygląda i smakuje obłędnie
