Nie karp i nie dorsz. Dietetycy polecają tę rybę nie tylko na wigilijny stół

Nie karp i nie dorsz. Dietetycy polecają tę rybę nie tylko na wigilijny stół

Dodano: 
Miruna
Miruna Źródło: Shutterstock / zhekoss
Do Wigilii zostało niewiele czasu. To ostatni dzwonek, by zaplanować menu i ruszyć na zakupy. Choć w polskiej tradycji króluje karp, coraz częściej szukamy dla niego lżejszej, smacznej i – co ważne – zdrowszej alternatywy.

Na nasze stoły powinna trafić miruna. Ta niepozorna ryba zdobywa uznanie ekspertów od żywienia i kucharzy na całym świecie. Dlaczego warto, by w te Święta (i nie tylko) zagościła na naszych talerzach?

Miruna (znana też jako miruna nowozelandzka lub patagońska) to ryba morska z grupy dorszokształtnych, spokrewniona z dorszem i morszczukiem. Jej naturalne środowisko to zimne, głębokie rejony Oceanu Spokojnego u wybrzeży Chile, Argentyny i Nowej Zelandii. Filety miruny poławiane są dziko, w stosunkowo czystych wodach, dzięki czemu mięso tej ryby ma niską zawartość zanieczyszczeń w porównaniu z wieloma rybami słodkowodnymi i hodowlanymi.

Miruna to skarbnica wartości odżywczych

Dietetycy często polecają mirunę jako składnik zdrowego jadłospisu, ponieważ wyróżnia ją:

  • Białko wysokiej jakości – miruna dostarcza pełnowartościowego, łatwo przyswajalnego białka, które wspiera regenerację mięśni i prawidłowe funkcje organizmu.
  • Niska kaloryczność i tłuszcz – to chuda ryba, 100 g mięsa zawiera zwykle około 70–90 kcal, a jednocześnie niewielką ilość tłuszczu.
  • Kwasy omega-3 – jej mięso zawiera kwasy tłuszczowe EPA i DHA, które wspierają zdrowie serca i układu nerwowego.
  • Minerały i witaminy – Dostarcza m.in. selenu, potasu oraz witamin z grupy B i D, które wspierają odporność, metabolizm i pracę tarczycy.

Czysta i bezpieczna ryba

Miruna, jako gatunek o stosunkowo krótkim życiu i niskim miejscu w łańcuchu pokarmowym, kumuluje mniej rtęci niż większe drapieżniki. Sprawia to, że jest uznawana za bezpieczniejszy wybór także dla kobiet w ciąży, dzieci i seniorów – o ile spożywana jest z umiarem, jak każda ryba.

Dlaczego pokochasz mirunę w kuchni?

Dla wielu osób najważniejsze są smak i łatwość przygotowania. Miruna ma białe, delikatne mięso o subtelnym aromacie, które dobrze komponuje się z różnymi przyprawami i dodatkami. Mięso praktycznie nie posiada intensywnego „rybiego” zapachu – szczególnie gdy ryba jest świeża i odpowiednio przygotowana.

Kupując filety z miruny, nie musisz się zbyt martwić o ości, co czyni ją wygodną rybą dla dzieci i osób starszych. Jest też bardzo uniwersalna, ponieważ:

  • świetnie smakuje gotowana na parze,
  • doskonale sprawdza się smażona w delikatnej panierce,
  • jest wyśmienita po upieczeniu w piekarniku z masłem i ziołami.

Miruna jako nowoczesna propozycja na Wigilię

Szukasz pomysłu na nowoczesne świąteczne danie? Miruna to ciekawa alternatywa dla tradycyjnego karpia czy dorsza. Często jest tańsza, a do tego lżejsza i równie apetyczna. Świetnie sprawdzi się w wersji pieczonej z duszonymi warzywami lub jako baza do ryby po grecku. Pamiętaj, że jej mięso jest delikatne – smaż filety krótko, na dobrze rozgrzanym tłuszczu, a pieczenie w 180°C powinno trwać zwykle około 15–20 minut.

Czytaj też:
Na święta nie kupuję dorsza. Dietetycy polecają filety bez ości i zapachu. Z nich robię najlepszą rybę po grecku
Czytaj też:
Ta pyszna ryba w galarecie nie ma sobie równych. W moim domu to hit od lat