Moja mama nie gotuje grochówki na gęstą papkę. W tej zupie każda łyżka ma smak

Dodano:
Zupa grochowa Źródło: Wprost / Adrian Stankiewicz
Sekret tej zupy tkwi w odpowiednich proporcjach bulionu, grochu i wędzonki. Dzięki temu nie jest przesadnie gęsta, a każdy składnik jest wyczuwalny i zachowuje swoją strukturę.

W wielu domach grochówka jest gotowana tak długo, aż zamienia się w gęstą masę. U mnie od zawsze wyglądało to inaczej. Mama stawiała na dużą ilość aromatycznego bulionu, dobrze podsmażoną wędzonkę i warzywa, które zachowywały swój kształt. Dzięki temu była sycąca, ale wciąż przypominała zupę, a nie gęstą masę.

Sposób na domową grochówkę

Wybierając groch, zwróć uwagę na jego jakość. Ziarna powinny mieć jednolity kolor i nie być popękane ani mocno wysuszone. Starszy groch często wymaga znacznie dłuższego gotowania, a mimo to potrafi pozostać twardy w środku, dlatego warto sprawdzić datę pakowania i wybierać produkty z nowszych partii.

Na smak dania duży wpływ ma również bulion. Wywar ugotowany na kościach lub mięsie jest bardziej wyrazisty niż przygotowany z kostki czy gotowego koncentratu. Jeżeli korzystam z kupnego bulionu, zwracam uwagę na zawartość soli, ponieważ producenci stosują bardzo różne ilości i łatwo przesadzić z doprawianiem całej zupy.

Grochówka najlepiej smakuje po około 20–30 minutach od zakończenia gotowania. Aromaty lepiej się przenikają, a zupa nabiera pełniejszego smaku. Nie trzeba jej jednak gotować ponownie ani długo podgrzewać, wystarczy utrzymać odpowiednią temperaturę przed podaniem.

Przepis: Domowa grochówka

Zupa na obiad z aromatycznym boczkiem i wędlinami.

Kategoria
Zupa
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
20 min.
Czas gotowania
1 godz. 40 min.
Liczba porcji
6
Liczba kalorii
430 w każdej porcji

Składniki

  • 250 g łuskanego grochu
  • 2,5 l bulionu drobiowego lub mięsnego
  • 200 g wędzonego boczku
  • 200 g skrawków wędlin
  • 2 marchewki
  • 500 g ziemniaków
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 1 łyżka majeranku
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania

  1. Przygotowanie składnikówGroch opłucz i namocz przez kilka godzin lub przez całą noc. Boczek pokrój w kostkę, skrawki wędliny na mniejsze kawałki, a cebulę i czosnek drobno posiekaj.
  2. Podsmażanie wędzonkiNa dnie dużego garnka lub patelni wytop boczek, aż stanie się złocisty i chrupiący. Dodaj skrawki wędliny oraz cebulę, smaż jeszcze kilka minut, a pod koniec wsyp czosnek i krótko go zeszklij.
  3. Gotowanie zupyPrzełóż zawartość patelni do garnka z gorącym bulionem. Dodaj groch, liście laurowe i ziele angielskie, po czym gotuj na małym ogniu, aż groch będzie miękki i zacznie delikatnie zagęszczać wywar.
  4. Dodanie warzywMarchewkę pokrój w plasterki, a ziemniaki w większą kostkę. Dodaj je do zupy dopiero pod koniec gotowania i gotuj tylko do miękkości, aby zachowały swój kształt. Na końcu dopraw majerankiem oraz solą i pieprzem do smaku.

Najczęstsze błędy przy gotowaniu grochówki

Najczęstszą przyczyną zbyt gęstej grochówki jest zbyt duża ilość grochu. Podczas gotowania ziarna rozpadają się i uwalniają skrobię, która naturalnie zagęszcza wywar. Do 2,5 litra bulionu w zupełności wystarczy około 250 g łuskanego grochu. Większa ilość sprawi, że zupa zacznie przypominać gęstą papkę, a po ostudzeniu stanie się jeszcze bardziej zwarta.

Błędem jest też gotowanie zupy znacznie dłużej, niż wymaga tego groch. Intensywne bulgotanie przyspiesza odparowywanie płynu, a częste i energiczne mieszanie rozciera miękkie ziarna. Grochówkę najlepiej gotować na małym ogniu tylko do momentu, gdy groch będzie miękki i zacznie lekko zagęszczać bulion. Jeśli wywar już podczas gotowania staje się za gęsty, należy dolać trochę gorącego bulionu lub wody.

Nie warto również wrzucać ziemniaków i marchewki na początku. Po kilkudziesięciu minutach warzywa rozpadną się, uwolnią dodatkową skrobię i znikną w zupie. Dodane pod koniec gotowania zachowają kształt, dzięki czemu grochówka będzie miała wyraźną strukturę zamiast jednolitej konsystencji.

Trzeba również uważać z solą. Wędzony boczek, kiełbasa i gotowy bulion mogą być już mocno słone, dlatego zupę najlepiej doprawić dopiero po ugotowaniu.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...