Słodki czy słony? Przy serku wiejskim ten wybór decyduje, czy będziesz syty, czy głodny za godzinę

Słodki czy słony? Przy serku wiejskim ten wybór decyduje, czy będziesz syty, czy głodny za godzinę

Dodano: 
Serek wiejski
Serek wiejski Źródło: Shutterstock / Pixel-Shot
Jeden produkt, a dwa zupełnie różne światy smaku. Która wersja jest lepsza, zdrowsza i bardziej sycąca? Wybór wcale nie jest taki oczywisty i warto znać kilka konkretów.

Pamiętam z dzieciństwa, że u mnie w domu serek wiejski jadło się tylko na słono – ze szczypiorkiem i rzodkiewką. Pewnego razu znajoma pokazała mi, że można inaczej. Zmieszała go z miodem i owocami. Byłem w szoku! To było jak zupełnie inny produkt. Od tamtej pory toczę w sobie tę walkę: słodki czy słony?

Serek wiejski na słono – klasyka gatunku

Serek wiejski na słono to klasyka polskiego śniadania. Jego delikatny, lekko słonawy smak komponuje się ze świeżymi, chrupiącymi warzywami. Rzodkiewka, szczypiorek, pomidor czy ogórek to jego naturalni partnerzy. Taka kompozycja dostarcza białka, błonnika oraz witamin z grupy B i witaminy C (z warzyw), jest lekka i zwykle nie powoduje gwałtownego wzrostu poziomu glukozy, o ile nie dokładamy pieczywa o wysokim indeksie glikemicznym.

Zaletą wersji na słono jest jej uniwersalność oraz wysoka zawartość białka, które realnie wpływa na sytość. To dobry wybór dla osób dbających o linię i tych, które chcą utrzymać stabilny poziom energii. Dodatek warzyw zwiększa objętość posiłku bez podbijania kaloryczności. Minusem może być zawartość sodu w samym serku – osoby z nadciśnieniem powinny czytać etykiety.

Wady? Właściwie brak – chyba że komuś znudzi się klasyka.

Serek wiejski na słodko – coś dla łasuchów

Na słodko serek wiejski zamienia się w pyszny, wysokobiałkowy deser. W połączeniu ze świeżymi owocami, jak truskawki, maliny czy banan, odrobiną miodu lub syropu klonowego, staje się zdrowym zamiennikiem słodkiego jogurtu. To świetny sposób na zaspokojenie porannej ochoty na coś słodkiego w znacznie zdrowszy sposób.

Największą zaletą tej wersji jest smak i szybciej odczuwalny przypływ energii dzięki obecności węglowodanów prostych. To dobre rozwiązanie przed treningiem albo wtedy, gdy potrzebujesz czegoś „na już”. Trzeba jednak kontrolować porcje miodu, syropu czy masła orzechowego – ich nadmiar łatwo podnosi kaloryczność posiłku i może wywołać szybki wzrost, a potem spadek energii.

Werdykt?

Ostateczny wybór zależy od tego, jakiego „paliwa” potrzebujesz: wersja na słono to gwarancja stabilnej energii i braku głodu aż do obiadu, natomiast wersja na słodko to idealny, szybki zastrzyk mocy, który poprawi Ci humor w trudny poranek. Najlepiej słuchać swojego organizmu i stosować obie opcje zamiennie, serek wiejski jest na tyle wdzięcznym produktem, że nie musisz wybierać jednej strony na zawsze.

Mój patent na szybkie śniadanie w obu wersjach

Na słono:

Kroję w kostkę pęczek rzodkiewek i małą czerwoną cebulę. Rano wystarczy otworzyć serek, wymieszać go z warzywami, doprawić solą, pieprzem i gotowe w minutę.

Na słodko:

Do miseczki z serkiem wrzucam garść borówek i łyżkę masła orzechowego. To najszybszy sposób na kremowe śniadanie, które dzięki zdrowym tłuszczom syci na bardzo długo.

Czytaj też:
To najlżejsze śniadanie zrobisz w 5 minut. Dostarczy enerii i najpotrzebniejszych składników
Czytaj też:
Przejadły mi się kanapki. Z serka wiejskiego robię placuszki, które smakują jak pizza