Wspiera stawy i kosztuje grosze. Omijają w sklepie, a ja robię z tego rosół kolagenowy

Wspiera stawy i kosztuje grosze. Omijają w sklepie, a ja robię z tego rosół kolagenowy

Dodano: 
Rosół z kurzych łapek
Rosół z kurzych łapek Źródło: Shutterstock / Pernandi Imanuddin
Nie sięgam po kości do rosołu. Wybieram tani produkt, który większość omija w sklepie, a po ugotowaniu zamienia się w gęsty, kleisty koncentrat kolagenu. Wspiera stawy, jelita i spokojnie wygrywa z klasycznym wywarem.

Gdy chcę wesprzeć układ ruchu, gotuję wywar z kurzych łapek. Ta część składa się głównie z tkanki łącznej i obfituje w kolagen typu II. Ten rodzaj jest kluczowy dla regeneracji chrząstki stawowej i wzmacniania kośćca. To jednak nie wszystko, bo zawarte w nim związki wspierają też skórę, włosy i paznokcie. Pomagają przy tym uszczelniać jelito, łagodząc podrażnienia i stany zapalne.

Jak gotować kurze łapki na kolagen?

Aby wydobyć kolagen z kurzych łapek, trzeba zastosować kwaśny dodatek, taki jak ocet lub sok z cytryny. Zawarte w nim kwasy pomagają rozpuścić twardą strukturę chrząstek i ścięgien, uwalniając cenne białka do wody. Kluczowe jest ponadto gotowanie ich na jak najmniejszym, „migającym” ogniu przez co najmniej 4-6 godzin. Tak powstały bulion jest esencjonalny i kleisty, a po wystygnięciu zamienia się w sztywną galaretę.

Aby poprawić smak takiego rosołu, do gotowania dorzuca się dodatki takie jak włoszczyzna, cebula i przyprawy. Najczęściej to liść laurowy i ziele angielskie, a ponadto świeże lub suszone zioła.

Jak zrobić rosół kolagenowy z kurzych łapek?

Używam na niego sporej porcji łapek, bo około 1,5 kilograma na ponad 2 litry gotowego rosołu. To sprawia, że ma pokaźną dawkę kolagenu i jest bardziej sycący. Najpierw moczę je w przez pół godziny wodzie z octem jabłkowym, a później gotuję przez 5 godzin z nową porcją wody i octu. Nie martwię się przy tym o jego zapach, bo kwas octowy odparowuje. Na około półtorej godziny przed końcem dokładam obraną włoszczyznę, ale bez cebuli. Z przypraw stosuję tylko ziarnisty pieprz, a solę dopiero na końcu.

Wystudzony wywar zamrażam w foremkach do lodu i dokładam po 2-3 kostki do każdej zupy i sosu, a nawet do kaszy. To chyba najtańszy „suplement” kolagenowy na świecie.

Przepis: Rosół kolagenowy z kurzych łapek

Esencjonalna zupa pełna związków wzmacniających tkankę łączną.

Kategoria
Zupa
Rodzaj kuchni
Międzynarodowa
Czas przygotowania
10 min.
Czas gotowania
5 godz.
Liczba porcji
10
Liczba kalorii
121 w każdej porcji

Składniki

  • 1,5 kg kurzych łapek bez pazurów
  • 4 litry wody
  • 10 łyżek octu jabłkowego
  • 3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1/4 selera
  • 1 por
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu w ziarnach
  • 2/3 łyżeczki soli

Sposób przygotowania

  1. Gotowanie wywaruZalej łapki zimną wodą z 2 łyżkami octu i odstaw na 30 minut. Odcedź, przepłucz i zalej 4 litrami wody. Dodaj pozostały ocet i pieprz, po czym gotuj na minimalnym ogniu przez 5 godzin.
  2. Przyrządzanie rosołuObierz marchewkę, pietruszkę i selera, odetnij ciemnozieloną część pora. Wrzuć warzywa na około 1,5 godziny przed końcem gotowania łapek. Po tym czasie przecedź rosół przez sito i dosól do smaku.

Wywar z kurzych łapek – wskazówki

Kurze łapki to najtańszy element kurczaka, który można kupić w supermarketach, sklepach mięsnych i tych rzemieślniczych. W miarę możliwości warto wybrać produkt z kurczaków z wolnego wybiegu, zagrodowych lub ekologicznych. Zwykle zawierają mniej zanieczyszczeń i więcej kolagenu, bo dzięki odpowiedniej ilości ruchu mają mocniejsze stawy.

Ważne przy tym, by używać tylko łapek z odciętymi pazurami, ponieważ zbiera się pod nimi brud. Najlepiej sięgać po przygotowany już produkt, bo inaczej trzeba też ściągać twardą, żółtą skórę. Ta część również gromadzi zanieczyszczenia i psuje zapach rosołu. Aby móc łatwiej zdjąć ją wraz z modzelami, trzeba wrzucać łapki partiami na 30-60 sekund do wrzątku, a następne do zimnej wody. Nie należy przy tym parzyć ich za długo, bo inaczej skóra nie będzie chciała zejść.

Czytaj też:
Ugotuj rosół z tych składników, a stawy ci podziękują. Jak zrobić bulion kolagenowy?
Czytaj też:
Pamiętam smak zimnych nóżek, robionych przez mojego wujka. Mówił, że są dobre na stawy