Gdy po raz pierwszy jadłam te schabowe, byłam zaskoczona ich panierką. Jest wolna od posmaku pieczywa i nie zagłusza delikatnego mięsa. Nie jest też twarda i nie chrupie jak sucha grzanka, tylko bardziej delikatnie. Cały kotlet sprawia wrażenie lżejszego i bardziej puszystego, dzięki czemu nie kojarzy się z niedzielnym obiadem. W smaku bliżej mu do wykwintnego dania restauracyjnego, a środek jest pełen soków. W przygotowaniu to jednak nic trudnego.
Sposób na kotlety schabowe bez tartej bułki
Ich sekretem jest użycie samej mąki pszennej i jajek. Metoda po parysku ma jednak dwie wersje. W pierwszej płaty wieprzowiny obtacza się w mące, a następnie w roztrzepanych jajkach, po czym smaży. Zewnętrzna warstwa daje wtedy cienką, gładką powłokę, która nie jest chrupka. Druga szkoła uwzględnia ponowne zanurzanie w mące. Panierka jest grubsza i bardziej krucha.
W obu przypadkach warstwa jajka chroni mięso przed wysuszeniem, w czym pomaga krótki czas obróbki. Takie kotlety są cienkie i smaży się je tylko po około 3 minuty na stronę.
Tak robię schabowe po parysku
Zaczynam od rozbicia plastrów schabu. Zawsze robię to przez grubą folię, żeby nie uszkodzić struktury mięsa. Płaty oprószam podstawowymi przyprawami i panieruję. W tym celu rozkłócam jajka i do nich również dodaję sól i pieprz, bo panierka nie może być jałowa. Natomiast mąki wysypuję na talerz więcej niż faktycznie zużywam, by było wygodniej.
Stosuję podwójną warstwę tego składnika, ale przed położeniem na patelnię dokładnie otrzepuję nadmiar. Luźna mąka odpada i szybko przypala się na dnie. Sprawia też, że kotlety robią się czarne zamiast rumiane, a przy tym gorzkie i niesmaczne. Jeśli się nie trzyma, przed następną partią kotletów usuwam ją z całym tłuszczem i wlewam nowy.
Do smażenia nalewam na patelnię tyle rafinowanego oleju rzepakowego, by tylko pokrył jej dno. Rozgrzewam do średnio wysokiej temperatury, a nie tak, by dymił. Schabowe kładę i nie ruszam do czasu, gdy trzeba je obrócić. To pomaga zminimalizować wchłanianie oleju przez mąkę na wierzchu. Po odsączeniu tłuszczu na papierowym ręczniku kotlety podaję natychmiast. Panierka po parysku jest najpyszniejsza na gorąco.
Przepis: Schabowe po parysku
Miękkie i soczyste kotlety bez dodatku tartej bułki.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Francuska
- Czas przygotowania
- 10 min.
- Czas gotowania
- 15 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 340 w każdej porcji
Składniki
- 0,5 kg schabu wieprzowego bez kości w 4 plastrach
- 2/3 szklanki mąki pszennej
- 2 jajka
- sól i pieprz
- olej do smażenia
Sposób przygotowania
- Szykowanie składnikówRozbij plastry schabu tłuczkiem przez folię, aż powstaną cienkie płaty. Oprósz je solą i pieprzem. Na jednym talerzu roztrzep widelcem jajka z solą i pieprzem, a na drugi wysyp mąkę.
- Smażenie kotletówObtaczaj płaty w mące, a następnie w jajku i z powrotem w mące, dobrze ją dociskając, po czym strzepuj nadmiar. Kładź na rozgrzany olej na patelni. Smaż kotlety po około 3 minuty na stronę, aż będą rumiane. Ściągaj na papierowe ręczniki, by osączyć nadmiar tłuszczu.
Czytaj też:
Schabowe robię po francusku. Bułka tarta idzie w kąt, a mięso wychodzi miękkie i soczyste Czytaj też:
Znajomy kucharz zdradził mi, jak zrobić schabowego na cały talerz. Ten trik stosują w restauracjach
