Ziemniaki z wczorajszego obiadu zmieniam w genialną pastę. Lepsza niż jajeczna

Ziemniaki z wczorajszego obiadu zmieniam w genialną pastę. Lepsza niż jajeczna

Dodano: 
Pasta kanapkowa
Pasta kanapkowa Źródło: Shutterstock / Lily Chernysheva
Myślisz, że z wczorajszych ziemniaków można zrobić tylko kopytka? Ten prosty patent zamienia je w kremową, pyszną pastę na kanapki.

Często zostają mi w lodówce ugotowane ziemniaki i nie miałem pomysłu, co z nimi zrobić. Ostatnio postanowiłem poeksperymentować i wrzuciłem je do blendera z kilkoma prostymi dodatkami. Zaskoczyło mnie, że wyszła z tego niesamowicie gładka i smaczna pasta. Teraz specjalnie gotuję więcej ziemniaków, żeby mieć je na następny dzień.

Jak zrobić pastę kanapkową z ziemniaków?

Ugotowane i ostudzone ziemniaki mają idealną, skrobiową konsystencję, która świetnie nadaje się na bazę do pasty. Do tego dodaję tylko podsmażoną na złoto cebulkę, która nadaje całości słodyczy i głębokiego smaku, oraz odrobinę musztardy i majonezu, żeby wszystko połączyć.

Ważne jest, żeby użyć ziemniaków, które po ugotowaniu są sypkie, a nie kleiste (najlepiej typu B lub C). Istotna jest też konsystencja. Ja lubię, gdy pasta jest idealnie gładka, więc miksuję ją blenderem. Ale jeśli ktoś woli czuć kawałki, wystarczy wszystko dokładnie rozgnieść tłuczkiem do ziemniaków.

Jeśli chcę urozmaicić tę pastę, dodaję do niej garść posiekanego koperku lub szczypiorku. Czasem, dla chrupkości, dorzucam też drobno pokrojonego ogórka konserwowego.

Przepis: Pasta kanapkowa z ziemniaków

Kremowa i zaskakująco smaczna pasta, która pozwala wykorzystać resztki z obiadu.

Kategoria
Dodatek
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
20 min.
Liczba porcji
4
Liczba kalorii
247 w każdej porcji

Składniki

  • 500 g ugotowanych, zimnych ziemniaków
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka musztardy sarepskiej
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania

  1. Przygotowanie składnikówCebulę pokrój w drobną kostkę. Na patelni rozgrzej olej i smaż cebulę na małym ogniu, aż będzie miękka i złocista. Ostudź.
  2. Łączenie pastyZiemniaki przeciśnij przez praskę lub dokładnie rozgnieć tłuczkiem. Dodaj podsmażoną cebulkę (razem z olejem, na którym się smażyła), majonez i musztardę.
  3. Doprawianie i podanieCałość dopraw solidnie solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Dokładnie wymieszaj, aż wszystkie składniki połączą się w jednolitą pastę. Najlepiej smakuje po lekkim schłodzeniu.

Z czym podać taką pastę?

Ta pasta jest tak uniwersalna, że pasuje do wielu rzeczy. Jej smak jest trochę jak farsz do pierogów ruskich, tylko w formie smarowidła.

  • Ciemne, razowe pieczywo – to połączenie idealne. Głęboki, lekko kwaśny smak żytniego chleba fantastycznie komponuje się z delikatną, ziemniaczaną pastą. Zawsze dodaję na wierzch plasterek ogórka kiszonego.
  • Jako farsz do naleśników lub pierogów – ta pasta to gotowy farsz! Wystarczy posmarować nią naleśniki, zwinąć i podsmażyć na maśle, a mamy pyszne krokiety. Można też napełniać nią ciasto na pierogi.
  • Na ciepłych grzankach – posmarowana na ciepłej, chrupiącej grzance i posypana startym żółtym serem smakuje absolutnie obłędnie. Ser lekko się topi i tworzy pyszną, zapiekaną kanapkę.
  • Z jajkiem sadzonym – to mój sposób na sycące, bezmięsne śniadanie. Na talerzu układam porcję pasty, a na niej idealnie usmażone jajko sadzone z płynnym żółtkiem. Żółtko, rozpływając się, tworzy pyszny sos.

Czytaj też:
W PRL-u jadło się ją z oszczędności. Dziś wiadomo, że to lekkie śniadanie pełne zdrowego białka
Czytaj też:
Zapomniałem o kanapkach z wędliną. Ten kremowy duet z lodówki robi śniadanie jak z kawiarni