Dietetyczka ostrzega przed popularnym dżemem. Tylko 35% owoców, reszta to woda i cukier

Dietetyczka ostrzega przed popularnym dżemem. Tylko 35% owoców, reszta to woda i cukier

Dodano: 
Dżem z czarnej porzeczki
Dżem z czarnej porzeczki Źródło: Shutterstock / Jurga Jot
Wygląda jak zdrowy wybór, ale skład mówi co innego. Dietetyczka pokazuje, jak łatwo dać się nabrać na etykietę.

Na pierwszy rzut oka dżem to prosty produkt, który powinien składać się głównie z owoców. Problem zaczyna się wtedy, gdy zajrzysz na etykietę i zobaczysz proporcje. Dietetyk z profilu na Instagramie: projecthealth_ph, pani Paulina, zwraca uwagę na to, że wiele produktów wygląda zdrowo tylko z nazwy, a w praktyce ma skład daleki od oczekiwań. Tak sprawa wygląda z porzeczkowym dżemem od marki Łowicz.

Dżem porzeczkowy pod lupą

W przypadku popularnego dżemu porzeczkowego zawartość owoców wynosi około 35%. Oznacza to, że większość produktu stanowią inne składniki, przede wszystkim woda i cukier. W efekcie zamiast skoncentrowanego smaku owoców dostajesz coś, co jest głównie słodkie i mniej intensywne.

Jak sama mówi: „Przerażające jest jak wiele produktów dostępnych w sklepach na pierwszy rzut oka jest zdrowych, a w rzeczywistości mają tragiczny skład”.

To właśnie na takie sytuacje zwraca uwagę dietetyczka. Opakowanie, nazwa i grafika sugerują coś naturalnego, a skład pokazuje zupełnie inną rzeczywistość. W praktyce oznacza to, że płacisz za produkt, który ma znacznie mniej owoców, niż można by się spodziewać.

Nie tylko dżem lepiej omijać szerokim łukiem

Podobny mechanizm widać też w innych produktach, które udają zdrowsze wersje słodyczy. Przykładem jest proteinowy krem pistacjowy, który zawiera tylko około 10% pistacji. Reszta to dodatki, które budują smak, kolor i konsystencję, ale niewiele mają wspólnego z głównym składnikiem.

Wśród produktów, przed którymi przestrzega specjalistka, pojawia się też krem o smaku karmelu. Sama nazwa sugeruje konkretny smak, ale w praktyce jest on uzyskiwany głównie dzięki aromatom i cukrowi, a nie realnym składnikom.

Na co zwracać uwagę?

Najprostsza zasada to czytanie składu i sprawdzanie procentowej zawartości głównego składnika. Jeśli owoców jest niewiele, a na początku listy pojawia się cukier lub woda, to znak, że produkt jest bardziej przetworzony, niż się wydaje.

Warto też patrzeć na kolejność składników, bo mówi ona najwięcej o tym, co faktycznie znajduje się w środku. Dzięki temu łatwiej uniknąć produktów, które tylko udają zdrowsze wybory i nie dać się złapać na marketing.

Czytaj też:
Te owoce dobrze wpływają na trawienie i nie tylko. Co roku robię z nich przepyszny dżem
Czytaj też:
Takiego dżemu z tych sezonowych owoców nie kupisz w sklepie. U mnie znika prosto ze słoika