Robiąc danie dla dwóch osób biorę dwa bardzo duże ziemniaki. Ścieram je na grubych oczkach tarki i mocno odciskam w dłoniach albo przez czystą ściereczkę. Im mniej wody zostanie w ziemniakach, tym łatwiej później się zrumienią.
Startych ziemniaków nie płuczę, bo razem z wodą pozbyłbym się części skrobi, a to ona pomaga związać całość mimo braku jajka i mąki. Po odciśnięciu doprawiam ziemniaki solą i pieprzem. Z solą nie zwlekam. Od razu przekładam masę na patelnię, bo po kilku minutach ziemniaki znów zaczynają puszczać wodę.
Ser chowam w środku, a nie sypię na wierzch
Na rozgrzaną patelnię wykładam mniej więcej połowę ziemniaków i dociskam łopatką, tworząc równą warstwę. Nie robię jej jednak przesadnie cienkiej. Ziemniaki mają utworzyć zwartą podstawę, która po usmażeniu utrzyma ser w środku.
Na ziemniaki sypię starty ser, zostawiając około centymetra wolnego miejsca przy brzegu. Potem przykrywam go pozostałą masą ziemniaczaną i jeszcze raz lekko dociskam.
Najlepiej sprawdza mi się ser, który dobrze się topi: gouda, edamski, cheddar albo po prostu kawałek żółtego sera, który został w lodówce po kanapkach. Nie potrzeba go dużo. 70–80 g w zupełności wystarcza.
Nie smażę kilku małych placków i nie stoję przy patelni, przewracając każdy osobno. Powstaje jeden duży krążek, a ser schowany między ziemniakami sprawia, że niczego więcej już tu nie trzeba.
Najważniejsze jest smażenie na niezbyt dużym ogniu
Kusi, żeby mocno rozgrzać patelnię i szybko przyrumienić ziemniaki. Przy takim grubszym placku łatwo jednak przypiec spód, gdy środek jest jeszcze surowy. Dlatego smażę go na średnim ogniu przez około 6–7 minut. Czekam, aż brzegi zrobią się wyraźnie złote, a placek zacznie swobodnie odchodzić od patelni. Wtedy obracam go na drugą stronę.
Używam do tego dużego talerza. Przykrywam nim patelnię, odwracam całość, a potem zsuwam placek z talerza z powrotem na patelnię. Drugą stronę smażę jeszcze 5–6 minut. Po zdjęciu z ognia daję mu minutę. Ser nadal mocno się ciągnie, ale sam placek nie rozpada się przy krojeniu.
Przepis na chrupiący placek ziemniaczany z serem
Z zewnątrz danie jest rumiane i chrupiące, a w środku miękkie. Pomiędzy ziemniakami kryje się warstwa roztopionego sera.
- Czas przygotowania: 10 minut
- Czas smażenia: 12–14 minut
- Liczba porcji: 2
- Liczba kalorii w porcji: około 390 kcal
Składniki:
- 2 duże ziemniaki, ok. 450–500 g
- 70–80 g sera żółtego
- 1 łyżka oleju
- sól
- pieprz
Sposób przygotowania:
- Obierz ziemniaki i zetrzyj je na grubych oczkach tarki. Mocno odciśnij z nadmiaru płynu, ale ich nie płucz. Dopraw solą i pieprzem.
- Rozgrzej olej na patelni. Wyłóż połowę ziemniaków, rozprowadź równą warstwą i lekko dociśnij. Posyp startym serem, zostawiając wolny brzeg. Przykryj resztą ziemniaków i ponownie dociśnij łopatką.
- Smaż na średnim ogniu przez około 6–7 minut, aż spód będzie mocno rumiany. Przykryj patelnię dużym talerzem i odwróć całość. Zsuń placek z talerza z powrotem na patelnię i smaż drugą stronę jeszcze 5–6 minut.
- Przełóż gotowy placek na deskę albo talerz i odczekaj minutę. Pokrój na trójkąty i podawaj od razu, gdy ser w środku wciąż jest gorący i ciągnący.
Do środka można włożyć jeszcze jedną rzecz
Jeśli mam kawałek szynki lub innej wędliny, czasem dokładam kilka cienkich plasterków razem z serem. Do ziemniaków pasuje też szczypiorek albo szczypta wędzonej papryki.
Nie wkładam za to do środka pomidora ani innych bardzo soczystych warzyw. Pod wpływem temperatury puszczają wodę, a wtedy trudniej uzyskać zwarty środek i dobrze przypieczone ziemniaki.
Czytaj też:
Placki ziemniaczane robię jak Strzelczyk. Ścieram jesienne warzywo i mam lepsze niż zwykłe Czytaj też:
Niemieckie placki ziemniaczane są grube i chrupiące. Kartofle ścieram do nich inaczej
