Na takie zapiekanki mówi się kartoflak, babka ziemniaczana, rejbak, bugaj czy pyrczok, choć regionalnych wersji i nazw jest więcej. Są między nimi różnice, ale składniki są podobne. Łączy je użycie startych surowych kartofli. Moja babcia miała swoją własną recepturę, która była prosta, ale dawała ten jedyny smak.
Sposób babci na zapiekankę ziemniaczaną
Jej kartoflak miał wyjątkową konsystencję, ponieważ ścierała bulwy na najgrubszym oczku. Używała jednak nieco innej tarki, więc były bliższe dzisiejszym średnim wiórkom. Sprawiały jednak, że danie było chrupiące z wierzchu, a w środku miało ciekawszą strukturę.
Po odciśnięciu wiórków mieszała je z pozostałymi składnikami – podsmażonym boczkiem, cebulką i jajkami, które spajały masę. Natomiast z przypraw stosowała czosnek, majeranek i mielone nasiona kolendry, dając potrawie niepowtarzalny akcent. Do zagęszczenia często brała tartą bułkę, ale nie zawsze jest konieczna. Jeśli ziemniaki są odpowiednie na placki i kluski, czyli zawierają dość skrobi (odmiany typu C lub BC), powinno jej wystarczyć. Wtedy po ich odciśnięciu warto też zebrać biały osad skrobiowy z dna naczynia i dołożyć go do masy.
Tak robię kartoflak
Główny składnik trę na wiórki, ewentualnie szykuję je pół na pół z miazgą. Po osoleniu zostawiam na sicie, a do masy wykorzystuję odciśnięte. Gdy jednak wciąż odciekają, wytapiam tłuszcz z kostek wędzonego boczku. Na nim szklę drobno posiekaną cebulę. Często wrzucam też zgnieciony ząbek czosnku i mieszam dosłownie chwilę, ale równie dobrze można wziąć surowy. Tu robię nieco inaczej niż babcia, która na patelnię wlewała także olej. Mieszanka z większą ilością tłuszczu lepiej się piecze i smakuje, choć ma niestety o wiele więcej kalorii. Dlatego ograniczam jego ilość.
Dopiero gdy dodatki te ostygną, mogę połączyć je z ziemniakami i jajkami, które inaczej by się ścięły. Dokładam pozostałe produkty i dokładnie wszystko łączę. Wtedy wykładam masę do naczynia wysmarowanego w środku olejem. Można również obsypać je tartą bułką. Na koniec pokrywam olejem wierzch kartoflaka i tak wkładam do piekarnika. Czas pieczenia nie jest krótki, ale efekt wynagradza czekanie. Gotowe danie podaję z natką pietruszki lub szczypiorkiem.
Przepis: Kartoflak
Prosta zapiekanka z ziemniaków, wędzonego boczku i cebuli.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Polska
- Czas przygotowania
- 25 min.
- Czas gotowania
- 1 godz. 40 min.
- Liczba porcji
- 6
- Liczba kalorii
- 340 w każdej porcji
Składniki
- 1 kg ziemniaków
- 150 g wędzonego boczku
- 2 duże cebule
- 4 ząbki czosnku
- 2-3 jajka
- 3 łyżki tartej bułki
- sól, pieprz
- majeranek
- mielona kolendra
- 2 łyżki oleju
Sposób przygotowania
- Przygotowanie składnikówZiemniaki umyj, obierz, opłucz. Zetrzyj na dużych oczkach, oprósz solą, umieść na sicie, odstaw na 15 minut. Po tym czasie dobrze je odciśnij. Boczek pokrój w kostkę, zrumień na patelni, dodaj do ziemniaków. Na pozostałym tłuszczu zeszklij posiekaną cebulę, pod koniec dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek.
- Łączenie składnikówDo ziemniaków i boczku dodaj cebulkę i czosnek, a także jajka i tartą bułkę. Całość wymieszaj, dopraw solą, pieprzem, majerankiem i kolendrą.
- PieczenieNaczynie do zapiekania wysmaruj olejem. Przełóż do niego masę ziemniaczaną. Wierzch skrop olejem. Piecz ok. 1,5 godziny w 180 st. C. Pod koniec pieczenia możesz podnieść temperaturę do 200 st. C, by wierzch zapiekanki ładnie się zrumienił.
Czytaj też:
Pół blaszki znika, zanim zdąży wystygnąć. Tradycyjny kartoflak ze Śląska nie ma konkurencji Czytaj też:
Babka ziemniaczana bez jajek. Z sytym dodatkiem zbiera same komplementy
