Zapomnij o piersi z kurczaka. To mięso jest bardzo chude i dostarcza witamin, których często brakuje

Zapomnij o piersi z kurczaka. To mięso jest bardzo chude i dostarcza witamin, których często brakuje

Dodano: 
Polędwiczka wieprzowa
Polędwiczka wieprzowa Źródło: Pixabay / katiklinski
Dieta „fit” nie kończy się na suchym kurczaku z ryżem. Itnieje mięso, które pod względem tłuszczu spokojnie konkuruje z drobiem, a smakiem zostawia go daleko w tyle. I wcale nie jest drogie ani trudne do przygotowania.

Wielu osobom przygoda z wieprzowiną kojarzy się głównie z boczkiem, karkówką albo ciężkim kotletem z panierką, czas na szybki update. Polędwiczka wieprzowa to kulinarny czarny koń zdrowego odżywiania – przez lata wrzucona do jednego worka z tłustą wieprzowiną, dziś wraca do łask u osób, które chcą jeść lekko, ale normalnie.

Polędwiczka wieprzowa chudsza niż myślisz (i to nie jest slogan)

Dobrze oczyszczona polędwiczka wieprzowa należy do najchudszych mięs dostępnych w sklepie. Zawiera niewiele tłuszczu, a przy tym dostarcza solidną porcję pełnowartościowego białka. W praktyce dietetycznej bywa traktowana jako „bezpieczna wieprzowina” – szczególnie w dietach redukcyjnych, wysokobiałkowych i u osób, które są już zmęczone ciągłym jedzeniem drobiu.

To mięso, które nie wymaga tłustych dodatków, żeby dobrze smakować. I właśnie dlatego tak często wygrywa z kurczakiem – nie trzeba go ratować marynatą ani sosem, by dało satysfakcję po posiłku.

Wartości odżywcze polędwiczki wieprzowej

Polędwiczka to nie tylko kalorie i białko. To także zestaw mikroelementów, których w codziennej diecie często brakuje:

  • Witaminy z grupy B (szczególnie B1 i B12) – kluczowe dla energii, pracy układu nerwowego i koncentracji.
  • Żelazo hemowe – dobrze przyswajalne, ważne dla osób odczuwających przewlekłe zmęczenie.
  • Cynk i selen – pierwiastki wspierające odporność i regenerację organizmu.

To właśnie ten pakiet sprawia, że po dobrze przygotowanej polędwiczce nie czujesz ani ciężkości, ani potrzeby podjadania godzinę później.

Mit o wieprzowinie, który czas wreszcie wyrzucić

Wieprzowina przez lata dorobiła się łatki mięsa tłustego i ciężkiego. Problem w tym, że ten mit powstał na bazie boczku, karkówki i smażonego schabu w panierce. Polędwiczka nie ma z nimi nic wspólnego poza nazwą gatunku.

Wrzucanie jej do jednego worka z tłustymi kawałkami wieprzowiny to jak ocenianie owsianki przez pryzmat pączka. Technicznie to też zboże – ale efekt dla organizmu jest zupełnie inny.

Soczyste mięso bez wysiłku

Polędwiczka nie wybacza jednego błędu: zbyt długiej obróbki. Wystarczy kilka minut na patelni lub krótki pobyt w piekarniku, by mięso pozostało delikatne, lekko różowe i miękkie. To mięso dla tych, którzy wiedzą, kiedy zdjąć patelnię z ognia – i właśnie dlatego tak dobrze broni się bez dodatków.

Dobrze przygotowana polędwiczka syci na długo, nie obciąża trawienia i pozwala zjeść „fit”, bez uczucia, że jesteś na diecie karnej.

Tip od redakcji: zamarynuj polędwiczkę w musztardzie i odrobinie miodu, oprósz pieprzem i upiecz w całości. Po 20 minutach masz danie, które wygląda jak z restauracji, a kalorycznością nie odbiega od klasycznego obiadu „na redukcji”.

Czytaj też:
Pierś z indyka zawsze wychodziła mi sucha. Ten trik z lodówki robi ogromną różnicę
Czytaj też:
Nie stoję już przy patelni. Ten klops z piekarnika jest soczysty i lżejszy dla żołądka niż mielone