Przez długi czas omijałem sardynki w puszce, bo kojarzyły mi się wyłącznie z prostą przekąską. Wszystko zmieniło się, gdy znajomy podał mi domową pastę z dodatkiem jajek. Była kremowa, wyrazista i świetnie smakowała na świeżym chlebie. Od tamtej pory puszka sardynek niemal zawsze czeka w mojej kuchennej szafce.
Tak przygotujesz pastę z sardynek
Sardynki różnią się między sobą wyrazistością. Jedne mają delikatniejszy smak, inne są mocniej wędzone albo bardziej słone. Dlatego pastę doprawiam dopiero na samym końcu. Najpierw mieszam wszystkie składniki, próbuję i dopiero wtedy decyduję, czy rzeczywiście potrzebuje pieprzu albo odrobiny soli.
Ta pasta dobrze komponuje się z pieczywem pełnoziarnistym albo domową bułką. Lubię podać obok kilka plasterków pomidora, ogórka lub garść sałaty. Nie potrzeba wielu dodatków, bo sama pasta jest wystarczająco wyrazista i to ona powinna grać główną rolę.
Na kanapkach świetnie sprawdza się także z cienkimi plasterkami czerwonej cebuli, kaparami albo kiełkami rzodkiewki. Takie dodatki dodają chrupkości i lekkiej kwasowości, ale nie zagłuszają smaku sardynek. Dzięki temu z jednego przepisu łatwo przygotować kilka różnych kanapek na śniadanie lub kolację.
Przepis: Pasta z sardynek
Kremowa pasta z sardynek i jajek. Prosty przepis na śniadanie lub kolację.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Międzynarodowa
- Czas przygotowania
- 10 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 211 w każdej porcji
Składniki
- 1 puszka sardynek w oleju (około 120 g po odsączeniu)
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 1 łyżka majonezu
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 mały ogórek kiszony
- 1 łyżka posiekanego szczypiorku
- sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania
- Przygotowanie składnikówOdsącz sardynki, pozostawiając odrobinę oleju. Jajka i ogórka drobno posiekaj.
- Przygotowanie pastyPrzełóż wszystkie składniki do miski. Rozgnieć widelcem, dodaj majonez, musztardę i w razie potrzeby niewielką ilość oleju z puszki. Dopraw solą i pieprzem, a następnie dokładnie wymieszaj.
Dlaczego warto jeść sardynki
Sardynki należą do ryb, które naturalnie zawierają dużo kwasów omega-3, białka oraz witaminy D i witaminy B12. Są również dobrym źródłem wapnia, zwłaszcza wtedy, gdy zjada się je razem z miękkimi ośćmi. To właśnie dlatego często pojawiają się w jadłospisach osób, które chcą częściej sięgać po ryby.
To także jedne z najmniejszych ryb wykorzystywanych do produkcji konserw. Żyją krócej niż duże gatunki drapieżne, dlatego gromadzą mniej metali ciężkich. Dzięki temu sardynki uznaje się za dobry wybór dla osób, które chcą regularnie włączać ryby do codziennej diety.
Jak rozpoznać prawdziwe sardynki w puszce
Nie każda puszka z napisem „sardynki” zawiera ten sam gatunek ryby. Na etykiecie szukam łacińskiej nazwy „sardina pilchardus”. To właśnie ona oznacza prawdziwą sardynkę europejską. Jeśli producent podaje inną nazwę gatunkową, w środku mogą znajdować się blisko spokrewnione ryby sprzedawane pod inną nazwą handlową.
Zwracam uwagę również na skład. Dobra konserwa nie potrzebuje długiej listy dodatków. Wystarczą sardynki, olej lub oliwa, sól i ewentualnie przyprawy. Im krótszy skład, tym łatwiej ocenić, co rzeczywiście trafia na kanapkę.
Czytaj też:
Zamiast pasztetem chleb smaruję tą pastą. Bez grama mięsa, ale równie pyszna Czytaj też:
Nie gotuję jajek na pastę. Rozgniatam twaróg z jednym dodatkiem i mam śniadanie w 10 minut
