Kasza jaglana obecnie nie jest w naszej kuchni zbyt popularna. Dość rzadko po nią sięgamy, a jeśli już to w porze śniadaniowej. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że kasza ta niektórymi zaletami przewyższa płatki owsiane. Sprawdźcie, kto powinien wybierać jaglankę zamiast owsianki.
Jakie są zalety jaglanki?
Kaszą jaglaną uzyskuje się z prosa. Zboże to jest podobnie kaloryczne do owsa, a więc do płatków owsianych. Kasza jaglana zawiera jednak mniej błonnika i tłuszczu, co w niektórych przypadkach jest zaletą. Dzięki temu jaglanka jest bowiem lżej strawna i mniej obciąża jelita. Rzadziej też fermentuje w jelitach i powoduje wzdęcia. To istotne dla osób z wrażliwym żołądkiem i z problemami trawiennymi. Jaglanka to też delikatniejsza potrawa, która będzie lepszym wyborem dla małych dzieci.
Co istotne, kasza jaglana nie zawiera glutenu. To sprawia, że mogą ją jeść osoby z nietolerancją tego składnika i z celiakią. Jest też bogata w krzem i żelazo, a więc w minerały, które wzmacniają organizm, a także skórę, włosy i paznokcie.
Jak przygotować jaglankę?
Klasyczna jaglanka to kasza jaglana gotowana na mleku. Ponieważ kasza ta ma postać całych ziaren pozbawionych jedynie łuski, wymaga dosyć długiego gotowania. Zwykle potrzebuje 15-20 minut, by zamienić się w miękką, aksamitną postać. Taka jest najsmaczniejsza i najlżejsza dla żołądka. Przestudzoną jaglankę można doprawić np. cynamonem, dosłodzić miodem albo posypać owocami.
Czy trzeba gotować płatki jaglane?
Jaglankę można też przygotować z płatków jaglanych. Podobnie, jak płatki owsiane, nie wymagają one gotowania, a jedynie wcześniejszego zalania gorącym mlekiem lub wodą i odstawienia na krótszy czy dłuższy czas (np. nocna jaglanka). Nie da się jednak ukryć, że gotowane płatki jaglane są smaczniesze i lżejsze dla przewodu pokarmowego. Co ważne, dzięki rozgnieceniu, nie trzeba ich gotować tak długo, jak kaszy jaglanej. Wystarczy 5-10 minut trzymania na małym ogniu.
Czytaj też:
Płatki zalewam wieczorem. Rano dodaję trzy składniki i mam genialne śniadanieCzytaj też:
O odchudzającym śniadaniu myślę już wieczorem. Zalewam, wstawiam do lodówki i mam na rano
