Plasterki ziemniaków gotuję w tym sosie. Zapiekanka z boczkiem wychodzi kremowa jak w restauracji

Dodano:
Zapiekanka tyrolska z ziemniaków z boczkiem Źródło: Shutterstock / Karl Allgaeuer
Na ziemniaki gratin jest wiele sposobów, ale ten gwarantuje maksymalną kremowość. Zwykła zapiekanka z boczkiem smakuje, jakby wyszła spod ręki szefa kuchni.

Widziałam już wiele przepisów na zapiekanki, gdzie kartofle gotuje się na półtwardo w wodze, a nawet na miękko, choć w mundurkach. Inni z kolei wkładają do naczynia surowe, przez co danie spędza wieki w piekarniku. Ja mam jednak inną metodę, podpatrzoną kiedyś w restauracji. Ziemniaki gratin wychodzą idealnie, więc nie robię ich inaczej.

Sekret kremowej zapiekanki ziemniaczanej

Gdy ją szykuję, stosuję sprytną obróbkę głównego składnika. Wstępne podgotowywanie w nabiale sprawia, że sos się nie rozwarstwia. Zyskuje bowiem skrobię z ziemniaków, która działa jak stabilizator i zapewnia kremową konsystencję potrawy.

Najpierw kroję bulwy na cieniutkie plasterki, używając mandoliny. Powinny mieć 1-1,5 mm grubości, bo takie upieką się, zanim wierzch się spali. Do takiego cięcia najlepiej nadają się zwięzłe odmiany sałatkowe (typu A) lub ogólnoużytkowe (typu B). Podgotowuję je w sosie z kremówki i mleka, a następnie w nim zapiekam. Kartofle przechodzą jego smakiem, a do piekarnika trafiają zmiękczone. Całość piecze się równomiernie i zagęszcza w naturalny sposób.

Tak robię zapiekankę tyrolską z ziemniaków z boczkiem

Aby przygotować sos, podsmażam pora na klarowanym maśle, dorzucam posiekany czosnek, po czym zalewam je mieszanką śmietany 30% tłuszczu i pełnotłustego mleka. Doprowadzam do wrzenia i przyprawiam nie tylko solą i pieprzem, ale też tartą gałką muszkatołową. Ten dodatek wybitnie podkręca smak nabiału i ziemniaków. Pokrojone cienko bulwy duszę w płynie przez około 6 minut, a jeśli są nieco grubsze, daję im kilka minut więcej.

Osobno wytapiam tłuszcz z drobno pokrojonego boczku i osączam kawałeczki, dzięki czemu moje gratin nie robi się zbyt ciężkie. Nie rumienię ich jednak, bo wtedy te na wierzchu dania szybko się przypalą. Gdy włożę połowę kartofli do żaroodpornego naczynia (o wymiarach 30 na 20 cm), posypuję je połową boczku. Przykrywam resztą plasterków, a po polaniu pozostałym sosem z garnka posypuję parmezanem i resztą kostek. Teraz wystarczy piec wszystko przez 20-25 minut. Jeśli jednak ziemniaki były pokrojone grubiej niż zaleca przepis, czas może wydłużyć się nawet do 30-40 minut. Jeśli wierzch będzie zbyt szybko się rumienił, trzeba naryć naczynie folią aluminiową.

Przepis: Zapiekanka tyrolska z ziemniaków z boczkiem

Pyszne gratin ziemniaczane z sosem śmietanowym.

Kategoria
Danie główne
Rodzaj kuchni
Europejska
Czas przygotowania
20 min.
Czas gotowania
40 min.
Liczba porcji
6
Liczba kalorii
398 w każdej porcji

Składniki

  • 600 g ziemniaków
  • 200 ml śmietanki 30% tłuszczu
  • 200 ml mleka 3,2% tłuszczu
  • 150 g wędzonego boczku
  • 100 g białych części pora
  • 60 g startego parmezanu
  • 2 łyżki klarowanego masła
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
  • sól i pieprz

Sposób przygotowania

  1. Szykowanie składnikówObierz ziemniaki i pokrój na mandolinie na plasterki o grubości 1-1,5 mm. Pora potnij w krążki, a czosnek drobno posiekaj. Pokrój boczek w kostkę i podsmaż na suchej patelni, aż wytopi się z niego tłuszcz, ale nie będzie rumiany.
  2. Duszenie bazyPodsmaż pora na maśle, a na koniec wrzuć czosnek i mieszaj przez 30 sekund. Zalej mlekiem i śmietanką. Zagotuj, dodaj ziemniaki. Dopraw płyn solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Podgrzewaj przez 5-7 minut, mieszając często.
  3. Przygotowanie i pieczenie daniaNatłuść naczynie żaroodporne pozostałą łyżką masła. Wyłóż po połowie mieszanki ziemniaków i osączonego boczku, przykryj resztą ziemniaków. Polej sosem śmietanowym z dna garnka, posyp parmezanem i drugą połową boczku. Wstaw formę do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza. Piecz przez 20-25 minut, aż wierzch się zarumieni.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...