Kluski turyngijskie, czyli Thüringer Klösse, są bardzo podobne do naszych pyz. Klasycznie w około 2/3 składają się ze startych surowych ziemniaków, natomiast reszta to bulwy ugotowane. Czasem bierze się jednak równe ilości, bo każdy przepis jest inny. W Niemczech zwykle jada się je z sosem, bo towarzyszą daniom takim jak duszone roladki wołowe, pieczeń wieprzowa czy gulasz. Na drugi dzień bywają krojone i podsmażane na rumiano.
Sekret niemieckich pyz ziemniaczanych
Choć ciasto na te kluski wydaje się znajome, zaskoczeniem może być środek. Nie ma tam mięsa czy kapusty z grzybami, tylko są grzanki. Przygotowuje się je na patelni, smażąc kostki czerstwej bułki na maśle. To uwalnia głęboki, orzechowy aromat i podkręca nuty pieczywa. Dzięki takiemu przygotowaniu nie zamienia się w papkę. Nadzienie mięknie, ale kawałki zachowują kształt, zyskując aksamitną konsystencję.
Tak robię kluski ziemniaczane z Turyngii
Zaczynam od ugotowania 1/3 ziemniaków, bo sporo czasu zajmuje potem ich wystudzenie. Nie obieram ich, tylko szoruję i wrzucam do garnka w mundurkach, bo tak wychodzą bardziej zwarte. Zaczynam od zimnej wody, a gdy są miękkie, obieram je i przeciskam przez praskę na gorąco, uzyskując purée bez grudek.
Gdy jednak wciąż są w garnku, biorę się za farsz. Wystarczy pokroić kilkudniowe białe pieczywo w kostkę o boku nie większym niż 1,5 cm. Po zrumienieniu na maśle grzanki są gotowe do użycia.
Resztę bulw obieram i rozdrabniam na tarce ziemniaczanej. Z pulpy odciskam sok, przy czym nie wystarczy sitko. Można wykorzystać czystą ściereczkę kuchenną, chustę serowarską czy wciąż używaną w domach pieluchę z tetry. Tak otrzymany płyn jest bezcenny, bo wytrąca się z niego skrobia, czyli najlepsze spoiwo. Sprawia, że mogę użyć mniej skrobi ziemniaczanej w proszku i uzyskać lepszą konsystencję klusek. Biały osad łączę więc z masą kartoflaną, purée, suchą skrobią i solą. Z ciasta robię placuszki i napełniam grzankami. Do mniejszych pyz biorę jedną, a te duże pomieszczą kilka. Najważniejsze, by dobrze je zalepić, bo inaczej do środka dostanie się woda.
Gotowanie klusek z surowych ziemniaków trwa znacznie dłużej niż innych rodzajów. Czasu nie liczy się od wypłynięcia, tylko od delikatnego wrzucenia. Woda powinna też wrzeć lekko, by nie uszkodzić ciasta. Wyjmuję je średnio po 20 minutach, ale przed podaniem czekam, aż lekko się utwardzą.
Przepis: Kluski ziemniaczane z Turyngii
Niemieckie pyzy z zaskakującym nadzieniem.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Niemiecka
- Czas przygotowania
- 45 min.
- Czas gotowania
- 50 min.
- Liczba porcji
- 6
- Liczba kalorii
- 303 w każdej porcji
Składniki
- 2 kg ziemniaków typu C lub BC
- 2 kromki chleba tostowego, białego lub bułki
- 2-3 łyżki skrobi ziemniaczanej
- 2 łyżki masła
- sól
Sposób przygotowania
- Szykowanie ziemniakówWyszoruj 1/3 ziemniaków (około 650 g) i zalej w garnku zimną wodą. Osól ją i gotuj przez około 20 minut, aż zmiękną. Odcedź i obierz na gorąco, a następnie przeciśnij przez praskę do ziemniaków. Odstaw purée do wystygnięcia.
- Smażenie grzanekPieczywo pokrój w kostkę o boku 1-1,5 cm. Smaż je na rozgrzanym maśle przez 4-5 minut, by były równomiernie rumiane i chrupiące. Odłóż, by ostygły.
- Mieszanie ciastaObierz pozostałe ziemniaki i zetrzyj na miazgę. Wyciśnij ją przez bawełnianą ściereczkę, zbierając płyn w misce. Odstaw go na 5 minut i zlej sok znad osadu, a do miski dodaj starte ziemniaki, purée, suchą skrobię i sól. Połącz składniki ciasta.
- Formowanie kulekZ kawałków ciasta formuj w dłoniach placuszki i nakładaj na środek po 1-3 grzanki, zależnie od wielkości porcji. Owijaj je w ciasto i szczelnie zalepiaj kulki.
- Gotowanie klusekZagotuj duży garnek osolonej wody i wkładaj delikatnie kluski. Gotuj partiami w lekko wrzącej wodzie w sumie przez 15-25 minut, zależnie od wielkości. Wyjmuj cedzakiem. Przed jedzeniem odczekaj 2-3 minuty, by lekko stwardniały.
Czytaj też:
Strzelczyk zrobił obłędne kluski ziemniaczane. Jeden składnik całkowicie zmienił smak Czytaj też:
Ziemniaczane kluski z tym farszem to hit. Gotowe w 40 minut, a twoi bliscy będą zachwyceni
