Łososia nie wrzucam od razu do piekarnika. Zaczynam od zimnej patelni i skóra chrupie jak chips

Łososia nie wrzucam od razu do piekarnika. Zaczynam od zimnej patelni i skóra chrupie jak chips

Dodano: 
Pieczony łosoś po azjatycku
Pieczony łosoś po azjatycku Źródło: Shutterstock / Marian Weyo
Ten sposób zmienia zwykły filet rybny w danie z efektem wow. Skóra robi się chrupiąca, mięso zostaje delikatne i soczyste, a glazura podkręca cały smak.

Po co wyrzucać skórę z łososia, skoro zamiast miękkiej i wilgotnej warstwy można mieć pyszny, chrupiący chips? Taka ryba jest jeszcze lepsza, zwłaszcza w aromatycznej glazurze w azjatyckim stylu. Polecam ten sposób, bo daje genialny efekt.

Jak zrobić pieczonego łososia po azjatycku?

Zaczynam od przygotowania skóry, którą osuszam i solę. Po kilku minutach wycieram wydzieloną wilgoć i kładę na zimną patelnię z łyżką oleju. Gdy się rozgrzewa i łosoś zaczyna się smażyć, z początku dociskam go do dna łopatką. To zapobiega wyginaniu się spodniej warstwy. Przekręcam tylko na chwilę i mogę przełożyć do naczynia. Może być żaroodporne lub blaszka, przy czym najlepiej nagrzać je wcześniej w piekarniku. Dzięki temu skóra zachowa temperaturę, zamiast się schłodzić.

Rybę polewam mieszanką, która stworzy smakowitą glazurę. Łączę w niej sos sojowy z miodem i przepuszczonym przez praskę czosnkiem. Dolewam też sok ze świeżego imbiru: ścieram go na miazgę i przeciskam przez ten sam przyrząd. W ten sposób nie ma włóknistych kawałków, które mogłyby przypalić się w wysokiej temperaturze.

Łososia posypuję dwukolorowym sezamem i piekę krótko, najlepiej pod grillem. Podczas wyboru białych ziaren zawsze sięgam po te z łuską, które lepiej znoszą temperaturę. Po wyciągnięciu danie potrzebuje krótkiego odpoczynku, by miało idealną wilgotność.

Przepis: Pieczony łosoś po azjatycku

Soczysty i aromatyczny filet z łososia z chrupiącą skórą.

Kategoria
Danie główne
Rodzaj kuchni
Azjatycka
Czas przygotowania
18 min.
Czas gotowania
12 min.
Liczba porcji
2
Liczba kalorii
564 w każdej porcji

Składniki

  • 2 filety z łososia ze skórą (400 g)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka płynnego miodu lub syropu z agawy
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 kawałek imbiru o długości 2 cm
  • 1 łyżka białego niełuskanego sezamu
  • 1 łyżka czarnego sezamu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka oleju rzepakowego

Sposób przygotowania

  1. Mieszanie sosuPrzeciśnij czosnek przez praskę. Imbir zetrzyj drobno i przeciśnij tak samo, by odzielić sok. Połącz sos sojowy z miodem, czosnkiem i sokiem.
  2. Podsmażanie skóryOsusz skórę na filetach papierowym ręcznikiem i posyp solą. Zostaw na 5 minut i wytrzyj do sucha. Połóż na zimnej patelni z olejem i włącz ogień. Gdy filety zaczną się smażyć, przez 30-60 sekund dociskaj je do patelni. Podgrzewaj w sumie około 6 minut i obróć na 30-60 sekund.
  3. Pieczenie łososiaPrzełóż filety do naczynia żaroodpornego i posmaruj sosem. Posyp mieszanką sezamu i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. Piecz 3-5 minut z funkcją grilla, aż wierzch się zrumieni. Podawaj po 2 minutach od wyjęcia.

Jak zrobić łososia po azjatycku tylko na patelni lub w piekarniku?

Filet można przyrządzić wyłącznie jedną metodą, choć rezultat nie będzie tak świetny. Bez zdejmowania z patelni obracam filet na drugą stronę i smażę około 4 minuty. Następnie obracam ponownie i polewam go sosem z naczynia, a później z dna, gdy się zagęści. Gdy po minucie jest gotowy, posypuję go podprażonym sezamem.

Natomiast w piekarniku piekę łososia w temperaturze 200 stopni przez 8 minut. Po tym czasie smaruję go glazurą i nakładam warstwę nasion. Trzymam w piecu jeszcze przez 5-7 minut, włączając na koniec funkcję grilla.

Czytaj też:
Zawijam filet w ciasto francuskie i piekę. Nigdy nie jadłam bardziej soczystej ryby
Czytaj też:
Łososia wrzucam na 3 minuty przed końcem. Ta zupa znika do ostatniej kropli