11 mitów na temat odchudzania, w które pora przestać wierzyć

11 mitów na temat odchudzania, w które pora przestać wierzyć

Dodano: 
dieta
dieta / Źródło: Pexels / Pixabay
Jeśli próbujesz schudnąć, możesz zagubić się w gąszczu porad i informacji. W które z nich zdecydowanie nie należy wierzyć?

Poniżej prezentujemy 11 często powtarzanych w związku z odchudzaniem tez, które nie znajdują pokrycia w rzeczywistości i którym nie warto ufać.

Mit 1: U wszystkich działa to samo

Nie ma jednego właściwego sposobu na zdrowe zrzucenie ponadprogramowych kilogramów. To, co zadziałało u twojego znajomego, nie musi się sprawdzić u ciebie, podobnie w przypadku różnych modnych diet – u jednych będą bardziej skuteczne, u innych mniej. Dieta ma być tylko i aż przejściem na zdrowszy styl życia, a związane z nią konkretne produkty warto dostosować do swoich potrzeb. Podobnie z aktywnością fizyczną towarzyszącą zdrowemu odżywianiu. Odchudzanie to nie tylko liczenie kalorii.

Mit 2: Węglowodany to wróg

Wbrew powszechnemu przekonaniu, właściwie dobrane węglowodany nie powodują przyrostu masy ciała, a po rozbiciu stanowią główne źródło energii dla organizmu. Warto sięgać po węglowodany złożone, które pozwalają utrzymać stabilny poziom cukru we krwi, a także wspomagają regenerację po ciężkich treningach.

Gdy rezygnujemy z węglowodanów, tracimy na masie ciała przez utratę wody, a nie tłuszczu. Po powrocie do przyjmowania węglowodanów może się pojawić uczucie wzdęcia, ale to nie oznacza, że węglowodany działają na organizm negatywnie. Przyjmowane w postaci węglowodanów złożonych, np. pełnoziarnistego pieczywa sprawiają, ze rzadziej odczuwasz głód, sięgasz po przekąski, masz jedzeniowe zachcianki.

Mit 3: Musisz spalić na siłowni to, co zjadłeś/zjadłaś

Na ogólny stan zdrowia nie wpływa dobrze porównywanie liczby przyjętych z jedzeniem kalorii z tym, ile trzeba w następnej kolejności ćwiczyć na siłowni, biegać, skakać czy chodzić, żeby to spalić. Takie podejście powoduje tylko dodatkowy stres, wzmaga wydzielanie hormonów stanu zapalnego, które prowadzą do zwiększenia masy ciała. Ćwiczenia są wskazane, ale bez „ciśnienia”.

Mit 4: Rezygnacja z konkretnych grup produktów jest OK

Nie jest, jeśli tylko nie cierpisz np. na celiakię, czyli nietolerancję glutenu bądź nietolerancję laktozy. Organizm potrzebuje i produktów zawierających białko, i węglowodany, i tłuszcze. Lepiej więc podejść do tego z nastawieniem: „Czego mam jeść więcej” niż „z czego mam zrezygnować”.

Mit 5: Ćwiczenia nie są efektywne, jeśli się przy nich nie namęczysz i nie spocisz

Chodzi o to, by wytrwać długo w zdrowym trybie życia, więc warto postawić na aktywność, która przynosi przyjemność, nawet jeśli na efekty trzeba czekać dłużej. Chodzenie, joga, jeżdżenie na rowerze, pływanie jak najbardziej są wskazane.

Czytaj też:
Co pić, żeby schudnąć? Te kilka propozycji może pomóc. Miej tę listę zawsze pod ręką

Mit 6: Jesteś głodny/głodna, więc robisz to dobrze

W zdrowym odchudzaniu nie chodzi o to, by cały czas odczuwać głód. W ten sposób ciało informuje nas, że potrzebuje więcej energii, a ignorowanie głodu może w konsekwencji prowadzić do objadania i przejadania się. Jeśli głód dokucza często, warto uchronić się przed takimi sytuacjami i udać do dietetyka, by otrzymać konkretny plan żywieniowy.

Mit 7: Ćwiczenia są ważniejsze niż sen

Podczas snu organizm się regeneruje, a jego odpowiednia ilość jest niezbędna do tego, by uniknąć długotrwałego zmęczenia, bólu niezregenerowanych mięśni i kontuzji. Bez odpowiedniej dawki snu organizm wytwarza więcej kortyzolu – hormonu stresu. Co więcej, śpiąc od 7 do 9 godzin na dobę schudniemy szybciej niż śpiąc mniej, co potwierdzają badania.

Mit 8: Nie możesz jeść po 18

Wszystko zależy od tego, o której chodzi się spać. Najlepiej nie jeść około 2-3 godzin przed snem, więc jeśli ktoś udaje się do łóżka po północy, od 18 do tego czasu bardzo zgłodnieje. Kiedy organizm potrzebuje energii, poinformuje o tym, bez względu na godzinę. Częstym błędem żywieniowym jest jednak nieprzyjmowanie wystarczającej ilości pokarmów w ciągu dnia i jedzenie zbyt dużej ich ilości wieczorem.

Mit 9: Niskokaloryczne odpowiedniki żywności są najlepsze

W niskokalorycznych odpowiednikach tradycyjnych produktów często znajduje się więcej sztucznych składników, mających za zadanie nadać im słodkiego smaku. Wśród nich są cukry i tłuszcze. Jednak mimo to najczęściej w smaku nie dorównują one oryginałom, a to, paradoksalnie, prowadzi do przejadania się, jemy więcej i więcej, bo nie odczuwamy satysfakcji z jedzenia. Okazuje się, że mniejsza porcja lodów tradycyjnych lepiej zaspokaja głód niż większa dawka lodów beztłuszczowych i niskokalorycznych.

Mit 10: Istnieją „dobre” i „złe” produkty

Zakazany owoc często smakuje najlepiej, a sięgnięcie po niego może powodować wyrzuty sumienia, a przecież dieta nie powinna powodować dyskomfortu. Lepiej podejść do tego tak, że raz na jakiś czas można zjeść to, co „zakazane”, pomyśleć, że te dostępne są dostępne, pod ręką, nikt ich przed nami nie chowa. Dzięki temu będziesz się mniej przejadać, zmniejszy się również twoje poczucie winy.

Mit 11: To, co pokazuje waga jest najlepszym miernikiem sukcesu

Ani waga, ani to, co pokazuje wskaźnik BMI (będący przestarzałą metodą określania właściwej masy ciała) nie świadczy o tym, że właściwie się odżywiasz, prowadzisz zdrowy tryb życia. Każdy organizm jest inny, kobiety czy mężczyźni o różnych sylwetkach, różnym wzroście często ważą tyle samo. Ważniejsze jest, czy masz właściwy poziom cholesterolu, czy twoje ciśnienie jest w normie, czy nie grozi ci cukrzyca typu 2. Stres, aktywność fizyczna, sen, nawiązywane przez ciebie więzi społeczne często mają większy wpływ na wygląd niż sama masa ciała.

Czytaj też:
BMI: jak je obliczyć i czy jego wyniki są wiarygodne?

Opracowała:
Źródło: Myfitnesspal.com

Czytaj także