Placki ziemniaczane robię metodą pół na pół. Obłędnie chrupiące, a w środku kremowe

Placki ziemniaczane robię metodą pół na pół. Obłędnie chrupiące, a w środku kremowe

Dodano: 
Złociste placki ziemniaczane
Złociste placki ziemniaczane Źródło: Shutterstock / Zu Kamilov
Za tymi plackami szaleje cała rodzina. Niby zwykłe ziemniaki i klasyczne danie, ale nigdy nie były lepsze. To zasługa triku, który stosuje wielu kucharzy.

Te placki na obiad czy kolację znikają jak najlepszy rarytas. Aby zachwycały swoją konsystencją, nie trzeba jednak niczego do nich dodawać. Rozwiązanie jest inne. To po prostu zmiana jednego z kroków podczas robienia masy.

Prosty trik na chrupiące placki

Ten sposób nosi różne nazwy. Jest znany jako metoda pół na pół, 1:1 czy 50/50. Bierze się to stąd, że ziemniaki na placki nie są ścierane jednakowo. Połowę zamienia się w miazgę na najdrobniejszym oczku jak w przypadku tradycyjnej potrawy. Natomiast druga połowa to grube wiórki, uzyskane na dużych otworach tarki – tak szykuje się szwajcarskich rösti. Efekt? Pulpa pomaga zagęścić i związać masę, natomiast nitki dają wspaniałą strukturę i niesłychaną chrupkość.

Ile jajek do placków ziemniaczanych 1:1?

W masie na polskie placki zwyczajowym składnikiem jest jajko. Na około kilogram kartofli bierze się zwykle jedną, najwyżej dwie sztuki. Choć podczas smażenia pomagają scalić strukturę, wnoszą ze sobą dodatkową wodę. To oznacza, że trzeba dosypać więcej mąki – i placki tracą swój urok. Robią się ciężkie, zbite i nie chrupią tak, jak powinny. Mimo to w przepisach widziałam na liście składników nawet 4 jajka. Przy takiej liczbie danie wyjdzie jeszcze bardziej gumowate. Nie będzie smakowało czysto ziemniakiem, tylko właśnie jajkami i mąką użytą do zagęszczenia.

Tak robię placki ziemniaczane metodą pół na pół

Ponieważ chcę używać do nich jak najmniej pszennej mąki, sięgam po kartofle bogate w skrobię (mączyste). Po starciu odzyskuję ją z płynu i dokładam z powrotem. Wystarczy umieścić miazgę i wiórki na sitku nad naczyniem, po czym docisnąć łyżką i zostawić jeszcze na kilka minut. Gdy na dnie zbierze się biały osad, trzeba tylko zlać znad niego płyn.

Wraz z bulwami rozdrabniam też cebulę, która dosmacza ziemniaki i hamuje ich ciemnienie. Do tego idą jajko i dwie łyżki mąki, a także po płaskiej łyżeczce soli i pieprzu. Nie czekam, aż miąższ zacznie puszczać wodę, tylko od razu rozgrzewam na patelni sporą ilość oleju. Wlewam go tyle, by warstwa sięgała do połowy placków. Powinien być odpowiednio gorący, bo wtedy piją go mniej. Po usmażeniu nadmiar osączam.

Przepis: Placki ziemniaczane metodą pół na pół

Chrupiące placki kartoflane z kremowym wnętrzem.

Kategoria
Danie główne
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
20 min.
Czas gotowania
25 min.
Liczba porcji
16
Liczba kalorii
100 w każdej porcji

Składniki

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 cebula
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki
  • sól i pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia

Sposób przygotowania

  1. Szykowanie masyObierz ziemniaki i cebulę. Połowę ziemniaków wraz z cebulą zetrzyj na najmniejszym oczku, a resztę na grubym. Przełóż wszystko na gęste sitko i postaw je nad naczyniem. Odciśnij masę i zostaw na 5 minut. Zlej wodę z naczynia, a skrobię z dna dołóż do masy wraz z jajkiem, mąką i przyprawami. Połącz składniki.
  2. Smażenie plackówRozgrzej olej na patelni, nakładaj porcje masy i je spłaszczaj. Smaż placki przez 2-3 minuty z jednej strony, a gdy brzegi ściemnieją, obracaj i smaż kolejne 2-3 minuty. Rumiane zdejmuj na papierowe ręczniki.

Czytaj też:
Do placków ziemniaczanych nie sypię mąki. Z czymś innym chrupią bardziej, a wystarczą 2 łyżki
Czytaj też:
Placki ziemniaczane babci Reni były puszyste jak żadne inne. Pilnowała jednej rzeczy