Belona, o której mowa, nie jest tak popularna, jak dorsz, bo sezon na nią trwa naprawdę krótko. Właśnie pojawiła się w Bałtyku i pozostanie w nim jeszcze mniej więcej przez miesiąc. Warto skorzystać z okazji i spróbować tej wyśmienitej ryby. Ma niezwykły wygląd, ale też wysokie walory odżywcze.
Kilka słów o belonie
Belona to ryba morska o charakterystycznym, niezwykłym wyglądzie. Ma długie, smukłe ciało i wydłużone szczęki z drobnymi zębami. Mówi się, że przypomina połączenie ryby i bociana, właśnie ze względu na „dziub”. Jej ciało jest srebrzyste, a kręgosłup i ości zaskakują zielonym kolorem. Nie jest to jednak powód do niepokoju, a naturalny efekt występującej w nich biliwerdyny (barwnika). Ryba ta zamieszkuje Atlantyk, Morze Północne i Bałtyk. U nas pojawia się jednak sezonowo – zwykle od maja do czerwca, maksymalnie do lipca.
Dlaczego warto jeść belonę?
Mięso belony jest chude, delikatne, soczyste, podobne nieco do makreli lub szczupaka. Ma biały kolor, jest lekkostrawne i bogate w składniki odżywcze. Dostarcza pełnowartościowego białka. Zawiera też kwasy omega-3, które dobrze wpływają na serce i układ krążenia, a także na układ nerwowy. Ryba ta stanowi także źródło witaminy D, istotnej dla kości i podnoszącej odporność, witaminy B12 działającej krwiotwórczo i niezbędnej dla układu nerwowego, a także jodu, który dba o prawidłowe funkcjonowanie tarczycy.
Zdrowa i tańsza od dorsza
Belona najlepiej smakuje, gdy jest świeża. Właśnie taką możecie teraz kupić nad Bałtykiem. Cenowo stanowi konkurencję dla dorsza, bo kilogram tej ryby kosztuje nie więcej niż 30 zł. Nieco droższa jest belona wędzona. Jej cena to ok. 45 zł za kilogram. Belona doskonale smakuje smażona, pieczona i grillowana.
Czytaj też:
Dietetyczka ostrzega przed popularnym dżemem. Tylko 35% owoców, reszta to woda i cukierCzytaj też:
Dobrze działa na układ trawienny, nie wzdyma, koi jelita. Zastąpisz nim popularny produkt
