Pamiętam, jak kiedyś kupiłem piękny, czerwony kawałek wołowiny. Następnego dnia, po otwarciu opakowania, zobaczyłem, że jest częściowo szary. Byłem pewien, że się zepsuł i chciałem go wyrzucić. Zaskoczyło mnie, gdy znajomy rzeźnik wyjaśnił mi, że to zupełnie normalne. To była dla mnie cenna lekcja.
Dlaczego mięso zmienia kolor?
Cała tajemnica tkwi w małej cząsteczce o nazwie mioglobina. To ona, w kontakcie z tlenem, nadaje mięsu czerwony kolor. Gdy jednak mięso leży w lodówce, na przykład w szczelnym opakowaniu, dostęp tlenu jest ograniczony. Mioglobina przechodzi w inną formę (metmioglobinę) i zmienia barwę na szarobrązową. To naturalny i odwracalny proces, który nie wpływa ani na smak, ani na bezpieczeństwo mięsa. Wystarczy, że takie mięso poleży chwilę na powietrzu, a często odzyskuje swój czerwony kolor.
Jak rozpoznać zepsute mięso?
Skoro kolor może nas mylić, to jak mieć pewność, że mięso jest dobre? Tu trzeba zaufać swoim zmysłom. Są trzy proste testy, które nigdy mnie nie zawiodły. Warto je wykonać
Test zapachu – najważniejszy
To absolutna podstawa. Świeże mięso ma neutralny, lekko metaliczny zapach, albo nie pachnie wcale. Zepsute mięso ma charakterystyczny, nieprzyjemny, słodkawo-kwaśny lub po prostu zgniły zapach. Jeśli cokolwiek w zapachu cię niepokoi, nie ryzykuj.
Test dotyku – lepkość to zły znak
Świeże mięso po dotknięciu jest gładkie, sprężyste i lekko wilgotne. Jeśli powierzchnia mięsa jest lepka, oślizgła lub pokryta dziwnym, kleistym nalotem, to znak, że zaczęły się na nim namnażać bakterie. Takie mięso jest zepsute i nadaje się tylko do kosza.
Test koloru – kiedy się martwić?
O ile szary kolor wewnątrz mięsa mielonego jest normalny, o tyle niepokojące powinny być wszelkie nienaturalne przebarwienia na powierzchni. Zielonkawe, tęczowe lub sine plamy to wyraźny sygnał, że mięso jest zepsute.
Czytaj też:
Kotlet schabowy po kaszubsku uda się, gdy zrobisz te 3 rzeczy. Mięso, że palce lizaćCzytaj też:
Zawsze miałem spalone masło i dym w kuchni. Ten prosty trik wszystko zmienił
