Ryby nie panieruję w jajku ani bułce. Chrupie i nie chłonie tłuszczu tylko z tym dodatkiem

Dodano:
Smażona ryba Źródło: Shutterstock / galsand
Szefowie kuchni mają sprawdzony trik na chrupiącą rybę z patelni. Odkąd go poznałam, nie sięgam już po klasyczne dodatki. Teraz oszczędzam czas i kalorie.

Najpierw mąka, później roztrzepane jajko, a na koniec tarta bułka. Ryba pokryta taką panierką ma swojski smak, ale jak dla mnie za bardzo czuć dodatki. Pije też sporo tłuszczu na patelni, więc danie zyskuje setki kalorii więcej. Tymczasem nie potrzeba żadnego z tych produktów, by uzyskać pyszny i chrupiący filet.

Problem z klasyczną panierką do ryby

Gdy smażę ryby bez skóry i wybieram chudsze gatunki niż łosoś, zawsze stosuję panierkę. Chroni delikatne mięso przed wysuszeniem i pomaga trzymać kawałki w całości. Do tego sprawia, że danie jest apetycznie zarumienione, a przez to smaczniejsze.

Problem jednak w tym, że tradycyjna trójwarstwowa otoczka jest wysokokaloryczna. Dodaje filetowi nawet 150 kcal, a kolejne 200 kcal to wchłonięty olej. Ponadto panierka szybko nasiąka wilgocią ze środka i tłuszczem z zewnątrz. Z tego powodu chrupie tylko przez krótki czas, a potem szybko mięknie.

Sposób na chrupiącą rybę z patelni

Inaczej jest w przypadku użycia mąki czy inaczej skrobi ziemniaczanej, którą można zastąpić także skrobią kukurydzianą. Wystarczy obtoczyć w niej rybę bez żadnych składników ekstra i po prostu położyć na rozgrzany olej. Różnica jest ogromna.

Skrobia tworzy na powierzchni szczelną barierę, więc środek pozostaje niezwykle soczysty. Zamienia się w cienką i delikatną, szklistą z wyglądu skorupkę. Co najważniejsze, nie chłonie mocno tłuszczu i pozostaje niezwykle chrupiąca. Aby jednak metoda ta zadziałała idealnie, powierzchnia filetu musi być dokładnie osuszona na papierowych ręcznikach. Warto doprawić go, a zwłaszcza posolić, tuż przed panierowaniem i smażeniem.

W przypadku skrobi obowiązuje też zasada, że im mniej, tym lepiej. Jej warstwa powinna być cieniutka, a nadmiar strząśnięty. Natomiast olej do smażenia musi być mocno rozgrzany, by położony kawałek od razu głośnio skwierczał, a tłuszcz wokół niego się pienił. Odpowiedni moment na włożenie ryby można rozpoznać, wrzucając najpierw szczyptę samej skrobi. Powinna zachowywać się podobnie. Podczas smażenia kawałki obracam ją tylko raz, a po zdjęciu na talerz nie przykrywam, dzięki czemu pozostają chrupkie.


FAQ – najczęstsze pytania o rybę smażoną w panierce ze skrobi

Czego użyć do panierowania ryby zamiast bułki tartej?

Tradycyjną panierkę z bułki tartej, mąki i jajka można zastąpić samą skrobią ziemniaczaną lub kukurydzianą. Rybę wystarczy obtoczyć w niej bez żadnych dodatkowych składników, strząsnąć nadmiar i położyć na rozgrzany olej.


Jakie są wady klasycznej trójwarstwową panierki?

Tradycyjna trójwarstwowa panierka jest ciężka i mocno czuć smak jej składników. Dodaje filetowi nawet 150 kcal, a kolejne 200 kcal pochodzi z wchłoniętego oleju. Ponadto szybko nasiąka wilgocią ze środka oraz tłuszczem z patelni, przez co chrupie krótko i szybko mięknie.


Co daje panierka ze skrobi?

Skrobia tworzy na powierzchni ryby szczelną barierę, dzięki czemu środek pozostaje soczysty. Zamienia się w cienką, delikatną, szklistą z wyglądu i chrupiącą skorupkę. Co ważne, taki rodzaj panierki nie chłonie mocno tłuszczu.


Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...