Nie tylko Polacy uwielbiają pomidorówkę. W krajach śródziemnomorskich może zadziwić. Mnie do gustu przypadł sposób grecki, który zaprezentował na swoim kanale znany dziennikarz kulinarny Robert Makłowicz. Gdy zrobiłam tę zupę w domu, polubiłam ją na równi z polską.
Sekrety zupy pomidorowej od Roberta Makłowicza
Przepis na nią pochodzi z wyspy Zakhyntos, ale jest popularny także na innych Wyspach Jońskich. Kucharz ugotował zupę na nadbrzeżu portowym na Kefalonii w bardzo prosty sposób, ale odmienny od naszego. Jak wyjaśnił, w sezonie przygotowuje się ją ze świeżych pomidorów, których nie trzeba sparzać ani obierać. Po odcięciu piętki wystarczy zetrzeć całe na grubym oczku. Powstaje z tego pulpa, a skóra zostaje w dłoni.
Choć grecka receptura uwzględnia cebulę i czosnek, warzywa wcale nie zostają w zupie. Makłowicz cebulę naciął, a czosnek nagniótł płaską stroną noża tak, by się nie rozpadł. Na koniec gotowania wyjął je i wyrzucił – „zarówno ona, jak i czosnek, mają tylko delikatnie oddać swój smak całości”.
Zamiast selera korzeniowego i pietruszki z klasycznej włoszczyzny bierze się seler naciowy, najlepiej z liśćmi. Nie ma tu jednak mięsa i niczego się nie smaży. Do garnka trafia świeża oliwa, a do tego szklanka czerwonego wina. Najbardziej niecodzienna dla nas może być jednak lubiana w Grecji przyprawa korzenna. Idealnie podbija smak pomidorówki i daje jej niepowtarzalny charakter. „Cynamon i pomidory to cudowna kombinacja” – podkreślił kucharz.
Ostatnią różnicą jest składnik dokładany na końcu. Owszem, to jest makaron pszenny jak nasz, ale nie świderki czy nitki. Ma kształt ziaren zboża, jest nazywany orzo i dość drobny. Wymaga krótkiego gotowania w zupie, a nie osobno.
Tak robię grecką pomidorówkę z orzo
Zaczęłam od zagotowania pulpy z pomidorów z wodą. Na początek wzięłam dwie szklanki, ale potem dolewałam małe porcje, gdy danie za bardzo się zagęszczało. Do wrzącej masy trafiły warzywa, a także sporo oliwy. Robert Makłowicz wspomniał o 200 mililitrach, ale ja daję nieco mniej, by potrawa nie była ciężka. Po dodaniu wina i skromnej ilości cynamonu gotuję ją, aż zmięknie seler. To moment, by zupę osłodzić i dosolić do smaku, a także dosypać pieprz.
Z makaronem staram się nie przesadzić, bo mocno pęcznieje, „a nie chcemy mieć klajstru”. Odmierzam 4 łyżki, choć czasem sypnie mi się więcej, ale taką gęściejszą wersję też bardzo lubię. Jeśli wody jest za mało, warto ją dolać i ugotować kluseczki do miękkości. „Wyjdzie Wam niechybnie coś równie wspaniałego, bo to bardzo prosty przepis” – przekonywał kucharz i tak rzeczywiście było.
Przepis: Grecka pomidorówka z orzo
Zupa z pomidorów z makaronem w innym, pysznym wydaniu.
- Kategoria
- Zupa
- Rodzaj kuchni
- Grecka
- Czas przygotowania
- 10 min.
- Czas gotowania
- 35 min.
- Liczba porcji
- 6
- Liczba kalorii
- 283 w każdej porcji
Składniki
- 600 g pomidorów świeżych lub 400 g krojonych z puszki
- 4 łyżki makaronu orzo
- 250 ml czerwonego wina
- 150 ml oliwy z oliwek extra virgin
- 1 łodyga selera naciowego
- 1 cebula
- 3 ząbki czosnku
- 1 płaska łyżka cukru
- 1/3 łyżeczki cynamonu
- sól i świeżo mielony czarny pieprz
Sposób przygotowania
- Szykowanie składnikówOdetnij piętki pomidorów i zetrzyj je na grubym oczku, aż zostanie sama skóra. Cebulę obierz i natnij, a czosnek nagnieć. Seler naciowy drobno posiekaj.
- Gotowanie zupyDo garnka wlej pomidory i około 2 szklanek wody. Doprowadź do wrzenia, dodaj cebulę, czosnek, seler, wino, oliwę, cukier, sól i cynamon. Przykryj i gotuj przez 15-20 minut. Gdy seler zmięknie, wyjmij cebulę z czosnkiem. W razie potrzeby dolej wody, dopraw zupę do smaku. Wrzuć makaron i gotuj około 10 minut, aż zmięknie.
Czytaj też:
Zamiast polskiej pomidorówki robię włoską. Jest dużo bogatsza i aksamitna Czytaj też:
To jedna z ulubionych zup Polaków. Dziś mało kto pamięta, co kiedyś do niej dodawano
