Nigdy nie wrzucam tego do rosołu. Jedna sztuka i cały wywar robi się gorzki
Nie ma to jak domowy rosół przygotowany pieczołowicie ze świeżych składników. Przy ich doborze trzeba jednak zachować ostrożność. To, co sprawdza się w innych zupach, tu może nie pasować. Podobnie z metodami, które stosują inni, choć nie są do końca właściwe.
Czego nie dodawać do rosołu?
Nigdy nie dokładam do niego liści laurowych. Nawet jedna sztuka gotowana zbyt długo sprawia, że wywar staje się gorzki i za bardzo przechodzi jego aromatem. Podobnie unikam nadmiaru ziela angielskiego. Jeśli je dorzucam, to tylko jedno, i to na późniejszym etapie przyrządzania.
Choć odradza się też stosowanie przyprawy do zup w płynie, czasem robię wyjątek. Sięgam wtedy po naturalną wersję bez glutaminianu sodu i zamiast dolewać ją na początku, dodaję dosłownie kilka kropli na samym końcu. W ten sposób nieraz uratowałam wywar, któremu zabrakło nieco esencji. Nie polecam jednak zwykłej maggi, bo zawarte w niej wzmacniacze smaku osłabiają odbiór świeżych produktów. Podobnie działają kostki rosołowe, dostarczając przy tym niezdrowy tłuszcz.
Jakie warzywo jest najgorsze do rosołu?
Nigdy nie dokładam do niego opalonej cebuli. Choć to tradycyjny sposób na podkręcenie smaku i koloru rosołu, jest bardzo niezdrowy. Zwęglone warzywo zawiera rakotwórcze związki takie, jak akrylamid. Wprowadza do zupy gorycz i twarde drobiny, które skrzypią pod zębami jak piasek. Po takiej zupie osoby z wrażliwym żołądkiem mogą mieć zgagę.
Jeśli zależy mi na rumianej cebulce w wywarze, rozkrajam ją na pół i podpiekam w piekarniku. Wystarczy 15-20 minut w 200 stopniach, by stała się złocista i aromatyczna. Często używam też cebuli surowej. To mit, że powoduje kwaśnienie rosołu. Ugotowana od początku z resztą warzyw nigdy nie sprawiała mi problemów.
Są jednak inne warzywa, które wpływają niekorzystnie na smak wywaru. To papryka, pomidory, kapusta (i spokrewniony z nią brokuł czy kalafior), a ponadto ziemniaki. Zostawiam je do innych zup, gdzie robią znacznie lepszą robotę.
FAQ – najczęstsze pytania o najgorsze dodatki do rosołu
Jakich przypraw unikać, aby rosół nie stał się gorzki?
Należy zachować szczególną ostrożność przy dodawaniu liści laurowych. Nawet jedna sztuka gotowana zbyt długo może sprawić, że rosół stanie się gorzki, a jego aromat zbyt intensywny. Podobnie należy unikać nadmiaru ziela angielskiego i dodawać najwyżej jedno na późniejszym etapie przygotowania tej zupy.
Jakie warzywa psują smak tradycyjnego rosołu?
Istnieje grupa warzyw, których nie powinno się dodawać do wywaru, ponieważ negatywnie wpływają na jego kompozycję smakową. Są to przede wszystkim papryka, pomidory oraz ziemniaki. Należy również unikać kapusty oraz warzyw z nią spokrewnionych, takich jak brokuły i kalafiory.
Czy opalona nad ogniem cebula to dobry dodatek do rosołu?
Choć jest to tradycyjna metoda, uznaje się ją za bardzo niezdrową. Zwęglone warzywo zawiera rakotwórcze związki, takie jak akrylamid. Dodatkowo wprowadza do wywaru gorycz i twarde drobiny, które skrzypią pod zębami. Może też powodować zgagę u osób o wrażliwym żołądku. Zamiast tego cebulę lepiej podpiec na złoto lub dodać ją do gotowania wywaru w formie surowej.
Czy do rosołu można użyć kostki rosołowej lub płynnej przyprawy do zup?
Zdecydowanie nie poleca się stosowania zwykłej maggi ani kostek rosołowych, ponieważ zawarte w nich wzmacniacze smaku (np. glutaminian sodu) osłabiają odbiór naturalnych składników. Kostki są dodatkowo źródłem niezdrowego tłuszczu. Aby uratować smak zupy, dopuszczalne jest dodanie kilku kropli naturalnej przyprawy bez chemicznych dodatków na samym końcu gotowania.