Przed Wielkanocą łatwo wpaść w ten schemat: szybkie zakupy i gotowa szynka do koszyka. Problem zaczyna się po przekrojeniu – mięso bywa zbyt słone, zbite albo po prostu bez charakteru. U mnie od lat lepiej sprawdza się pieczona pierś z indyka, bo wiem, co wkładam do środka, mogę dopilnować przypraw i nie kończę z mięsem, które dobrze wygląda tylko na etykiecie.
Dlaczego ta domowa wędlina wychodzi lepsza niż sklepowa
Często traktujemy pieczone mięso wyłącznie jak obiad, a nie jak coś, co ma dobrze smakować także na zimno. A to właśnie drugi dzień mówi prawdę o jakości domowej pieczeni. Jeśli mięso po wystudzeniu robi się suche i włókniste, to na kanapce nie uratuje go żaden chrzan ani ćwikła.
W tym przepisie najwięcej daje nie sama marynata, tylko sposób pieczenia. Mięso najpierw łapie rumieńce na patelni, a potem dochodzi w piekarniku z dodatkiem bulionu. Dzięki temu nie wysycha tak łatwo i po schłodzeniu nadal da się je pokroić w cienkie, równe plasterki.
Lubię takie rozwiązania, bo nie trzeba wybierać między „czymś na święta” a „czymś lżejszym”. Z piersi indyka wychodzi mięso konkretne w smaku, ale nadal dość lekkie, więc dobrze sprawdza się zarówno na wielkanocny obiad, jak i na późniejsze śniadania. Jeśli pilnujesz, żeby na stole było coś mniej tłustego obok żurku, pasztetu i jajek z majonezem, to właśnie ten kierunek.
Jak upiec roladę z indyka?
W tym przepisie najważniejsze są dwie rzeczy: dokładne rozprowadzenie marynaty i cierpliwe pieczenie mięsa z bulionem. Nie warto też pomijać wiązania rolady, bo to ono sprawia, że po upieczeniu mięso dobrze się kroi i nie rozpada na desce.
Przepis: Rolada z indyka
Mięso idealne na obiad oraz jako wędlina.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Polska
- Czas przygotowania
- 25 min.
- Czas gotowania
- 1 godz. 2 min.
- Liczba porcji
- 8
- Liczba kalorii
- 320 w każdej porcji
Składniki
- 1,3 kg piersi z indyka ze skórą
- 600 ml bulionu drobiowego
Na marynatę:
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka miodu
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1 łyżeczka ostrej papryki
- 1 łyżeczka wędzonej papryki
- 2 łyżeczki suszonej cebuli
- 1 łyżeczka soli ziołowej
- 1 łyżeczka soli selerowej
- 1 łyżeczka kolorowego pieprzu ziarnistego
- 1/3 łyżeczki mielonego imbiru
- 2/3 łyżeczki estragonu
- 2/3 łyżeczki tymianku
- 2/3 łyżeczki rozmarynu
- 1 duży liść laurowy
- 2 kulki ziela angielskiego
Sposób przygotowania
- Przygotowanie mięsaPierś z indyka umyj, osusz i rozetnij, żeby powstał duży płat mięsa.
- Przygotowanie marynatyCzosnek obierz i przeciśnij przez praskę. Przyprawy i zioła umieść w moździerzu (opcjonalnie rozdrobnij w misce pałką od makutry lub użyj młynka do przypraw). Połącz rozdrobnione przyprawy z czosnkiem, oliwą z oliwek i miodem.
- Marynowanie mięsaNatrzyj pierś z indyka marynatą z obu stron. Mieszankę przypraw rozprowadź również pod skórą. Zwiń ciasną roladę (skóra powinna znajdować się na wierzchu) i obwiąż ją sznurkiem kuchennym. Przykryj mięso folią spożywczą i wstaw do lodówki na minimum 2–4 godziny, najlepiej na całą noc.
- SmażenieObsmaż roladę z każdej strony na rozgrzanej patelni lub w brytfannie, w której będziesz piec mięso (skóra powinna się lekko wytopić i zarumienić).
- PieczenieNagrzej piekarnik do temperatury 200 stopni Celsjusza (góra-dół, bez termoobiegu). Podlej roladę gorącym bulionem i piecz przez 20 minut, a następnie zmniejsz temperaturę do 180°C i piecz jeszcze około 1 godziny, aż mięso osiągnie wewnątrz ok. 72–74 stopni Celsjusza.
Jak podawać, przechowywać i wykorzystać tę roladę po świętach
Na wielkanocny obiad podałbym ją z pieczonymi ziemniakami i czymś świeżym, na przykład sałatką z ogórkiem, rzodkiewką i lekkim sosem jogurtowym. Ta rolada dobrze znosi towarzystwo ostrzejszych dodatków, więc na zimno świetnie wypada też z ćwikłą albo domowym chrzanem.
Jeśli chcesz wykorzystać ją jako wędlinę, najpierw daj jej całkowicie wystygnąć. To ważne, bo ciepłe mięso zawsze kroi się gorzej i łatwiej puszcza soki na deskę. Ja zwykle zostawiam roladę po pieczeniu, potem chłodzę ją w lodówce i dopiero wtedy kroję cienkie plastry. Właśnie wtedy najlepiej widać sens tego patentu: mięso jest zwarte, aromatyczne i nie smakuje jak przypadkowy „drobiowy blok” z marketu.
Do przechowywania najlepiej sprawdza się szczelny pojemnik albo owinięcie mięsa w papier do pieczenia i dopiero potem włożenie do lodówki. Dzięki temu plastry nie obsychają tak szybko. Na drugi dzień możesz je włożyć do kanapek, dodać do sałatki albo podać z musztardą i kiszonym ogórkiem, kiedy świąteczne gotowanie już opadnie.
Czytaj też:
Kaczki na święta nie zaczynam od piekarnika. Ten jeden ruch daje skórkę jak z restauracji
