Żaden pieprz do ziemniaków. Zapiekankę z boczkiem w Tyrolu robią z tym i wygrywa smakiem
Przed spróbowaniem tej zapiekanki nie spodziewałam się, że tak mnie zaskoczy. A jednak to była największa niespodzianka na pokazie kuchni Południowego Tyrolu. Z całkiem prostych składników powstał taki smak, że przepis zabrałam do domu. Teraz specjalny dodatek mam zawsze pod ręką, a ziemniaków nie gotuję już w wodzie.
Tyrolski sposób na ziemniaki z piekarnika
Ta zapiekanka jest niezwykle kremowa dzięki nietypowemu przygotowaniu ziemniaków. Podczas gdy popularne wersje wymagają podgotowania bulw w wodzie, tu stosuje się inny płyn. Pokrojone w plasterki o grubości 2-3 mm gotuję w białym sosie. Jego bazą może być tłusta śmietanka, ale często łączy się ją pół na pół z mlekiem, by całość była lżejsza.
Nieodłączną przyprawą do śmietanki, która zastępuje tutaj klasyczny pieprz, jest gałka muszkatołowa. Jej korzenno-żywiczny aromat z drzewnymi nutami jest tym, co nadaje wyjątkowej głębi potrawom na bazie mleka i sera, a także kartofli i wędzonki. W zapiekance są wszystkie naraz, więc tworzy się idealne połączenie smaków i zapachów. W ciągu 10 minut wstępnej obróbki plasterki ziemniaków przechodzą nimi idealnie. Czas ich pieczenia skraca się nawet o połowę, natomiast sos ulega zagęszczeniu bez żadnych dodatków.
Tak robię tyrolską zapiekankę ziemniaczaną
Oprócz głównego składnika szykuję również wędliny. To kombinacja surowego wędzonego boczku i tyrolskiej szynki dojrzewającej nazywanej speckiem. Jest jednak droższa i dostępna w wybranych sklepach, dlatego często daję zamiast niej więcej boczku. Kroję je w kosteczkę lub paski i podsmażam razem z cebulą na mieszance masła z oliwą. Speck dorzucam jednak pod sam koniec, bo ma mniej tłuszczu i łatwo traci aromat.
Choć porcja sosu do gotowania kartofli wydaje się mała, jest to ilość odpowiednia do późniejszego pieczenia. Plasterki najlepiej dokładać do garnka i zalewać sosem partiami. Następnie konieczne jest nałożenie pokrywki, by gotowała się całość. W kolejnym kroku wystarczy wymieszać je delikatnie z cebulą i wędlinami.
Przed włożeniem wszystkiego do żaroodpornego naczynia stosuję trik, który podkręca smakowitość gotowej potrawy. Zamiast samym masłem, dno smaruję jego mieszanką ze świeżym czosnkiem. Całość zapiekam, posypując parmezanem dopiero na ostatnie 5-10 minut, bo inaczej może się przypalić.
Przepis: Tyrolska zapiekanka ziemniaczana
Klasyczne gratin z aromatycznymi dodatkami w sosie śmietanowym.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Włoska
- Czas przygotowania
- 15 min.
- Czas gotowania
- 45 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 570 w każdej porcji
Składniki
- 500 g obranych ziemniaków
- 125 ml śmietanki 30% tłuszczu
- 125 ml mleka 3,2% tłuszczu
- 150 g wędzonego boczku
- 50 g szynki tyrolskiej dojrzewającej (specku)
- 50 g parmezanu
- 1 cebula
- 2 łyżki masła
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 1 ząbek czosnku
- 2 szczypty gałki muszkatołowej
- sól
- posiekana natka pietruszki do dekoracji
Sposób przygotowania
- Krojenie produktówPotnij ziemniaki na cienkie plasterki. Pokrój wędliny w paseczki, a cebulę posiekaj. Czosnek przeciśnij przez praskę, a ser drobno zetrzyj.
- Smażenie składnikówPodsmaż cebulę na łyżce masła z oliwą, dorzucając pokrojony boczek. Gdy cebula się zeszkli, wrzuć szynkę, smaż przez minutę i odstaw patelnię na bok.
- Gotowanie ziemniakówPołącz mleko ze śmietanką, doprowadź do wrzenia i dopraw gałką muszkatołową oraz solą. Wrzuć plasterki ziemniaków, przykryj garnek i gotuj na małym ogniu przez około 10 minut. Na koniec dodaj mieszankę z cebulą i połącz składniki.
- Pieczenie daniaPołącz czosnek z pozostałą łyżką masła i wysmaruj tym naczynie żaroodporne. Przełóż do niego ziemniaki i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza. Piecz przez około 20 minut, posyp serem i piecz jeszcze 5-10 minut, aż wierzch będzie rumiany. Przed podaniem posyp natką.