Słyszę to w każde święta. Najpierw o pysznym jedzeniu, a później o bólu brzucha. Nie ma się co dziwić, skoro na stole lądują same specjały. Nie trzeba jednak cierpieć z powodu niestrawności, kolki i wzdęcia. Wystarczy sprawdzona zasada – i wskazówki, co wybierać, a da się uniknąć problemów gastrycznych.
Od tego boli brzuch przy świątecznym stole
Największym błędem jest jedzenie wszystkiego naraz. Wielkanocne śniadanie często przechodzi w obiad, a przy stole siedzi się do końca dnia. Dlatego w swoim domu nie serwuję dań jednocześnie, a będąc w gościach robię sobie przerwy.
Unikam też „biesiadnych” nawyków, przez które w żołądku mam miszmasz. Należy do nich:
- jedzenie wszystkiego z pieczywem,
- częste sięganie do sosjerki,
- nakładanie sałatki jarzynowej jako dodatku,
- popijanie dań słodkimi napojami.
Pamiętam też, by zaczynać od niewielkich porcji. Potem okaże się, że nie wszystko mi smakuje, a przecież nie będę wyrzucać jedzenia. Gdy dokonam wstępnej selekcji, mogę pozwolić sobie na nieco więcej.
Co wybierać na wielkanocnym stole, a czego unikać?
Na pewno nie rezygnuję z jajek, ale patrzę lub pytam, jak są zrobione. Najlepiej, gdy są z lżejszym majonezem, w tym również w mieszance z jogurtem. Wybieram faszerowane, gdy mają w środku rybę czy twarożek, a najlepiej także świeże zioła. Omijam, gdy są nadziane boczkiem, kiełbasą czy smażone, zwłaszcza w panierce.
Na sos zwracam uwagę także w przypadku sałatki. Jajeczna, jarzynowa czy ziemniaczana nie powinny w nim pływać. Daję sobie spokój, jeśli mają w sobie wędliny, żółty ser, a także warzywa konserwowe. W połączeniu z tłuszczem i nadmiernymi porcjami korniszony czy papryka często wywołują zgagę. Po sałatkę sięgam chętniej, gdy ma więcej warzyw niż ziemniaków i jajek.
Z wędlin nakładam sobie tylko te chudsze, których nie ma na co dzień. Pieczony schab, gotowana szynka, domowa polędwica czy indyk zamiast peklowanych i pełnych dodatków produktów ze sklepu. Choć skuszę się na mięso z golonki, omijam tłuste rolady, balerony, karkówki i boczki, a ponadto kaczkę.
Ostrożnie pochodzę też do pasztetu. Może zawierać zaskakująco dużo tłuszczu, który godzinami leży na wątrobie. Wolę wybrać bardziej popękany niż kremowy, bo wtedy często jest chudszy. Lepszym wyborem może być też drobiowy zamiast mieszanego z czerwonym mięsem. A wszystko bez majonezu, sosu tatarskiego czy remulady, tylko z poprawiającym trawieniem chrzanem lub ćwikłą.
Lżej strawne dania gorące na Wielkanoc
Choć zupa jest zwykle lekkim daniem, w Święta można się zdziwić. Weźmy klasyczny żurek, barszcz biały lub podobną chrzanicę. Na chudszym bulionie, z jajkiem i ziemniakami nie będzie ciężarem w żołądku. Gdy ma jeszcze boczek, kawał kiełbasy i tłustą śmietanę, dla układu trawienia może być nie do przejścia. Jeśli jem białą kiełbasę w Święta, to właśnie parzoną w zupie zamiast smażonej.
Bez obaw o ból brzucha sięgam po pieczone i duszone mięsa oraz ryby, zwłaszcza gdy nie jest to wieprzowina ani ciężki łosoś. Daję sobie spokój z tymi smażonymi, szczególnie w panierce.
Jakie ciasto na Wielkanoc nie obciąży żołądka?
Najchętniej wybieram klasyczną babkę drożdżową, cytrynową czy piaskową na jogurcie. Lub inne ciasto na drożdżach i mleku, najlepiej bez kruszonki. Rezygnuję z tych maślanych, z grubą polewą cukrową, a także nasączonych słodkim ponczem, zwłaszcza z alkoholem.
Zachęca mnie też sernik bez polewy i żadnych udziwnień w stylu sera mascarpone. Na zimno lub pieczony, byle bez tłustego spodu. Najbardziej uważam jednak na mazurki. Poza tym na waflach, z lekkim kremem i owocami, nie znam wersji bez ładunku ciężkostrawnego tłuszczu i cukru.
FAQ – najczęstsze pytania o lekkostrawne dania na Wielkanoc
Jakich błędów nie popełniać przy wielkanocnym stole, aby uniknąć bólu brzucha?
Największym błędem jest jedzenie wszystkiego naraz oraz brak przerw między posiłkami. Należy unikać spożywania każdej potrawy z pieczywem, częstego sięgania po sosy oraz popijania dań słodkimi napojami. Dobrą praktyką jest zaczynanie od niewielkich porcji, co pozwala na wstępną selekcję dań i pomaga zapobiec przejedzeniu.
Na co zwracać uwagę, wybierając jajka i sałatki na świątecznym stole?
Warto szukać jajek z lżejszym majonezem lub jogurtem, szczególnie tych faszerowanych rybą, twarożkiem i świeżymi ziołami. Dobrze przy tym unikać jaj nadziewanych boczkiem, kiełbasą lub smażonych w panierce. W przypadku sałatek lepiej postawić na te ze skromniejszą ilością sosu i większą ilością warzyw, omijając wersje z dodatkiem wędlin, żółtego sera i warzyw konserwowych, które mogą powodować zgagę.
Które mięsa i zupy wielkanocne są najlepszym wyborem dla żołądka?
Z wędlin najlepiej wybierać te chude i pieczone (schab, indyk, gotowana szynka), unikając tłustych rolad, boczku i karkówki. Żurek lub barszcz biały będzie lżejszy dla wątroby, jeśli wybierzemy ten bez wielkich oczek tłuszczu, boczku i tłustej śmietany. Jeśli ma być biała kiełbasa, lepiej zjeść tę parzoną w zupie niż smażoną. Do mięs zamiast ciężkich sosów warto wybrać chrzan lub ćwikłę, które poprawiają trawienie.
Jakie ciasta wielkanocne najmniej obciążają układ trawienny?
Najlepiej sięgać po klasyczne babki (drożdżową, cytrynową czy piaskową na jogurcie) oraz serniki bez spodu i sera mascarpone. Warto natomiast unikać ciast maślanych, z grubą polewą cukrową, nasączanych alkoholem oraz tradycyjnych mazurków, które zazwyczaj zawierają bardzo dużą ilość tłuszczu i cukru.
Czytaj też:
To hit na lepsze trawienie. Napój, który uratuje twój żołądek po świątecznym przejedzeniuCzytaj też:
Ten napój działa cuda po świętach. Pozbądź się wzdęć i poczuj ulgę w 5 minut
