Wallenbergare kojarzą się z cielęciną, ale w domowej wersji robię je z wieprzowiny. Zamiast całego jajka wykorzystuję same żółtka, a do mięsa stopniowo dolewam zimną śmietankę. Masa wychodzi znacznie delikatniejsza niż przy naszych mielonych, dlatego kotlety po usmażeniu mają miękki, niemal kremowy środek.
Z tym podaj szwedzkie kotlety
Do takich kotletów najbardziej pasuje mi purée ziemniaczane i zielony groszek z odrobiną masła. To proste dodatki, które nie przykrywają delikatnego smaku mięsa. Dobrym kontrastem są też buraczki, ogórki kiszone albo sałatka z ogórka doprawiona niewielką ilością octu. Przy takim zestawie kotlet nie potrzebuje mocnego sosu.
Zamiast purée można podać ziemniaki z koperkiem, pieczone warzywa albo fasolkę szparagową. Przy bardziej jesiennym obiedzie dobrze sprawdzą się również duszone grzyby. Sama panierka po smażeniu jest delikatna, więc kotlety podaję od razu po przygotowaniu, zanim zdąży zmięknąć od pary.
Tak przygotujesz delikatne kotlety ze śmietanką
Do tej wersji wybieram mieloną łopatkę wieprzową. Ma trochę tłuszczu, więc dobrze znosi smażenie i nie daje suchego środka. Mięso powinno być drobno zmielone, bo Wallenbergare nie mają struktury typowego, grubo mielonego kotleta. Można użyć również cielęciny, która jest klasycznym wyborem, albo mięsa z indyka. Przy drobiu trzeba tylko uważać z czasem smażenia, bo chudsze mięso szybciej traci soczystość.
Mięso, żółtka i śmietanka powinny być zimne. To ważniejsze niż długie wyrabianie. Śmietankę dodaję po trochu, obserwując konsystencję. Masa ma być wyraźnie miększa niż na zwykłe mielone, ale nadal powinna dać się podzielić na porcje po schłodzeniu. Nie próbuję zagęszczać jej dodatkową bułką tartą, bo właśnie ta luźniejsza struktura odpowiada za delikatny środek.
Kotlety robię płaskie, dzięki czemu nie potrzebują długiego smażenia. Patelni nie rozgrzewam do bardzo wysokiej temperatury, bo masło i panierka szybko zaczęłyby się przypalać. Obracam je dopiero wtedy, gdy pierwsza strona dobrze się zetnie. Przy tej masie zbyt wczesne przewracanie kończy się najczęściej pęknięciem kotleta.
Przepis: Kotlety mielone po szwedzku
Delikatne kotlety z mielonej wieprzowiny, żółtek i śmietanki, smażone w cienkiej panierce.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Szwedzka
- Czas przygotowania
- 25 min.
- Czas gotowania
- 15 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 569 w każdej porcji
Składniki
- 600 g mielonej łopatki wieprzowej
- 3 żółtka
- 180 ml śmietanki 30%
- 80 g bułki tartej
- 40 g masła
- 1/3 łyżeczki białego pieprzu
- sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania
- Łączenie mięsa z żółtkamiPrzełóż dobrze schłodzone mięso do miski i dodaj żółtka. Dopraw solą i pieprzem do smaku, a następnie wyrabiaj krótko, aż masa stanie się jednolita.
- Dodawanie śmietanki i formowanie kotletówWlewaj zimną śmietankę małymi porcjami, za każdym razem dokładnie łącząc ją z mięsem. Wstaw masę do lodówki na około 20 minut, następnie podziel na 8 porcji, uformuj płaskie kotlety i delikatnie obtocz je w bułce tartej.
- Smażenie kotletówRozgrzej masło na patelni i ułóż kotlety, zachowując między nimi odstępy. Smaż na średnim ogniu po około 3-4 minuty z każdej strony, aż panierka się przyrumieni, a mięso będzie gotowe w środku.
Czytaj też:
Do mielonych nie dodaję bułki. Po turecku robię z mięsem jeszcze jedną nietypową rzecz Czytaj też:
Wlewam 3 łyżki do masy na mielone. Kotlety wychodzą miękkie i soczyste, zaskakują aksamitnością
