Rosół to ulubiona zupa Polaków. Lubią go dzieci i dorośli, starszym też doskonale służy. To dlatego rosół serwuje się na wszystkich domowych i rodzinnych uroczystościach. Dziś nastawię duży gar, by starczył na 2 dni. Dorzucę też do niego trochę magicznego składnika. Delikatnie odmieni smak i sprawi, że zupa będzie doskonale rozgrzewać. Po powrocie z cmentarza taki rosołęk będzie, jak znalazł.
Zasady gotowania rosołu
Choć rosół to dość prosta potrawa, trzeba przestrzegać najważniejszych zasad, by wyszedł taki, jak trzeba. Chodzi o to, by wywar wyszedł esencjonalny i pełen smaku, a nie wodnisty i nijaki. Oto, o czym trzeba pamiętać.
- Na rosół najlepiej przeznaczyć mieszankę mięs, np. wołowego, indyczego, z kury lub kurczaka. Mięsa powinno być mniej więcej pół garnka, wtedy wywar będzie pełen smaku.
- Po włożeniu do garnka mięso zalewa się zimną wodą i podgrzewa na średnim ogniu. Dzięki temu do wywaru przejdzie mnóstwo wartościowych i smakowych składników. Gdy woda będzie bliska wrzeniu, należy usunąć szumowiny.
- Potem ogień trzeba zmniejszyć, dodać trochę soli i gotować rosół przy uchylonej pokrywce ok. 2,5-3 godziny. Dzięki temu zupa będzie esencjonalna i nie będzie miała nieprzyjemnego posmaku.
- Mniej więcej w połowie gotowania należy dodać warzywa i przyprawy. Ważna jest podpieczona cebula, a także obrana marchewka, pietruszka, seler i por. Teraz można też wsypać trochę pieprzu, dodać też listek laurowy. Pod koniec gotowania warto dorzucić natkę pietruszki lub lubczyk.
Prosty sposób na rozgrzewający rosół
Rosół jest zupą, którą poleca się przy przeziębieniach. To dlatego, że zawiera sporo składników o działaniu przeciwzapalnym i łagodzącym. Dobrze też rozgrzewa, bo najlepiej smakuje, gdy jemy ją gorącą. Jednak jeśli chcę, by rosół miał jeszcze większą moc, pod koniec gotowania dodaję do niego trochę świeżego imbiru. Zwykle jest to ok. 1 cm kłącza pokrojonego w cienkie plasterki. Wtedy łatwo je wyłowić z wywaru, tak by pozostał klarowny.
Rosołu z imbirem nie należy zbyt długo gotować, bo wysoka temperatura osłabi moc przyprawy. Co więcej, przyprawę tę można też dodać do gorącej zupy, tuż przed jej podaniem. By wartościowe związki łatwo przeszły do wywaru, imbir najlepiej zetrzeć wtedy na małych oczkach tarki. Taki rosół zyskuje też nowy wymiar, jeśli chodzi o smak i aromat.
Czytaj też:
Moja mama zawsze dodaje go do rosołu. Właściwy moment, a głębia smaku gwarantowana Czytaj też:
Makłowicz wlewa szklankę do pomidorowej. Zwykła zupa smakuje, jak z najlepszej restauracji
