Ryby to jeden z najzdrowszych produktów spożywczych, po który sięgamy wciąż za rzadko. Po pierwsze nie ma u nas takiej tradycji i myśląc o obiedzie, wybieramy zwykle mięso. Po drugie, coraz trudniej kupić świeżą, dobrej jakości rybę. Po trzecie – cena – coraz wyższa, ostatnio wręcz zaporowa. Dlatego szukam w sklepach dobrych ofert. Ostatnio wypatrzyłam rzadko pojawiający się w sprzedaży gatunek, który pamiętam z dawnych lat.
Kilka słów na temat grenadiera
Tą rybą, którą pamiętam z dzieciństwa, jest grenadier. Dobrze ją wspominam, bo była bardzo smaczna. Jest to głębinowa ryba morska, pochodząca z zimnych wód Atlantyku. Należy do rzędu dorszokształtnych, ma wydłużone ciało, zwężające się ku ogonowi. W Polsce najczęściej spotykany jest grenadier oceaniczny, którego można kupić w postaci filetów.
Grenadier ma chude, lekkostrawne mięso. 100 g dostarcza tylko ok. 85 kcal, więc doskonale sprawdzi się w diecie redukcyjnej i przy problemach z układem pokarmowym. Zawiera duże ilości łatwo przyswajalnego białka, które wzmacnia mięśnie i przyspiesza regenerację. Poza tym ryba ta jest bogata w fosfor, selen i witaminy z grupy B.
Te zalety docenią smakosze
Głębinowy tryb życia sprawia, że grenadier ma chude mięso o delikatnym, mało rybnym smaku. Poza tym zawiera niewiele ości, więc zjada się go z przyjemnością. To właśnie z tych powodów lubiłam go w dzieciństwie i warto polecić go zwłaszcza dzieciom i osobom starszym.
Jak przyrządzić grenadiera?
Grenadier to ryba, która doskonale sprawdzi się w wielu potrawach. Można go smażyć w panierce, piec, gotować na parze, dusić w sosie. Doskonale sprawdzi się do ryby po grecku czy na pulpeciki. Ponieważ ma delikatne, chude mięso, nie lubi zbyt długiej obróbki termicznej. Grenadiera trzeba więc krótko smażyć czy piec w folii.
Czytaj też:
Są zdrowsze od płatków owsianych, a Polacy je pomijają. 2 łyżki dziennie zbiją cholesterol i cukierCzytaj też:
Doskonale syci i stabilizuje poziom cukru. Tylko 2 łyżki dziennie, a poczujesz różnicę
