Uwielbiam rosół, ale czasem ta zupa może się po prostu przejeść. Jednak nigdy się nie marnuje, bo na rosole gotuję smaczny i zdrowy krupnik. Gęsty i syty dba o moje jelita, odporność i najlepiej smakuje zimą.
Jak ugotować krupnik na rosole?
Sposób jest prosty i dość szybki. Najpierw do rosołu wsypuję kaszę jęczmienną i gotuję ok.15 minut. Następnie dodaję pokrojoną marchew, chyba, że mam z rosołu, to tylko dodaję pokrojone w niedużą kostkę ziemniaki. Przykrywam i gotuję do miękkości kaszy i warzyw. Przed podaniem posypuję posiekaną natką pietruszki.
Przepis: Krupnik na rosole
Smaczna i pożywna zupa, która dba o jelita.
- Kategoria
- Zupa
- Rodzaj kuchni
- Polska
- Czas przygotowania
- 20 min.
- Czas gotowania
- 30 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 350 w każdej porcji
Składniki
- 2 litry rosołu z mięsem
- 1,5 szklanki kaszy jęczmiennej
- 4 ziemniaki
- 2 marchewki
- natka pietruszki do posypania
Sposób przygotowania
- Gotowanie krupniku na rosoleDo garnka z rosołem wsyp kaszę jęczmienną i gotuj 10 minut. Dodaj pokrojoną marchewkę, ziemniaki i gotuj pod przykryciem jeszcze 20 minut. Zupę przed podaniem obficie posyp natką pietruszki.
Krupnik, czyli zupa z historią
Krupnik jest zupą, która wywodzi się z kuchni staropolskiej, a jej korzenie sięgają ponoć XIII wieku. Ta tradycyjna i pożywna zupa w średniowieczu znana była jako „bryja'', czyli rozgotowana kasza z warzywami.
Potrawa stanowiła podstawę diety Słowian i jadano ją przez cały rok. Zupę gotowano później na wywarze mięsnym, często z boczkiem lub żeberkami. Dodawano kaszę jęczmienną pęczak, ziemniaki, marchew, seler i suszone grzyby.
Jakie wartości ma krupnik?
Zupy na bazie wywarów nawadniają, sycą i realnie rozgrzewają, dlatego zimą sprawdzają się lepiej niż lekkie kremy czy „fit” dania. Krupnik na rosole łączy lekki, dobrze tolerowany wywar z sycącą kaszą, dzięki czemu jest pożywny, ale nie obciąża żołądka. To właśnie dlatego bywa uznawany za jedną z najzdrowszych polskich zup.
Kasza jęczmienna dostarcza cennego błonnika, który wspiera pracę jelit i przedłuża uczucie sytości, a rosół jest łatwostrawny i zwykle dobrze tolerowany nawet przez osoby z wrażliwym układem pokarmowym.
To nie lek ani dietetyczny trik, tylko konkretna, domowa zupa. W chłodne dni daje organizmowi dokładnie to, czego potrzebuje najbardziej: ciepło, energię i sytość na długo..
Czytaj też:
Wrzucam do garnka mięso i dodatki z puszek. To prosty sposób na rozgrzewające danie nie tylko zimąCzytaj też:
Sycąca, tania zupa idealna na mroźne dni. Pełna białka, jakby była z mięsem
