Wczorajsze ziemniaki wrzucam na patelnię. Biorę 1 dodatek i o frytkach nikt nie pamięta
Frytki na obiad zawsze brzmią dobrze, ale z ugotowanych wcześniej ziemniaków można zrobić coś jeszcze lepszego. Na patelni łapią mocno rumianą, chrupiącą powierzchnię, a drobno wysmażony boczek daje im tyle smaku, że nie potrzeba już wielu dodatków. Zamiast kolejnej porcji frytek powstaje konkretny, domowy obiad z tego, co zostało z poprzedniego dnia.
Tak urozmaicisz ziemniaki
Najprościej potraktować je jako pełny obiad z patelni. Pasuje do nich sadzone jajko, ogórek kiszony albo prosta surówka z kapusty z jabłkiem. Kwaśny dodatek dobrze równoważy tłustość boczku i sprawia, że całość nie jest ciężka. Przy bardziej śniadaniowej wersji można podać je z jajkiem w koszulce, a przy obiedzie z miską sałaty z musztardowym winegretem.
Smak ziemniaków można też zmieniać przyprawami. Wędzona papryka wzmacnia charakter boczku, majeranek daje bardziej swojski efekt, a odrobina chili sprawia, że danie robi się wyraźniejsze. Dobrze pasuje także świeży szczypiorek albo natka dodane już na talerzu. Nie przesadzam natomiast z liczbą przypraw, bo dobrze zrumieniony ziemniak i boczek same mają sporo smaku.
Tak przygotujesz chrupiące ziemniaki z patelni
Najwięcej zależy od patelni. Powinna być szeroka, ciężka i dobrze trzymać temperaturę. Jeśli wrzucisz na nią za dużo ziemniaków naraz, szybko zaczną się dusić zamiast rumienić. Lepiej zrobić dwie partie niż upchnąć całość na małej powierzchni. Kawałki potrzebują kontaktu z gorącym dnem i trochę spokoju, dlatego nie przewracam ich co kilka sekund.
Boczek najlepiej wybrać taki, w którym widać zarówno mięso, jak i tłuszcz. Bardzo chudy daje mniej smaku i nie zostawia wystarczająco dużo tłuszczu do smażenia. Kroję go drobno, bo wtedy skwarki równomiernie rozchodzą się po całym daniu. Duże kawałki szybko robią się ciężkie i zabierają uwagę ziemniakom, które nadal mają być głównym składnikiem.
Liczy się też sam kształt ziemniaków. Najlepsze są grubsze plastry albo nieregularne kawałki z kilkoma płaskimi bokami. To właśnie te powierzchnie najmocniej się rumienią i dają przyjemny kontrast z miękkim środkiem. Z przyprawami nie przesadzam. Boczek wnosi sporo soli i dymnego aromatu, dlatego wystarczy pieprz, trochę wędzonej papryki i odrobina majeranku. Sól dodaję dopiero po spróbowaniu gotowego dania.
Przepis: Smażone ziemniaki z boczkiem
Rumiane ziemniaki z poprzedniego dnia z drobno pokrojonym, chrupiącym boczkiem.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Międzynarodowa
- Czas przygotowania
- 10 min.
- Czas gotowania
- 15 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 421 w każdej porcji
Składniki
- 800 g ugotowanych ziemniaków z poprzedniego dnia
- 180 g boczku wędzonego
- 1 łyżeczka wędzonej papryki
- 1/2 łyżeczki majeranku
- 2 łyżki posiekanego szczypiorku
- sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania
- Wysmażenie boczkuPokrój boczek w drobną kostkę i wrzuć na zimną, szeroką patelnię. Podgrzewaj na średnim ogniu, aż tłuszcz się wytopi, a kawałki zrobią się rumiane i chrupiące, następnie zdejmij je na talerz.
- Rumienienie ziemniakówPokrój zimne ziemniaki w grube plastry lub większą kostkę i przełóż na tłuszcz pozostały po boczku. Rozłóż je w jednej warstwie, dopraw wędzoną papryką, majerankiem oraz pieprzem i smaż bez częstego mieszania, aż mocno zrumienią się z kilku stron.
- Łączenie składnikówDodaj chrupiący boczek do ziemniaków i krótko wymieszaj, żeby wszystko się podgrzało. Spróbuj, dopiero wtedy dodaj sól do smaku, a przed podaniem posyp całość szczypiorkiem.