Kopytka robię metodą czwórki, ale z jedną poprawką. Są miękkie i nie rozpadają się w garnku

Kopytka robię metodą czwórki, ale z jedną poprawką. Są miękkie i nie rozpadają się w garnku

Dodano: 
Kopytka
Kopytka Źródło: Shutterstock / DyziO
Kopytka wychodzą najlepsze wtedy, gdy ziemniaki nie dostaną za dużo mąki. Dlatego korzystam ze znanej metody, ale zmieniam w niej jeden szczegół. Dzięki temu kluski są miękkie, zwarte i nie rozmywają się w gotowaniu.

Przy kopytkach stara dobra metoda czwórki działa, ale trzeba znać mały haczyk z mąką.

Metoda czwórki pomaga zrobić idealne kopytka

Aby skorzystać z metody czwórki, ugotowane ziemniaki przeciska się przez praskę, układa w misce, wyrównuje i dzieli na cztery części. Jedną część wyjmuje się na chwilę, a w powstałe miejsce uzupełnia mąką.

Przy kluskach śląskich w to miejsce wsypuje się zwykle mąkę ziemniaczaną. Przy kopytkach lepsza będzie głównie mąka pszenna, ale nie warto sypać jej po sam brzeg ubytku. Pełna ćwiartka mąki pszennej może dać kopytka twarde i mączne w smaku, szczególnie jeśli ziemniaki były suche i mączyste.

U mnie najlepiej sprawdza się zasada: w puste miejsce po ziemniakach wsypuję mąkę pszenną mniej więcej do 2/3 wysokości, a resztę uzupełniam mąką ziemniaczaną. Przy 1 kg ziemniaków wychodzi zwykle około 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej oraz około 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej. Dzięki temu ciasto jest zwarte, ale nie ciężkie. Kopytka trzymają kształt, a po ugotowaniu są miękkie i przyjemnie sprężyste.

Jakie ziemniaki wybrać na kopytka

Najlepsze są ziemniaki mączyste, czyli typ C albo ewentualnie B/C. Po ugotowaniu powinny być dobrze odparowane. To ważne, bo mokre ziemniaki od razu proszą się o dosypywanie mąki, a im więcej mąki, tym większe ryzyko, że zamiast delikatnych kopytek wyjdą zbite kluski.

Ziemniaki najlepiej ugotować dzień wcześniej albo przynajmniej porządnie wystudzić. Ciepłe ziemniaki chłoną mąkę inaczej i ciasto robi się lepkie. Wtedy człowiek odruchowo dosypuje więcej, bo chce je uratować, a po ugotowaniu okazuje się, że kopytka są twarde.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz: ciasta na kopytka nie trzeba długo wyrabiać. Wystarczy połączyć składniki do momentu, aż masa da się uformować. Im dłużej ją męczysz na blacie, tym bardziej robi się kleista i tym łatwiej przesadzić z mąką.

Co zrobić, żeby kopytka nie rozpadały się podczas gotowania

Najprostszy test to wrzucić jedno kopytko do wrzątku przed pokrojeniem całej partii. Jeśli trzyma kształt i wypływa po krótkim czasie, ciasto jest dobre. Jeśli zaczyna się rozmywać, dosyp odrobinę mąki pszennej i ponownie krótko zagnieć masę.

Woda powinna być osolona i delikatnie gotująca, nie buzująca jak przy makaronie. Kopytka są miękkie, więc zbyt mocny ogień może je poobijać i porozrywać. Po wypłynięciu wystarczą im zwykle 1-2 minuty gotowania. Dłuższy czas nie poprawi smaku, tylko może sprawić, że zrobią się napuchnięte i zbyt miękkie.

Przepis: Kopytka metodą czwórki

Miękkie, domowe kopytka z ziemniaków, które dobrze trzymają kształt i nie wychodzą gumowe.

Kategoria
Dodatek
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
30 min.
Czas gotowania
5 min.
Liczba porcji
4
Liczba kalorii
300 w każdej porcji

Składniki

  • 1 kg ugotowanych i wystudzonych ziemniaków
  • około 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • około 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • mąka pszenna do podsypania blatu

Sposób przygotowania

  1. Przeciskanie ziemniakówUgotowane i wystudzone ziemniaki przeciśnij przez praskę albo bardzo dokładnie utłucz. Zrób to starannie, bo grudki ziemniaków utrudniają później formowanie wałków i mogą sprawić, że kopytka będą nierówne.
  2. Odmierzanie mąkiPrzełóż ziemniaki do miski, wyrównaj powierzchnię i podziel masę na cztery równe części. Jedną część wyjmij. W puste miejsce wsyp mąkę pszenną mniej więcej do 2/3 wysokości ubytku, a resztę uzupełnij mąką ziemniaczaną. Przy 1 kg ziemniaków zwykle wychodzi około 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej oraz 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej, ale metoda czwórki pozwala dopasować ilość do ziemniaków. Wyjęte ziemniaki włóż z powrotem do miski.
  3. Łączenie składnikówDodaj jajko i sól. Szybko zagnieć ciasto tylko do połączenia składników. Nie wyrabiaj go długo, bo masa zacznie się kleić i będzie wymagała dosypywania kolejnej porcji mąki.
  4. Formowanie wałkówPodsyp blat mąką, podziel ciasto na kilka części i z każdej uformuj wałek grubości około 2 cm. Pokrój go ukośnie na kawałki. Ukośne cięcie nie jest tylko dla wyglądu – takie kopytka ładnie łapią sos.
  5. Gotowanie kopytekZagotuj dużą ilość osolonej wody. Wrzucaj kopytka partiami i gotuj na średnim ogniu. Gdy wypłyną na powierzchnię, daj im jeszcze 1-2 minuty, a potem wyjmij łyżką cedzakową. Nie gotuj całej porcji naraz, bo kopytka mogą się posklejać i nierówno ugotować.

Z czym podać kopytka

Najprościej podać je z masłem i bułką tartą, i nie ma w tym nic złego. Takie kopytka są miękkie, lekko rumiane po polaniu tłuszczem i smakują domowo. Jeśli mają być wytrawnym obiadem, dobrze smakują z duszoną cebulą, skwarkami, sosem pieczarkowym albo mięsnym gulaszem.

Lubię też odsmażać kopytka następnego dnia. Wtedy nabierają chrupiącej skórki, a środek zostaje miękki. Najlepiej wrzucić je na dobrze rozgrzaną patelnię z odrobiną masła klarowanego albo oleju i nie mieszać od razu. Trzeba dać im chwilę, żeby złapały kolor od spodu.

Można też zrobić wersję delikatniejszą: z sosem śmietanowym, koperkiem i podsmażoną cebulką. To dobry kierunek, jeśli kopytka mają być samodzielnym daniem, ale bez ciężkiego mięsnego sosu.

Czytaj też:
Kopytka zaczęłam robić inaczej i wszystkim posmakowały. 2 składniki robią robotę
Czytaj też:
Nie robię kopytek z wczorajszych ziemniaków. Panieruję je i smażę na chrupiące krokiety