Detoks dla dobrego zdrowia

Detoks dla dobrego zdrowia

Dodano: 
Zielony koktajl
Zielony koktajl / Źródło: Fotolia / Elena Schweitzer
Czasem jedynym, czego potrzebujesz, by poczuć się lepiej, jest oczyszczenie organizmu. To łatwiejsze, niż myślisz.

Bóle głowy, spadek energii, niewytłumaczalny przyrost masy ciała, problemy gastryczne, stany depresyjne – wszystkie te objawy potrafią spędzić sen z powiek. Pogarszające się, ogólne samopoczucie powoduje, że zaczynamy się zastanawiać nad stanem naszego zdrowia. Obawiamy się, że nasz organizm zaczyna trawić jedna z wielu bardzo poważnych chorób. Tymczasem może się okazać, że jedyne, czego potrzebujemy, to oczyszczenia. Choć większości osób detoks kojarzy się jako wyjątkowo trudne i żmudne zadanie, w rzeczywistości może być bardzo przyjemnym doznaniem. I co więcej – potrafi zdziałać cuda.

Organizm kontra toksyny

Ludzkie ciało ma własne mechanizmy detoksykacyjne. Oczyszcza się poprzez wątrobę, wydalanie moczu i kału, pocenie się. Chociaż jest to złożony proces, wątroba neutralizuje toksyczne substancje, a następnie usuwa je z organizmu. Dzieje się tak np. w przypadku alkoholu. Jednak używki to niejedyne toksyny, które nam szkodzą. W ysoko przetworzona żywność, rafinowany cukier, gazowane napoje, nadmiar soli, pestycydy, leki, spaliny samochodowe, dym papierosowy, smog – wszystko to powoduje, że w naszym organizmie kumulują się szkodliwe związki. A nie ze wszystkim poradzi sobie wątroba, skóra czy nerki.

Specjalne wsparcie

O diecie detoksykacyjnej powinny pomyśleć przede wszystkim osoby, które prowadzą niehigieniczny styl życia. Unikają sportu, sięgają po śmieciowe jedzenie, alkohol i papierosy, niewiele piją, a jeśli już, to wybierają raczej słodkie, gazowane napoje. Kumulacji toksyn w organizmie sprzyja także zanieczyszczone środowisko, życie w mieście i szybkie tempo życia. Czasem detoks może być wskazany w przebiegu leczenia niektórych chorób. Przemęczenie, problemy gastryczne czy trudności ze skupieniem uwagi lub utratą zbędnych kilogramów również mogą być wskazaniem do przeprowadzenia kuracji oczyszczającej.

Korzyści płynące z detoksu

Oczyszczanie organizmu nie powinno być drogą przez mękę, choć właśnie tak nam się kojarzy. Mądry i dobrze przeprowadzony detoks poprawia samopoczucie, dodaje energii i wprawia w dobry nastrój. Zwiększenie energii jest jedną z pierwszych korzyści, jakie można zauważyć. To jednak nie wszystko. Detoksykacja pozytywnie wpływa na pracę wszystkich narządów wewnętrznych, ponieważ je odciąża. Usunięcie toksyn z organizmu ma też zbawienny wpływ na układ odpornościowy. To szczególnie ważne w przypadku chorób autoimmunologicznych, takich jak np. choroba Hashimoto. Poprawie ulega także pamięć i koncentracja. Jeżeli kurację detoksykującą połączymy z jogą lub medytacją, możemy się nauczyć słuchania sygnałów, jakie wysyła nam nasze ciało, i zatroszczyć się o nie najlepiej, jak potrafimy.

Jakby tego było mało…

Badanie opublikowane na łamach „Clinical Endocrinology” wykazało związek między stłuszczeniem wątroby a poziomem kortyzolu, hormonu stresu. Detoks może więc ułatwić nam panowanie nad nerwami oraz zwiększyć poziom zadowolenia z życia. Swoje z pewnością zrobi też widoczna gołym okiem przemiana fizyczna. Po usunięciu toksyn z organizmu dosłownie zaczynamy rozkwitać. Cera staje się zdrowsza i nabiera kolorów, poprawia się kondycja skóry, znikają worki pod oczami, włosy odzyskują dawny blask, a waga zaczyna pokazywać nieco mniej niż wcześniej. Ponadto kuracja detoksykująca, która koncentruje się na eliminowaniu uzależniających pokarmów i toksyn, może wyleczyć z uzależnienia od jedzenia pewnych produktów, a także pomóc na stałe zmienić swoje nawyki żywieniowe i skłonność do używek.

Proste rozwiązania, widoczne efekty

Detoks organizmu może być prosty i przyjemny. Można oczywiście zastosować jedną z popularnych kuracji, ale dla wielu osób są one zbyt drastyczne i trudne w realizacji. Czy to oznacza, że trzeba zrezygnować ze swojego planu regeneracji organizmu? Absolutnie nie. Wystarczy wprowadzić kilka zmian i… sięgnąć po tajną broń. Naturalne oczyszczanie organizmu powinno się opierać przede wszystkim na zwiększonym spożyciu płynów. Wystarczy zwykła woda, choć doskonałym wsparciem będą również ziołowe herbatki odtruwające z liśćmi pokrzywy czy zielem cykorii. Podstawę diety powinny stanowić warzywa i owoce, a także kasze (szczególnie polecana jest jaglana). Surowe warzywa i owoce można spożywać w formie soków – są prawdziwą bombą witaminową, po którą można sięgnąć, gdy dopadnie nas głód. Ważne, aby wszystkie wybierane produkty były ekologiczne. Zależy nam przecież na tym, by odciąć się od zbędnej chemii. Jedzenie czterech–pięciu posiłków dziennie w podobnych odstępach czasu wspomaga cały proces. Warto pamiętać także o błonniku pokarmowym. Jest sprzymierzeńcem nie tylko osób odchudzających się, ale także oczyszczających swój organizm. A tajna broń? Są nią algi, jak chlorella, które słyną ze swoich detoksykacyjnych właściwości. Te mikroskopijne organizmy są też bogatym źródłem wielu witamin i minerałów. Doskonałym suplementem wspomagającym proces jest młody jęczmień, który stanowi źródło witaminy C oraz aminokwasów i błonnika pokarmowego. Dodatkowo należy sięgnąć po zioła, jak karczoch, który chroni wątrobę. Ziele pokrzywy, koper i czystek poprawiają i stymulują proces trawienia. Są dostępne często w mieszankach ziół do picia lub dobrych mieszankach herbat.

Oczyszczanie z głową

Gwiazdy i celebrytki co chwila chwalą się kuracjami oczyszczającymi, a tych nie brakuje. Co roku i tak pojawiają się nowe trendy i formy detoksu. Jedni się głodzą, inni piją tylko wodę, są też tacy, którzy na własną rękę modyfikują różne oczyszczające kuracje. Bywa, że stosuje się je po to, by zrzucić zbędne kilogramy. Nie taki jest jednak cel detoksu. Ma on oczyścić organizm z toksyn, a ewentualny spadek masy ciała może być miłym bonusem. Najważniejszym celem takiej kuracji powinna być trwała zmiana. Detoks można więc potraktować jako restart organizmu i początek nowego, świadomego życia.

Czytaj także:
5 dobrych powodów, by sięgnąć po Ashwagandhę

Okładka tygodnika WPROST: 36/2018
Artykuł został opublikowany w 36/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także