Polędwiczek nie wkładam od razu do piekarnika. Krótko obsmażam, owijam boczkiem i wychodzą soczyste
Polędwiczki w boczku wyglądają bardziej odświętnie niż zwykła pieczeń, a nie wymagają długiego stania przy kuchence. Najważniejsze są trzy rzeczy: dobrze osuszone mięso, naprawdę gorąca patelnia i rozsądny czas pieczenia.
Dlaczego polędwiczkę trzeba najpierw obsmażyć
Krótkie rumienienie delikatnych polędwiczek na gorącej patelni poprawia smak, bo na powierzchni mięsa tworzy się zrumieniona, wyrazista warstwa. To ona daje później ten konkretny, pieczeniowy aromat, którego nie da się uzyskać samym pieczeniem w 180 stopniach.
Polędwiczka jest chuda, więc nie ma dużego marginesu błędu, aby mięso wyszło soczyste. Przed smażeniem trzeba ją bardzo dokładnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Mokre mięso nie zacznie się rumienić, tylko puści wodę i będzie się dusiło. Patelnię rozgrzej mocno, wlej olej i obsmażaj polędwiczki krótko – mniej więcej po 1-2 minuty z każdej strony, tylko do złapania koloru. Nie chodzi o to, żeby usmażyć je w środku. Środek ma zostać surowy, bo swoją pracę zrobi jeszcze piekarnik.
Jak zrobić polędwiczki wieprzowe w boczku na niedzielny obiad
Po obsmażeniu daj mięsu chwilę odpocząć, choćby kilka minut. Wtedy łatwiej owiniesz je boczkiem, a plastry nie będą od razu ślizgały się po parującej powierzchni. Boczek układaj dachówkowo, czyli tak, żeby kolejne plasterki lekko na siebie zachodziły. Dzięki temu podczas pieczenia kurczą się równo i lepiej trzymają mięso w całości.
Wędzony boczek działa tu jak cienka osłona. Oddaje trochę tłuszczu, doprawia polędwiczkę od zewnątrz i pomaga utrzymać przyjemną wilgotność. Trzeba tylko pamiętać, że wędzony boczek jest słony, dlatego z solą przy nacieraniu mięsa lepiej nie przesadzać. Ja wolę dać jej mniej przed pieczeniem, a ewentualnie doprawić porcję już na talerzu.
Na blachę trafiają też warzywa. Papryka i por łapią tłuszcz z boczku, lekko miękną i robią się świetną bazą pod mięso. Nieduże kawałki wystarczą, bo pieką się tylko około 20 minut. Jeśli por będzie pokrojony zbyt cienko, może za szybko się przypalić, szczególnie na brzegach blachy.
Najbezpieczniej piec polędwiczki krótko i nie zostawiać ich w piekarniku „jeszcze na wszelki wypadek”. To właśnie ten zapas najczęściej psuje efekt. Po wyjęciu mięso powinno chwilę poleżeć przed krojeniem. Wystarczy 5-7 minut. Soki wtedy nie wypłyną od razu na deskę, tylko zostaną w plastrach. Wskazówka: jeśli masz termometr kuchenny, wyjmij polędwiczki z piekarnika, gdy w środku mają około 63-65 stopni Celsjusza, a po kilku minutach odpoczynku będą soczyste i bezpiecznie dopieczone.
Przepis: Polędwiczki wieprzowe pieczone w boczku
Polędwiczki wieprzowe pieczone w plastrach boczku wędzonego
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- europejska
- Czas przygotowania
- 15 min.
- Czas gotowania
- 30 min.
- Liczba porcji
- 8
- Liczba kalorii
- 280 w każdej porcji
Składniki
- 2 polędwiczki wieprzowe po ok. 500 g każda
- 3 ząbki czosnku
- majeranek
- sól, pieprz
- 2 łyżki oleju
- 200 g wędzonego boczku w plasterkach
- 1 papryka czerwona
- 1 mały por
- szczypior
- świeży rozmaryn
Sposób przygotowania
- Smażenie polędwiczekPolędwiczki opłucz, osusz. Natrzyj czosnkiem, majerankiem, solą i pieprzem. Odstaw na godzinę. Po tym czasie polędwiczki zrumień na gorącej patelni.
- Pieczenie polędwiczekPaprykę i por oczyść, pokrój na nieduże kawałki. Wysyp je na natłuszczoną blachę z piekarnika. Obsmażone polędwiczki owiń plasterkami boczku, tak by jego warstwy nachodziły na siebie dachówkowo.
- Pieczenie polędwiczekPolędwiczki połóż na warzywach, obłóż gałązkami rozmarynu. Piecz ok. 20 minut w 180 stopniach Celsjusza. Posyp posiekanym szczypiorkiem.
Z czym podać polędwiczki w boczku, żeby obiad nie był ciężki
Do takiego mięsa nie dokładałbym już tłustych dodatków. Boczek robi swoje, więc najlepiej sprawdzają się ziemniaki z wody, puree ziemniaczane, kasza jęczmienna albo pieczone ziemniaki. Dobrze pasuje też prosta surówka z kapusty kiszonej, ogórek małosolny albo sałata z lekkim sosem musztardowym.
Jeśli chcesz podać do tego sos, najprostszy zrobisz z tego, co zostanie na blasze. Warzywa można przełożyć do małego garnka, dodać kilka łyżek wody lub bulionu, chwilę podgrzać i rozgnieść widelcem. Nie będzie to gładki sos restauracyjny, ale będzie miał smak boczku, rozmarynu i pieczonej papryki. Do domowego obiadu pasuje bardzo dobrze.
Polędwiczki najlepiej kroić w grube plastry dopiero po krótkim odpoczynku. Cienkie plasterki szybciej stygną i łatwiej tracą soczystość. Grubszy kawałek ma w środku delikatne mięso, a z zewnątrz słony, lekko chrupiący boczek.