Sposób na kluski z kaszy jaglanej nie jest skomplikowany, ale zawsze na początku odpowiednio szykuję tę kaszę, by pozbyć się charakterystycznej goryczki. Delikatne kulki zastąpiły mi na dobre kluski leniwe czy ziemniaczane, a podaję je na słodko z owocami i cynamonem albo w wersji wytrawnej z sosem grzybowym lub bitkami wieprzowymi.
Jak przygotować kaszę jaglaną do zrobienia klusek
Te drobne, złociste ziarenka kryją w sobie wiele wartości odżywczych. Są bogate w witaminy z grupy B, żelazo, magnez i białko. Kasza ma powłoczkę, która bez specjalnego przygotowania może nadać gorzkawy posmak. Na szczęście pozbycie się go jest banalnie proste.
Po prostu przesypuję suchy produkt na drobne sitko i dokładnie płuczę pod bieżącą wodą. Robię to tak długo, aż spływająca woda stanie się zupełnie czysta i przestanie się pienić. Potem przelewam złociste ziarenka wrzątkiem, a ten krótki zabieg sprawia, że kasza ma delikatny smak bez cienia goryczy.
Następnie gotuję ją na małym ogniu, pod lekko uchyloną pokrywką, a wychodzi miękka i puszysta. Jest już gotowa, by zamienić się w bazę do wyrabiania domowych kluseczek.
Jak przygotować mięciutkie kluski z tej kaszy
Ugotowane ziarenka blenduję na gładką, gęstą masę, która trochę przypomina ziemniaczane purée. Jest ona bardzo kleista i plastyczna, a dzięki tej właściwości do zrobienia ciasta nie używam jajek ani mąki pszennej. Przydaje się za to skrobia ziemniaczana, która pomaga scalić masę. Zblendowaną masę przekładam do miski, wyrównuję jej powierzchnię i dzielę nożem na cztery równe części.
Jedną ćwiartkę wyjmuję na chwilę na bok, a powstałe po niej puste miejsce zasypuję skrobią ziemniaczaną, tak by jej poziom zrównał się z resztą kaszy. Następnie dokładam odłożoną część i wszystko dokładnie zagniatam na jednolite i elastyczne ciasto. Odrywam małe kawałki i formuję w dłoniach kulki wielkości orzechów laskowych.
Ważnym krokiem jest też samo gotowanie, bo kuleczki wrzucam partiami na osolony wrzątek i gotuję krótko, tylko do momentu wypłynięcia na powierzchnię. Wyławiam je łyżką cedzakową do miski i od razu skrapiam 2–3 łyżkami oleju, potrząsając przy tym naczyniem. Dzięki temu tłuszcz otoczy je i nie skleją się na talerzu. Kluski serwuję ze śmietaną i konfiturą wiśniową lub z sosem grzybowym czy bitkami wieprzowymi.
Przepis: Kluski z kaszy jaglanej
Mięciutkie kuleczki na bazie kaszy, bez dodatku ziemniaków, jajek i mąki pszennej.
- Kategoria
- Dodatek
- Rodzaj kuchni
- Polska
- Czas przygotowania
- 25 min.
- Czas gotowania
- 20 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 260 w każdej porcji
Składniki
- 1 szklanka kaszy jaglanej
- 2,5 szklanki wody
- 1/2 łyżeczki soli + do gotowania
- skrobia ziemniaczana (w miejsce wyjętej kaszy)
- 2-3 łyżki oleju do polania klusek
Sposób przygotowania
- Gotowanie kaszy jaglanejKaszę jaglaną przesyp na drobne sitko, dokładnie opłucz pod ciepłą bieżącą wodą i przelej wrzątkiem. W garnku zagotuj 2½ szklanki wody z ½ łyżeczki soli, wsyp opłukaną kaszę i gotuj na małym ogniu pod lekko uchyloną pokrywką przez 17–20 minut (bez mieszania). Po tym czasie zdejmij garnek z ognia, wymieszaj kaszę, przykryj szczelnie i odstaw na 10 minut. Potem zostaw do całkowitego ostygnięcia.
- Przygotowanie ciastaOstudzoną kaszę zblenduj na gładką masę, przełóż ją do miski, wyrównaj wierzch i podziel na cztery równe części. Wyjmij jedną część masy, a powstałe miejsce zasyp skrobią ziemniaczaną (do poziomu pozostałej kaszy). Dodaj z powrotem odłożoną część i zagnieć całość na stolnicy na jednolite ciasto.
- Formowanie i gotowanieZ gotowego ciasta odrywaj małe kawałki i formuj w dłoniach kulki. W dużym garnku zagotuj osoloną wodę. Wrzucaj kluski partiami (po około 15–20 sztuk). Delikatnie zamieszaj, by nie przywarły do dna, i gotuj krótko, aż wypłyną na powierzchnię.
- WykończenieUgotowane kluski wyławiaj łyżką cedzakową i przekładaj bezpośrednio do miski z 2–3 łyżkami oleju. Delikatnie potrząśnij naczyniem, by tłuszcz otoczył kluski, a wtedy się nie skleją.
Czytaj też:
Te kluski robię bez ziemniaków. Stawiam na 2 wartościowe składniki i wszyscy są zachwyceni Czytaj też:
Do klusek śląskich nie dodaję jajka. Mąkę odmierzam bez wagi, starym sposobem
