Gotowane ziemniaki można wykorzystać w kuchni na wiele sposobów. Można je odgrzać następnego dnia i podać do obiadu, świetnie też nadają się na placki, kotlety czy sałatkę. W moim domu największym wzięciem cieszą się jednak zawsze kopytka. Te ziemniaczane kluski można jeść nawet same, bo są takie smaczne.
Przygotowanie ziemniaków na kopytka
Na kopytka najlepiej nadają się mączyste odmiany ziemniaków. Wtedy ciasto raz-dwa się zagniata, bez nadmiarnego dodawania mąki. Jeśli gotujecie ziemniaki specjalnie na kopytka, możecie je ugotować w mundurkach, a po ugotowaniu obrać i wytłuc. Wtedy będą mniej wodniste i zachowają więcej wartościowych składników. Jednak szybszą metodą będzie ugotowanie obranych i pokrojonych na kawałki ziemniaków. Gdy będą miękkie, należy je odcedzić, osuszyć, a potem dokładnie wytłuc. Chodzi o to, by w masie nie pozostały kawałki nierozgniecionych ziemniaków, bo będą one wyczuwalne w kluskach.
Większość osób decyduje się jednak na przygotowanie kopytek wtedy, gdy zostaną gotowane ziemniaki z obiadu. Ja również należę do tych osób. Resztkę takich ziemniaków od razu rozgniatam przy pomocy tłuczka, a gdy wystygną wstawiam je do lodówki. Przed szykowaniem kopytek ziemniaki lekko podgrzewam i ponownie rozgniatam. Po wystudzeniu masa robi się bowiem dosyć twarda. Teraz można już zacząć zagniatać ciasto.
Mój sposób na mięciutkie, pyszne kopytka
Klasyczna proporcja na ciasto kopytkowe wygląda tak: na 50 dag ziemniaków dodaje się ok. szklankę mąki pszennej, 1 jajko i szczyptę soli. Ja dokładam też 2 łyżki sera ricotta i to na etapie tłuczenia ziemniaków. Dzięki temu ziemniaki łatwiej się rozgniata, a poza tym składniki od razu świetnie się łączą.
Potem wystarczy dodać do nich jajko i trochę soli, a po wymieszaniu dosypywać do nich stopniowo mąkę. Tak naprawdę można wsypać od razu 2/3 mąki i zobaczyć, czy potrzeba jej więcej. Czasami ziemniaki są na tyle mączyste i dobrze osuszone, że można dodać jej nawet mniej niż szklankę. Jeśli jednak masa jest zbyt rzadka, można nieco zwiększyć dodatek mąki pszennej. Dobrym rozwiązaniem jest też wsypanie do ziemniaków 1-2 łyżek skrobi ziemniaczanej. Doda kluskom sprężystości.
Gotowe ciasto pozostaje tylko uformować w wałki, pokroić na kluski i ugotować. Kopytka z ricottą są miękkie i aksamitne i mają ten przyjemny, mleczny smak. Doskonale pasują do mięs z sosem, np. gulaszu, duszonej wieprzowiny. Świetnie też będą smakować z sosem pieczarkowym, a nawet pomidorowym. U mnie najlepiej schodzą po prostu okraszone cebulką podsmażoną z pokrojoną kiełbasą.
Przepis: Kopytka z ricottą
Delikatne kopytka z dodatkiem kremowego serka.
- Kategoria
- Dodatek
- Rodzaj kuchni
- Polska
- Czas przygotowania
- 15 min.
- Czas gotowania
- 10 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 285 w każdej porcji
Składniki
- ok. 500 g ugotowanych ziemniaków
- 2 łyżki ricotty
- 1 jajko
- ok. 120-150 g mąki pszennej
- 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
- sól
Sposób przygotowania
- Przygotowanie ciastaUgotowane ziemniaki dokładnie wytłucz z serkiem. Dodaj do nich jajko, szczyptę soli, skrobię i większość mąki pszennej. Zagnieć szybko gładkie ciasto. Jeśli jest za rzadkie, dodaj więcej mąki.
- Formowanie i gotowanieCiasto podziel na 3-4 części. Z każdej uformuj wałek, lekko go spłaszcz, pokrój na kawałki. Kopytka wrzuć na osolony wrzątek, gotuj na średnim ogniu do momentu, aż wypłyną. Potem gotuj jeszcze minutę. Wyjmij łyżką cedzakową na talerze.
Czytaj też:
Kopytka i kluski śląskie nie mają z nimi szans. Babcia Renia robiła lepsze za grosze Czytaj też:
Do ciasta na kopytka dodaję 1 szczyptę. Prosty trik na kluseczki jak z restauracji
