Nie będę udawał, że istnieje jeden magiczny chleb dobry dla każdego diabetyka. Jeśli jednak mam wybierać między lekką kromką z białej mąki a bochenkiem z pełnego przemiału, płatków i nasion, biorę ten drugi. Jest bardziej sycący, ma więcej błonnika i nie kończy się na tym, że po chwili sięgam po następną kromkę.
Dlaczego przy cukrzycy lepiej ograniczać zwykłe pieczywo
Problemem nie jest sam chleb, tylko przede wszystkim jasne pieczywo z mocno oczyszczonej mąki. Kajzerka albo miękki biały chleb potrafią składać się głównie z mąki, wody, drożdży i soli, a błonnika jest w nich niewiele. Węglowodany z takiego pieczywa są szybciej trawione, dlatego poziom glukozy po posiłku może rosnąć szybciej niż po kromce zawierającej więcej pełnego ziarna.
Nie działa to jednak tak, że wystarczy kupić najciemniejszy bochenek na półce. Kolor niewiele mówi, bo pieczywo może być przyciemnione słodem, a nadal bazować na zwykłej mące. Patrzę przede wszystkim na to, jaka mąka jest na początku składu. Jeśli jest pełnoziarnista albo razowa, a obok pojawiają się płatki, siemię czy pestki, to dla mnie znacznie lepszy kierunek.
Z czym podać taki chleb
Najlepiej sprawdza się z dodatkami, które nie opierają się na samej słodyczy. Podaj go z twarogiem, jajkiem, pastą z rybya, pieczonym mięsem albo hummusem. Do tego dorzuć świeże warzywa, bo wtedy zwykła kanapka robi się konkretnym, bardziej sycącym posiłkiem.
Ten chleb pasuje też do zup i prostych kolacji. Wystarczą cienkie kromki, bo bochenek jest zwarty i konkretny. Dobrze smakuje świeży, ale następnego dnia też nie traci charakteru, zwłaszcza jeśli przechowujesz go zawiniętego w ściereczkę albo papier.
Tak przygotujesz taki chleb
Po wymieszaniu ciasto nie wygląda jak klasyczna kula na pszenny bochenek. Jest wilgotne, ciężkie i klejące, szczególnie przez mąkę żytnią, płatki i siemię. I właśnie tutaj najłatwiej wszystko zepsuć, dosypując mąkę tylko dlatego, że masa przykleja się do łyżki. Po upieczeniu taki „poprawiony” chleb często wychodzi zwyczajnie suchy.
Siemię lniane i płatki potrzebują kilku minut, żeby wciągnąć część wody, dlatego masa gęstnieje jeszcze po wymieszaniu. Pestki słonecznika zostawiają w środku wyczuwalne kawałki, a część ziaren daję na samą górę. Lekko wciskam je w powierzchnię przed wyrastaniem, bo inaczej po upieczeniu połowa zostanie na desce przy pierwszym krojeniu.
Bochenek wyjmuję z formy od razu po pieczeniu, ale z nożem czekam. Gorący środek jest jeszcze wilgotny i łatwo go zgnieść, przez co można niesłusznie uznać, że wyszedł zakalec. Po pełnym ostygnięciu kromki kroją się równo i dopiero wtedy widać właściwą strukturę.
Przepis: Chleb pełnoziarnisty z ziarnami
Zwarty, sycący bochenek z mąki pełnoziarnistej, płatków i ziaren, z chrupiącą posypką na wierzchu.
- Kategoria
- Dodatek
- Rodzaj kuchni
- Międzynarodowa
- Czas przygotowania
- 20 min.
- Czas gotowania
- 50 min.
- Liczba porcji
- 16
- Liczba kalorii
- 142 w każdej porcji
Składniki
- 300 g mąki żytniej razowej
- 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 60 g płatków owsianych
- 40 g pestek słonecznika
- 30 g siemienia lnianego
- 7 g drożdży instant
- 1 łyżeczka soli
- 500 ml letniej wody
- 15 g ziaren do posypania wierzchu
Sposób przygotowania
- Przygotowanie ciastaWsyp do dużej miski obie mąki, płatki owsiane, pestki słonecznika, siemię lniane, drożdże i sól. Wlej letnią wodę, a potem dokładnie wymieszaj wszystko łyżką, aż powstanie gęsta, wilgotna masa. Ciasto nie ma być zwarte jak na bułki, tylko cięższe i bardziej klejące.
- Wyrastanie chlebaPrzełóż masę do keksówki o długości około 25 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównaj wierzch zwilżoną łyżką i posyp dodatkowymi ziarnami, lekko dociskając je do powierzchni. Przykryj formę ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około godzinę, aż ciasto wyraźnie podrośnie.
- Pieczenie bochenkaWstaw formę do piekarnika nagrzanego do 190 stopni bez termoobiegu albo 175 stopni z termoobiegiem. Piecz przez około 50 minut, aż wierzch dobrze się zrumieni, a skórka zrobi się wyraźnie sucha. Po upieczeniu od razu wyjmij chleb z formy i zostaw na kratce do całkowitego ostygnięcia.
Czytaj też:
Awaryjne bułeczki robię z zaskakującym dodatkiem. Są miękkie i długo pozostają świeże Czytaj też:
Czesi mają prosty patent na świeże bułki. Nie wkładają ich do lodówki ani foliowej torby
