Wygląda jak kalafior, a smażę go jak schabowe. Ten grzyb właśnie pojawia się pod sosnami

Wygląda jak kalafior, a smażę go jak schabowe. Ten grzyb właśnie pojawia się pod sosnami

Dodano: 
Panierowany siedzuń sosnowy
Panierowany siedzuń sosnowy Źródło: Shutterstock / Teresa Kasprzycka
Wygląda jak pofałdowany kalafior i potrafi osiągać naprawdę pokaźne rozmiary. Młody siedzuń ma jednak jeszcze jedną zaletę: zwarte fragmenty można wykorzystać zupełnie inaczej niż w zupie czy sosie. Grube kawałki panieruję i smażę na złoto.

Siedzuń sosnowy nazywany jest też kozią brodą albo szmaciakiem gałęzistym. Najczęściej wyrasta przy podstawie sosen. Młode owocniki są jasne, kremowe lub lekko żółtawe, a cała pofałdowana bryła przypomina duży kalafior.

Najwięcej pracy przy koziej brodzie jest z czyszczeniem

Między ciasno ułożonymi fałdami grzyba potrafią siedzieć igły, drobinki ziemi, piasek i małe owady. Oczyszczenie go zajmuje więc chwilę. Najpierw usuwam większe kawałki ściółki, a siedzunia dzielę na części, które płuczę dokładnie pod chłodną bieżącą wodą, rozchylając fałdy palcami. Potem zostawiam grzyba do odsączenia i dodatkowo osuszam ręcznikiem papierowym. Przy panierowaniu to robi różnicę, bo mokrego siedzunia mąka i bułka się nie trzymają, a na patelni zamiast szybko się rumienić, grzyb zaczyna się dusić.

Kawałki siedzunia panieruję jak kotlety schabowe

Do smażenia wybieram przede wszystkim grubsze, zwarte części owocnika. Kroję je na plastry o grubości 1,5–2 cm. Oczywiście nie każdy kawałek wychodzi równy jak plaster schabu, ale się tym nie przejmuję. Luźniejsze fragmenty zostawiam po prostu w większych kawałkach, by nie rozpadły się podczas panierowania.

Potem postępuję już bardzo klasycznie, czyli mąka, jajko i bułka tarta. Siedzunia doprawiam tuż przed panierowaniem, by nie puścił wody. Po usmażeniu środek pozostaje miękki i lekko sprężysty, a panierka porządnie chrupie.

Przepis: Panierowany siedzuń sosnowy

Panierowana kozia broda może zastąpić kotlet w bezmięsnym obiedzie.

Kategoria
Danie główne
Rodzaj kuchni
Wegetariańska
Czas przygotowania
20 min.
Czas gotowania
20 min.
Liczba porcji
4
Liczba kalorii
300 w każdej porcji

Składniki

  • 1 średni świeży siedzuń sosnowy, ok. 600–800 g po oczyszczeniu
  • 2 jajka
  • ok. 1/2 szklanki mąki pszennej
  • ok. 1 szklanki bułki tartej
  • sól i pieprz
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania

  1. Czyszczenie i krojenieUsuń z grzyba kawałki ściółki i podziel owocnik na kilka części. Każdą dokładnie opłucz wodą. Odsącz i starannie osusz ręcznikiem papierowym. Zwarte części grzyba pokrój na plastry o grubości około 1,5–2 cm, a luźniejsze pozostaw w większych kawałkach.
  2. PanierowanieTuż przed panierowaniem oprósz kawałki grzyba solą i pieprzem. Przygotuj trzy naczynia: z mąką, roztrzepanymi jajkami i bułką tartą. Każdy kawałek obtocz najpierw w mące, następnie zanurz w jajku i na koniec dokładnie pokryj bułką tartą. Mąka jest ważna, bo tworzy suchą warstwę, do której łatwiej przykleja się jajko.
  3. SmażenieNa patelni rozgrzej warstwę oleju i układaj kawałki tak, żeby miały między sobą trochę miejsca. Smaż na średnim ogniu po około 3–5 minut z każdej strony, aż panierka będzie mocno złocista, a grzyb zmięknie. Przy grubszych kawałkach zmniejsz ogień i daj im chwilę więcej zamiast mocno przypalać panierkę. Gotowe kotlety przełóż na ręcznik papierowy.

Z tym możesz podać panierowaną kozią brodę

Sprawdza się tu zwykły zestaw obiadowy: gotowane albo pieczone ziemniaki i surówka lub inny warzywny dodatek. Może to być mizeria, surówka z kiszonej kapusty albo po prostu ogórek kiszony. Jeśli zostanie mi kilka mniejszych kawałków panierowanego przysmaku, wkładam je do bułki z musztardą, sałatą i plasterkami kiszonego ogórka. Taki wegeburger to idealna kolacja.

Czytaj też:
Te pyszne grzyby rosną nawet w ogródkach. Z czasznicy można zrobić kotlety lepsze od schabowych
Czytaj też:
Ścieram pieczarki i łączę z tym serkiem. Takie naleśniki znikają jeden po drugim