Nie trę i nie smażę. Te chrupiące placki ziemniaczane robię jak na Podhalu

Nie trę i nie smażę. Te chrupiące placki ziemniaczane robię jak na Podhalu

Dodano: 
Placki ziemniaczane bez smażenia
Placki ziemniaczane bez smażenia Źródło: Shutterstock / Kapitalist63
Placuszki ziemniaczane nie ociekają tłuszczem i chrupią aż miło, a w środku rozpływają się w ustach. Robię je jak regionalne moskole, używając piekarnika. Są proste i pożywne.

Te placki jadłam wieki temu na szkolnej wycieczce w góry. Więcej już na nie nie natrafiłam, ale zapamiętałam ten smak. Na Podhalu zawsze piekło się je blasze pieca kaflowego, ale ja takich możliwości nie mam. Zamiast jednak prażyć je na suchej patelni, dopracowałam metodę z piekarnikiem.

Jak zrobić ciasto na placki ziemniaczane bez smażenia?

Potrzebne są mączyste ziemniaki ugotowane wcześniej w mundurkach w osolonej wodzie. Do ciasta muszą być całkowicie zimne, dlatego najczęściej szykuję je poprzedniego dnia. Po przeciśnięciu przez praskę dodaję do nich kluczowe składniki. Maślanka sprawia, że środek jest puszysty, natomiast jajko wiąże masę – choć przy bardzo kleistych kartoflach można z niego zrezygnować. Dosypuję też mąkę, ale tylko tyle, by ciasto dało się formować, ale było miękkie. Całość wyrabiam jak najkrócej, by tylko połączyć składniki. Długie miętoszenie aktywuje gluten i sprawia, że placuszki wychodzą twarde.

Przed pieczeniem każdą sztukę smaruję roztopionym klarowanym masłem. Ten dodatek nakłada się zwykle na końcu, ja jednak potrzebuję tłuszczu, by zrumienić ciasto bez kontaktu z gorącą blachą pieca. Działa idealnie, a jednocześnie wzbogaca aromat dania.

Jak upiec placki ziemniaczane w piekarniku?

Mając gotowe ciasto, formuję placki tak, by nie były za duże i miały około centymetra grubości, bo wtedy wychodzą najlepiej. Piekarnik rozgrzewam prawie na maksa, czyli do 220 stopni. W tej temperaturze nie używam pergaminu, bo to dla niego górna granica. Oddziela przy tym ciasto od gorącej blaszki, przez co pieczenie nie da oczekiwanego efektu. Unikam też kładzenia moskoli bezpośrednio na niej, bo jeśli nie jest nowa, resztki tłuszczu (ciemne plamy) zaczynają dymić.

Zamiast tego korzystam z dwóch ceramicznych naczyń, które akurat mieszczą się obok siebie w piekarniku. Rozgrzewam je w środku, a potem tylko wrzucam placki. Aby nie ryzykować poparzeniem przez formy i masło, używam rękawicy i szczypiec. Piekę niespełna 20 minut, obracając w trakcie. Z przepisu mam aż 20 sztuk, więc rozkładam je na dwie tury, ale z całością potrawy zamykam się w godzinie.

Przepis: Placki ziemniaczane bez smażenia

Pyszna przekąska z piekarnika z gotowanych kartofli.

Kategoria
Przekąska
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
15 min.
Czas gotowania
45 min.
Liczba porcji
20
Liczba kalorii
94 w każdej porcji

Składniki

  • 1 kg zimnych ziemniaków ugotowanych w mundurkach
  • 150-200 g mąki pszennej
  • 100 ml maślanki
  • 1 jajko
  • 1 szczypta soli
  • 40 g klarowanego masła

Sposób przygotowania

  1. Szykowanie masyObierz ziemniaki ze skórki i przeciśnij przez praskę lub dokładnie utłucz, żeby nie miały grudek. Dodaj szczyptę soli, jajko i maślankę. Wymieszaj i dosypuj porcjami mąkę, zaczynając od 150 g. Jednocześnie ugniataj ciasto jak najkrócej dłonią, aż będzie miękkie, ale już nie klejące. Wstaw 2 duże żaroodporne naczynia do piekarnika i nastaw temperaturę na 220 stopni.
  2. Formowanie ciastaFormuj z ciasta kulki wielkości dużego jajka, spłaszczaj w dłoniach do placuszków o grubości około 1 cm i odkładaj na pergamin. Rozpuść masło i posmaruj nim placki z obu stron przy użyciu pędzelka.
  3. Pieczenie plackówOtwórz piekarnik i wysuń blachę z naczyniami, po czym ułóż w nich placki za pomocą szczypców. Zamknij i piecz 8-10 minut. Następnie obróć je i piecz jeszcze 5-8 minut, aż się przyrumienią. Po wyjęciu przełóż je na kratkę i zostaw do wystygnięcia.

Czytaj też:
Bez grama mąki i jajka. Te placki ziemniaczane chrupią jak szalone
Czytaj też:
Kanapki na kolację to przeżytek. Z ziemniaków i twarogu smażę chrupiące placki