Na chleb nie kładę masła, bo z 3 produktów mam lepszą pastę. Dba o jelita i odporność
Gdy tylko robi się chłodniej i wszyscy wokół zaczynają pociągać nosem, przerzucam się z masła na tę zdrową pastę. Zawiera sporo czosnku, a warzywo to jest znane ze swoich właściwości bakteriobójczych i przeciwwirusowych. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu staje się jednak łagodne i słodkie.
Sposób na łagodną pastę czosnkową
W tej recepturze na półtorej puszki białej fasoli biorę aż dwie główki czosnku. Jednak bez obaw, nie na surowo, tylko po upieczeniu. Zwykle przygotowuję tak większą liczbę, a potem korzystam przez tydzień. Można wstawić je do piekarnika w całości, przy czym warto wcześniej zmoczyć łupiny, by wolniej się przypalały. Można też odciąć końcówki, skropić środki oliwą i oprószyć solą. Preferuję ten sposób, bo wtedy mam podgląd koloru ząbków. Pieczenie w 180 stopniach Celsjusza zwykle nie trwa trzech kwadransów, przy czym dokładny czas zależy od wielkości sztuk. Wyjmuję je, gdy ząbki stają się złociste i miękkie jak masło.
Przy takiej obróbce czosnek karmelizuje i traci swoje intensywnie pachnące związki. Choć dalej wspiera jelita, które kształtują odporność organizmu, nie zachowuje właściwości naturalnego antybiotyku. Mam na to jednak prosty sposób. Gdy po pastę sięgam wieczorem albo gdy coś mnie „bierze”, po prostu przeciskam do niej świeży ząbek.
Tak robię pastę z czosnku i fasoli
Na początek zajmuję się upieczonym czosnkiem. Wyłuskiwanie ząbków może być pracochłonne, ale przy odciętych czubkach czasem udaje się je wycisnąć z łupinek. Innym sposobem jest podważanie ich u nasady, a później rozcinanie błonek czubkiem noża. Ponieważ warzywo jest bardzo miękkie, trzeba postępować delikatnie.
Dalej praca idzie jak z płatka, bo czosnek trafia już do kielicha blendera. Dorzucam oliwę z oliwek i osączoną białą fasolę. Najsmaczniejsza jest ugotowana w domu odmiana Piękny Jaś o dużych, kremowych nasionach. Nada się również ta puszkowana. Przy osączaniu fasoli zachowuję porcję płynu na wypadek, gdyby masa wyszła zbyt gęsta.
Do mieszanki oprócz świeżego czosnku można dołożyć też sok z cytryny. Doda paście witaminy C i podkręci jej smak. Sól już często nie jest potrzebna, za to przydaje się pieprz. Wszystko blenduję do pożądanej konsystencji, przy czym zwykle nie robię zbyt gładkiej, bo drobne kawałki są ciekawsze. Przed jedzeniem chłodzę smarowidło w lodówce. Smaki się przegryzają, a konsystencja zagęszcza.
Przepis: Pasta z fasoli i pieczonego czosnku
Pyszne i zdrowe smarowidło z kilku składników.
- Kategoria
- Dodatek
- Rodzaj kuchni
- Międzynarodowa
- Czas przygotowania
- 10 min.
- Czas gotowania
- 40 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 220 w każdej porcji
Składniki
- 350 g ugotowanej białej fasoli (1 i 1/2 puszki)
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 2 duże główki czosnku
- 1 ząbek czosnku (opcjonalnie)
- 2-3 łyżeczki soku z cytryny (opcjonalnie)
- 1 szczypta soli
- świeżo mielony pieprz
Sposób przygotowania
- Pieczenie czosnkuNamocz główki czosnku w wodzie i odetnij czubki. Postaw je w naczyniu żaroodpornym, skrop środki łyżeczką oliwy i oprósz solą. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza. Piecz przez 40-45 minut, po czym ostudź.
- Blendowanie pastyWyłuskaj czosnek z łupin i włóż do blendera. Osącz fasolę, zachowując około 1/4 szklanki płynu. Dodaj nasiona do czosnku wraz z oliwą i zblenduj na gęstą pastę, dolewając w razie potrzeby po łyżce płynu. Dopraw pieprzem i ew. solą. Dołóż przeciśnięty przez praskę surowy ząbek czosnku, jeśli go używasz, dokładnie wymieszaj.