Żadne zwykłe ziemniaczki, tylko kanaryjski specjał. Gotuję je inaczej i wychodzą obłędnie kremowe
Te ziemniaczki widywałam często na stołach w Hiszpanii, bo to przepis z Wysp Kanaryjskich. Dopóki nie spróbowałam, nie miałam pojęcia, że są takie dobre. Choć wykonanie nie jest skomplikowane, wychodzą całkiem inaczej niż nasze. To idealny dodatek do obiadu, ale często robię je także na przekąskę. Najlepiej smakują z aromatycznymi sosami.
Tak robię ziemniaki po kanaryjsku, czyli papas arrugadas
Wygląd tych kartofli to wynik specjalnego sposobu gotowania. Na potrawę bierze się niewielkie bulwy podobnej wielkości bez ich obierania. Dawniej szykowano je w wodzie morskiej, ale dziś to zwykła woda z solą. Choć ilość tego dodatku w pierwszej chwili wydaje się zaporowa, przy gotowaniu w skórce działa w specyficzny sposób. Do środka nie przechodzi wcale w nadmiarze, ale wyciąga wilgoć ze skórki. Efekt ten jest widoczny w kolejnym kroku. Gdy ziemniaki są miękkie, wodę odlewam, po czym podgrzewam je dalej. Gdy skórka wysycha, staje się pomarszczona i pokryta osadem soli. To właśnie tajemnica charakterystycznego wyglądu dania. Natomiast jego aromat podkręca połówka cytryny ze skórą, wrzucona do garnka.
Przepis: Ziemniaki po kanaryjsku
Pomarszczone kartofelki gotowane w skórce.
- Kategoria
- Dodatek
- Rodzaj kuchni
- Hiszpańska
- Czas przygotowania
- 5 min.
- Czas gotowania
- 25 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 175 w każdej porcji
Składniki
- 1 kg małych ziemniaków
- 100 g grubej soli
- 1/2 cytryny
Sposób przygotowania
- Szykowanie ziemniakówWyszoruj dokładnie ziemniaki i włóż do rondla. Wsyp sól i dołóż cytrynę.
- GotowanieZalej ziemniaki taką ilością wody, by tylko przykryła bulwy. Gotuj pod pokrywką przez około 20 minut, aż będą miękkie. Odcedź, postaw rondel na dużym ogniu i podgrzewaj, potrząsając zawartością. Gdy ziemniaki wyschną, a skórki pomarszczą się, zdejmij je z ognia.
Sposób na czerwony sos do papas arrugadas
Kanaryjskie ziemniaczki podaje się z sosami. Należy do nich mojo verde, czyli wersja zielona na bazie liści kolendry lub natki pietruszki, ewentualnie papryki w takim kolorze. Natomiast czerwony mojo rojo ma w składzie paprykę czerwoną. Reszta składników to czosnek, ocet winny, oliwa z oliwek, kmin rzymski i sól.
Moją ulubioną jest jednak pikantna wersja (mojo picón) na bazie ostrych strączków. By przygotować ten sos, biorę pół papryki czerwonej i 2 małe suszone papryczki hiszpańskie (pimienta palmera lub choricero) lub inne, ale nie powinny być zbyt ostre. W awaryjnych sytuacjach zastępuję je 2 suszonymi pomidorami. Suche produkty namaczam w ciepłej wodzie, po czym łączę ze świeżym warzywem, dodając kilka zgniecionych ząbków czosnku, po łyżce mielonej słodkiej papryki i octu winnego, a do tego niecałą płaska łyżeczkę mielonego kuminu. Blenduję, dolewając nieco oliwy, po czym doprawiam do smaku solą.