Kremowe smarowidło na kanapki robię metodą francuską. Oryginalny pâte de thon, tłumaczony jako pasztet z tuńczyka, powstaje z dodatkiem kremowego serka. Dla mnie jednak tłuszczu jest już dość, więc rezygnuję z tego produktu i pozostawiam podstawowe składniki. Dzięki temu całość jest bardziej wyrazista i aksamitna, a przy tym nie podchodzi wodą.
Jak zrobić kremową pastę z tuńczyka?
Sekretem sukcesu jest jego ubicie z masłem, by powstał gładki, puszysty mus. Aby nie był zbyt ciężki, wybieram tuńczyka w sosie własnym. Taki jest bardziej mięsisty i dobrze wchłania tłuszcz. Wersja w oleju mogłaby też spowodować rozwarstwienie się pasty, co zepsułoby cały efekt. Poza tym powinna to być ryba w kawałkach, a nie rozdrobniona. Miazga z puszki jest zwykle gorszej jakości i za bardzo nasączona wodą. To sprawia, że po zmiksowaniu nie zamienia się w mus, tylko w rzadką papkę.
Trzecim składnikiem jest drobno starta cebula, którą blenduję z dobrze odciśniętą rybą. Gdy się połączą, dokładam stopniowo miękkie masło i wrzątek. W ten sposób łatwo napowietrzam masę i po schłodzeniu jest lekka i smarowna, zamiast twarda i zbita. Doprawiam i mogę nakładać na chleb, choć jeszcze lepsza jest po schłodzeniu.
Przepis: Kremowa pasta z tuńczyka
Mus z ryby przygotowany metodą francuską z masłem.
- Kategoria
- Dodatek
- Rodzaj kuchni
- Francuska
- Czas przygotowania
- 10 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 254 w każdej porcji
Składniki
- 240 g kawałków tuńczyka w sosie własnym (2 puszki)
- 1 mała szalotka lub 1/2 małej białej cebuli
- 100 g miękkiego masła
- 2 łyżki gorącej wody
- sól i świeżo mielony czarny pieprz
Sposób przygotowania
- Szykowanie składnikówZetrzyj szalotkę na drobnym oczku. Odsącz tuńczyka i odciśnij mocno z zalewy.
- Blendowanie pastyZblenduj rybę z cebulą. Następnie dodawaj po łyżce miękkie masło, aż powstanie jednolita masa. Wlej 1 łyżkę gorącej wody, a jeśli pasta jest zbyt gęsta, dołóż drugą. Miksuj, aż zjaśnieje i stanie się puszysta. Spróbuj i dopraw do smaku pieprzem i ew. solą.
Pasta z tuńczyka z masłem inaczej
Gdy mam kilka minut więcej, cebulę siekam drobno zamiast ścierać i podsmażam na łyżce masła, którą odejmuję od porcji z przepisu. Wystarczą 2-3 minuty na małym ogniu, żeby zmiękła (ale nie zbrązowiała). Całość smakuje wtedy zupełnie inaczej. Jest bardziej łagodna, szlachetna i „restauracyjna”. W przeciwieństwie do surowej, taka cebula nie zaczyna po czasie dominować w smaku.
Tę pastę można podkręcić o kwaśny dodatek, na przykład odrobinę soku z cytryny. Choć nie jest typowa dla francuskiego smarowidła, świetnie przełamuje jego tłustość. Zamiast niego można też użyć odrobiny otartej skórki, która rozjaśni smak mieszanki, ale jej nie rozrzedzi.
Czytaj też:
7-minutowa pasta z tuńczykiem pełna białka. Kremowa, wyrazista i bez majonezuCzytaj też:
Znudziła mi się pasta z tuńczyka. Od kiedy jem tę francuską wersję, nie podjadam i chudnę
