Wachowicz tak robi mięso na kanapki. Łopatkę i boczek zamyka w słoiku

Wachowicz tak robi mięso na kanapki. Łopatkę i boczek zamyka w słoiku

Dodano: 
Mięso w słoikach
Mięso w słoikach Źródło: Shutterstock / New Africa
Na kanapki nie zawsze trzeba kupować gotową wędlinę. Ewa Wachowicz pokazuje domową wersję, która po schłodzeniu jest zwarta, soczysta i pełna mięsnego smaku.

Domowa wędlina w słoiku ma zupełnie inną strukturę niż pasztet czy mielonka. Tutaj mięso zostaje w kawałkach, więc po otwarciu widać wyraźnie łopatkę i boczek, które łączy zastygnięty sok oraz tłuszcz. Ewa Wachowicz doprawia całość czosnkiem, majerankiem i wędzoną papryką. Po schłodzeniu wystarczy nałożyć porcję na chleb.

Z czym podać taką wędlinę

Najprościej zjeść ją na świeżym chlebie z ogórkiem kiszonym, chrzanem albo musztardą. Przy tłustszym kawałku boczku kwaśny dodatek sprawdza się szczególnie dobrze. Pasuje też marynowana cebulka, rzodkiewka albo kilka plasterków świeżego ogórka. Nie ma potrzeby robić z takiej kanapki wielopiętrowej konstrukcji, bo smak mięsa i przypraw powinien zostać na pierwszym planie.

Słoik możesz też postawić na stole przy zimnej kolacji. Wystarczy pieczywo, kiszonki, pomidory i coś ostrego do przełamania smaku. Po mocnym schłodzeniu zawartość staje się bardziej zwarta, więc można ją kroić na grubsze kawałki albo nabierać nożem. Dobrze sprawdza się także na desce przekąsek, szczególnie obok domowego chleba i prostych dodatków.

Tak przygotujesz dobrą wędlinę w słoiku

Łopatka powinna mieć trochę naturalnego tłuszczu, ale nie wybieraj kawałka bardzo poprzerastanego. Boczek i tak wnosi go sporo, więc proporcja 1,5 kg łopatki na 500 g boczku jest wystarczająca. Najlepszy będzie boczek z wyraźnymi warstwami mięsa, a nie sam biały tłuszcz. Po schłodzeniu to właśnie wytopiony tłuszcz i sok z mięsa spajają zawartość słoika, więc nie trzeba żadnej żelatyny.

Kawałki mięsa powinny być podobnej wielkości. Zbyt duże trudniej potem nabierać na pieczywo, a bardzo drobne po długim gotowaniu tracą strukturę. Około 1,5-2 cm to dobry kompromis: mięso nadal wygląda jak mięso, ale łatwo je rozdzielić widelcem albo nożem. Przypraw nie trzeba mnożyć bez końca. Czosnek, majeranek, pieprz i odrobina wędzonej papryki wystarczą, bo przy długim gotowaniu smak robi się mocniejszy.

Do tej ilości mięsa wygodne będą słoiki o pojemności 400-500 ml. Mniejsze mają jedną praktyczną zaletę: po otwarciu szybciej je opróżnisz i łatwiej zachować świeżość. Sprawdź też ranty i nakrętki, bo wyszczerbione szkło albo pogięta pokrywka nie nadają się do takiego gotowania. Po wystudzeniu przechowuj słoiki w lodówce, a otwarty zjedz w ciągu 2 dni. Nie traktuj tej wersji jak konserwy do trzymania miesiącami w spiżarni.

Przepis: Domowa wędlina w słoiku

Mięsna wędlina z łopatki i boczku.

Kategoria
Dodatek
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
20 min.
Czas gotowania
2 godz.
Liczba porcji
20
Liczba kalorii
291 w każdej porcji

Składniki

  • 1500 g łopatki wieprzowej
  • 500 g surowego boczku
  • 30 g soli
  • 6 g pieprzu
  • 3 g wędzonej ostrej papryki
  • 40 g czosnku
  • 5 g suszonego majeranku

Sposób przygotowania

  1. Mielenie i doprawianie mięsaŁopatkę oraz boczek pokrój na kawałki mieszczące się w maszynce. Zmiel mięso na sitku z dużymi otworami i przełóż do dużej miski. Dodaj sól, pieprz, paprykę, majeranek oraz przeciśnięty czosnek i wyrabiaj ręką przez kilka minut, aż masa będzie jednolita.
  2. Napełnianie słoikówSłoiki dokładnie umyj, wyparz i pozostaw do całkowitego wyschnięcia. Napełnij je mięsną masą, dociskając ją łyżką, żeby w środku nie zostały duże puste przestrzenie. Zostaw około 2 cm wolnego miejsca od górnej krawędzi i dokładnie zakręć każdy słoik.
  3. Gotowanie w słoikachDno dużego garnka wyłóż ściereczką i ustaw na niej zamknięte słoiki. Wlej wodę do mniej więcej połowy ich wysokości i doprowadź ją do lekkiego wrzenia. Zmniejsz ogień, przykryj garnek i gotuj przez około 2 godziny, pilnując, żeby woda nie wygotowała się poniżej poziomu dna słoików.
  4. Studzenie i przechowywanieWyjmij słoiki szczypcami lub grubą rękawicą i ustaw na ręczniku. Pozostaw je bez ruszania do całkowitego wystudzenia, a następnie włóż do lodówki. Po otwarciu trzymaj wędlinę cały czas w chłodzie i zjedz w ciągu 2 dni.

Czytaj też:
Wyjmuję słoik i mam obiad albo kanapki. Ta kolagenowa galaretka robi z mięsa prawdziwe złoto dla stawów
Czytaj też:
Z dwóch tanich mięs zrobiłem domową wędlinę. Sklepowe przestały istnieć