W Polsce najpopularniejszymi rybami, niezależnie od ich postaci, są: śledzie, makrela, łosoś, dorsz i pstrąg. Niektórzy rozglądają się też za morszczukiem, mintajem czy miruną. Mało kogo przyciąga jednak widok dorady w sklepowej chłodni. Ryba ta jest u nas mało znana i rzadko wykorzystywana w kuchni, a naprawdę warto po nią sięgnąć. Doskonale wiedzą o tym mieszakańcy basenu Morza Śródziemnego.
Kilka słów o doradzie
Dorada(dorada królewska, Sparus aurata) to ryba występująca naturalnie w ciepłych i umiarkowanych morzach Europy i Afryki Północnej, a więc w Morzu Śródziemnym. Stąd jej powszechna obecność na stołach kuchni hiszpańskiej, włoskiej, greckiej, chorwackiej, tureckiej czy francuskiej. Poławia się ją również we wschodniej części Atlantyku, np. u wybrzeży Portugali czy Maroka. Coraz częściej można też spotkać doradę hodowlaną.
Wartość odżywcza dorady
Dorada to chuda ryba morska o wysokiej wartości odżywczej. 100 g dostarcza ok. 100-110 kcal, 18-20 g białka i tylko 2-3 g tłuszczu. Przy tym ryba ta jest bogata w cenne kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Zawiera ich więcej niż tuńczyk, a korzystnie wpływają na pracę serca i mózgu, mają też działanie przeciwzapalne.
Poza tym dorada stanowi bardzo dobre źródło:
- witaminy D – wzmacnia odporność i kości;
- witaminy B12 – korzystnie wpływa na układ nerwowy i krew;
- selenu – to silny przeciwutleniacz potrzebny do prawidłowego funkcjonowania tarczycy;
- fosforu – wzmacnia kości i zęby;
- jodu – wpływa na funkcje tarczycy.
Z powyższych powodów dorada to ryba doskonała dla osób na diecie redukcyjnej i aktywnych fizycznie. Jej delikatne, łatwostrawne mięso jest też dobrze tolerowane przez dzieci i osoby starsze.
Jak przyrządzić doradę?
Dorada to ryba o delikatnym, białym i jędrnym mięsie. Ma słodkawy smak i niewiele ości. Z tego powodu można ją przyrządzać na wiele sposobów, a potem z przyjemnością jeść. Jest dość aromatyczna, ale doskonale przyjmuje smak przypraw i dodatków.
W polskich sklepach najczęściej jest sprzedawana w postaci patroszonych tuszek. Te idealnie nadają się do grillowania i pieczenia w całości. Rybę tę można też smażyć i gotować na parze. Jej mięso po obróbce termicznej jest soczyste i pełne smaku.
Czytaj też:
Pstrągiem po góralsku zajadają się w Zakopanem. Przepis znają tylko miejscowiCzytaj też:
Tę rybę pamiętam z dawnych lat. Pyszna, zdrowa, delikatna i prawie bez ości
