Nie piekę już biszkoptu. Robię miękkie omleciki i nadziewam kremem, który rozpływa się w ustach
Nie mogę doczekać się letnich truskawek, więc kupiłam importowane. W tym deserze nie trzeba ich wiele, a smakują genialnie. Przepis na biszkoptowe placuszki podpatrzyłam na japońskim kanale, a krem z bitej śmietany to klasyka.
Jak zrobić omleciki biszkoptowe z kremem truskawkowym?
Prace zaczynam od kremu, który musi później stężeć w lodówce. Myję i dokładnie osuszam truskawki, po czym zamieniam w mus blenderem. Przecieram przez sito, by pozbyć się pestek – inaczej krem nie będzie aksamitny. Ubijam kremówkę z cukrem i delikatnie łączę z przecierem. Aby wyszło idealnie, oba składniki muszą być dobrze schłodzone.
Na placuszki biorę mąkę typu 450, która ma nieco mniej glutenu i tworzy lżejszą konsystencję. Ubijam jajka z cukrem w kąpieli wodnej, żeby trwale napowietrzyć masę. Łączę z mlekiem i olejem, a następnie przesiewam do niej mąkę z małym dodatkiem proszku do pieczenia.
Porcje ciasta smażę pod przykryciem na suchej patelni z nieprzywierającą powłoką, przy czym ustawiam jak najmniejsze grzanie. Dzięki temu omleciki wychodzą wilgotne i elastyczne – inaczej mogłyby pękać. Formuję je na gorąco sprytnym sposobem. Wkładam między dwie zwilżone ściereczki, zginam i zostawiam tak do wystygnięcia. Zwykle zajmuje to 15-20 minut. Wtedy mogę już napełniać je zimnym kremem.
Ten wyjątkowo delikatny deser najlepiej jeść zaraz po zrobieniu, choć nie zaszkodzi mu też jedna czy dwie godziny w lodówce. Gdy robię go na później, mam równie pyszną wersję budyniową – sposób przygotowania podaję dalej.
Przepis: Omleciki biszkoptowe z kremem truskawkowym
Puszyste placuszki wypełnione musem ze świeżych truskawek i bitej śmietany.
- Kategoria
- Deser
- Rodzaj kuchni
- Międzynarodowa
- Czas przygotowania
- 25 min.
- Czas gotowania
- 35 min.
- Liczba porcji
- 8
- Liczba kalorii
- 223 w każdej porcji
Składniki
Na ciasto:
- 80 g mąki pszennej tortowej (około pół szklanki)
- 45 g cukru cukru (około 3 łyżek)
- 3 jajka
- 2 łyżki mleka
- 1 łyżka oleju rzepakowego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Na krem truskawkowy:
- 250 ml zimnej śmietanki 36% tłuszczu
- 150 g zimnych świeżych truskawek
- 2 łyżki cukru pudru
- 1/2 łyżeczki soku z cytryny
Sposób przygotowania
- Szykowanie kremuZblenduj 100 g truskawek, wlej sok z cytryny i przetrzyj masę przez gęste sitko. Ubij śmietankę na średnich obrotach, a gdy zacznie gęstnieć, wsyp przez sitko cukier puder. Ubij na sztywno, po czym zmniejsz obroty do minimum i wlej powoli mus z truskawek. Zmiksuj tylko do połączenia składników. Przykryj i wstaw do lodówki.
- Mieszanie ciastaPołącz jajka z cukrem w misce ustawionej nad garnkiem z parującą wodą. Ubijaj mikserem, aż masa stanie się jasna, gęsta i puszysta. Osobno wymieszaj mleko z olejem. Dodaj do nich 2-3 łyżki masy jajecznej i połącz składniki. Wlej to do miski z jajkami i wymieszaj. Później przesiewaj do miski mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszając delikatnie szpatułką do połączenia składników.
- Smażenie i formowanie placuszkówRozgrzej suchą patelnię na minimalny ogniu i nakładaj po 2 łyżki ciasta, formując placuszki o średnicy 10-12 cm. Smaż pod przykryciem przez około 2 minuty, wyłącz ogień i zostaw na kolejne 2 minuty. Następnie odwróć na drugą stronę i smaż 20 sekund. Omleciki zdejmuj na zwilżoną czystą ściereczkę i przykrywaj drugą. Składaj na pół bez odwijania i zostaw do wystygnięcia.
- Składanie omlecikówPrzełóż krem do rękawa cukierniczego lub torebki strunowej z uciętym rogiem. Wyciskaj porcje do każdego omlecika. Podawaj z dekoracją z kawałków odłożonych truskawek.
Krem truskawkowy do omlecików inaczej
Wypełnienie biszkoptów również można zrobić według receptury japońskiej. Ten pyszny krem budyniowy ma dłuższą trwałość, więc deser nadaje się do podania nawet po upływie doby. Robię go całkiem inaczej niż ten z torebki.
Zaczynam od roztrzepania jajka z łyżką cukru, przesiewam do nich 2 płaskie łyżki mąki, łączę składniki i wlewam 100 ml mleka, mieszając. Miks przecedzam przez sitko do rondelka, dodaję mus z truskawek (zrobiony jak w głównym przepisie) i podgrzewam na małym ogniu, aż całość zawrze. Gotuję jeszcze 2-3 minuty, nie przerywając mieszania, aż zgęstnieje. Studzę z folią spożywczą dotykającą powierzchni, żeby nie powstał kożuch. Krem nakładam do omlecików po całkowitym wystygnięciu. Aby był lżejszy, często łączę go z ubitą śmietaną.