Ten błąd psuje rolady wołowe. Mała zmiana sprawia, że mięso jest delikatne, a sos ma głęboki smak

Dodano:
Rolady wołowe Źródło: Shutterstock / Arkadiusz Fajer
Kiedyś moje rolady wołowe wychodziły twarde, a sos był nijaki. Dopiero gdy odkryłem ten przepis, mięso zaczęło się rozpadać, a sos nabrał głębi, której wcześniej w ogóle nie było.

Śląskie rolady to klasyka, która nigdy się nie nudzi. Zamiast kombinować, lepiej postawić na sprawdzone połączenie: wołowina, ogórek kiszony, kiełbasa i boczek. To właśnie ono daje charakterystyczny smak. Pozostaje tylko wybrać dobry przepis, by mięso było miękkie, a sos esencjonalny.

Pierwszy raz zrobiłem rolady wołowe trochę na skróty – krócej dusiłem, mniej doprawiłem. Efekt był poprawny, ale bez tego „czegoś”. Dopiero gdy pozwoliłem im spokojnie pyrkać w garnku, zrozumiałem, o co w tym daniu chodzi.

Jak zrobić miękkie śląskie rolady wołowe

Znaczenie ma tu długie duszenie. Wołowina z udźca nie wybacza pośpiechu. Jeśli skrócisz czas, dostaniesz twarde mięso i rozczarowanie. Duszenie przez ponad dwie godziny robi jedną ważną rzecz – rozkłada włókna mięsa. Dzięki temu rolady miękną i wchłaniają smak bulionu i farszu, a sos zyskuje głęboki i „mięsny” smak.

Znaczenie ma też farsz, który powinien być kwaśny, tłusty i ostry jednocześnie. Dlatego połączenie składników nie jest przypadkowe. Kiszony ogórek daje kwasowość, kiełbasa i boczek tłuszcz i dymny aromat, a musztarda charakteru.

Może się wydawać, że tego jest za dużo, ale w praktyce wszystko się równoważy. W środku roladki masz konkretny, wyrazisty smak, a na zewnątrz spokojniejsze, miękkie mięso i sos. W przepisie moim zdaniem nie należy pomijać cebuli. Podczas duszenia praktycznie się rozpuszcza i naturalnie zagęszcza sos.

Nie mieszaj rolad podczas duszenia – zamiast tego co jakiś czas delikatnie potrząśnij garnkiem, żeby nie rozpadły się w połowie gotowania.

Przepis: Śląskie rolady wołowe

Duszone roladki wołowe nadziewane boczkiem, kiełbasą, kiszonym ogórkiem i cebulą

Kategoria
Danie główne
Rodzaj kuchni
Polska
Czas przygotowania
30 min.
Czas gotowania
2 godz. 15 min.
Liczba porcji
4
Liczba kalorii
450 w każdej porcji

Składniki

  • 600 g wołowiny z udźca
  • 4 plastry boczku wędzonego
  • 100 g cienkiej kiełbasy
  • 2 ogórki kiszone
  • 1 cebula
  • 8 łyżeczek ostrej musztardy
  • 2-3 łyżki mąki
  • olej do smażenia
  • 1 l bulionu
  • 3 łyżki śmietany
  • sól, pieprz

Sposób przygotowania

  1. Krojenie składnikówWołowinę opłucz, osusz, pokrój w plastry o grubości ok. 1 cm. Każdy plaster lekko rozbij tłuczkiem do mięsa, oprósz pieprzem. Kiełbasę i ogórki pokrój wzdłuż w długie plasterki. Cebulę obierz, przekrój na pół, pokrój w półkrążki.
  2. Formowanie roladKażdy płat mięsa posmaruj musztardą. Na jednym jego brzegu ułóż plaster boczku, kiełbasy i 2 plasterki ogórka. Całość posyp cebulą, zwiń dość ścisłe rolady. Obwiąż je białą, bawełnianą nicią.
  3. Obsmażanie i duszenie roladRolady oprósz mąką, obsmaż na oleju. Przełóż je do garnka, podlej gorącym bulionem. Zagotuj, duś na małym ogniu, aż mięso będzie miękkie. Sos dopraw do smaku solą i pieprzem. Łyżkę mąki rozprowadź z niewielką ilością zimnej wody i ze śmietaną, wlej do sosu, wymieszaj, gotuj kilka minut, aż sos zgęstnieje.

Z czym podać, żeby było „po śląsku”

Tu nie ma wielkiej filozofii – rolady lubią konkret. Najczęściej podaję je z kluskami śląskimi, bo idealnie zbierają sos. Choć przyznam, że świetnie sprawdzają się też klasyczne, mięciutkie kopytka.

Jeśli nie masz czasu na robienie klusek, postaw na ziemniaki, najlepiej tłuczone. Do tego modra kapusta albo buraczki– coś, co doda świeżości i lekkiej słodyczy.

Próbowałem też roladek wołowych z różnymi rodzajami kasz, ale to już nie jest śląski klimat.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...